Krwawa walka gangów motocyklowych o wpływy w Czechach

Pierwszy przypadek śmiertelny w potyczce gangów motocyklowych w Czechach! Czy powinniśmy traktować to zdarzenie  jak ostrzeżenie??? Czescy eksperci twierdzą, że walka gangów motocyklowych to początek wojny bez skrupułów. Polacy też mają w tym swój udział. Czy duży, czy mały – to się jeszcze okaże…

Mieszkańcy czeskiej Libiny żyją w strachu po krwawym starciu członków dwóch gangów motocyklowych. Boją się następstw tego zajścia i skutków jakie może za sobą pociągnąć (czyt. Odwet).

„Była tam awantura, niewielki hałas, ludzie, rozmowy, krzyki. Wtedy usłyszałem dwa strzały i samochody zaczęły uciekać a za nimi policyjne samochody” – powiedział bezpośredni świadek strzelaniny .
W czeskiej  miejscowości Libina doszło do spotkania członków i gości nowo powstałego oddziału klubu motocyklowego Outlaws MC (CZ). Spotkanie odbyło się na terytorium, którym od lat rządzi inny klub motocyklowy – Hells Angels MC. Wydaje się, że w zaistniałej sytuacji to starcie było nieuniknione.

OMC HAMC01 Krwawa walka gangów motocyklowych o wpływy w Czechach

Outlaws MC vs. Hells Angels MC – początek krwawej wojny ? Fot. ceskenoviny.cz

Do niedawna sklep, a od 2010 roku siedziba klubu motocyklowego w ciągu jednej nocy zamieniła się w prawdziwe pole bitwy. Do starć motocyklistów doszło w nocy z soboty na niedzielę (5/6.10.2013) w siedzibie Outlaws MC w Libinie. W siedzibie klubu, w której po raz pierwszy odbyło się walne zebranie klubowiczów z zagranicy zginął obcokrajowiec z Europy Środkowej od rany postrzałowej brzucha. Ponadto do szpitala przewieziono dwóch innych motocyklistów z ranami postrzałowymi. Jest także  wiele innych  rannych osób. Na drodze asfaltowej pod klubem motocyklowym zabezpieczono ślady krwi. W strzelaninie brało udział około dziewięćdziesięciu wytatuowanych motocyklistów. Po interwencji komandosów budynek, przed którym miało zajście został przeszukany. Zatrzymani motocykliści zostali sprawdzeni i musieli rozebrać się do naga. Droga została zamknięta dla ruchu a wszyscy aresztowani zostali przewiezieni  na przesłuchania.  Na miejscu zdarzenia znaleziono połamane kije bejsbolowe.

Media twierdzą, że zajście w czeskiej Libinie wygląda na koniec wojny gangów ale być może jesteśmy świadkami jej początku.
Owe grupy motocyklistów tzw. gangi z dumą noszą oznaczenie „1%” – poznacie ich po naszywce na piersi dosłownie „1%” ogółu motocyklistów.

OMC HAMC02 Krwawa walka gangów motocyklowych o wpływy w Czechach

Outlaws MC vs. Hells Angels MC – początek krwawej wojny ? Fot. ceskenoviny.cz

Wg nieoficjalnych informacji pierwsze sygnały walki o wpływy między motocyklistami w Czechach zaczęły się już w ubiegłym roku. Spory przybrały na intensywności w br., co potwierdza policja w pobliskim Ołomuńcu i Czeskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
W zeszłym roku na tym terenie dawały się we znaki inne radykalne kluby motocyklowe. Dotyczyło to sporów między Black Dragons MC a Vikings Přerov MC oraz Hells Angels MC a Outlaws MC.

OMC HAMC03 Krwawa walka gangów motocyklowych o wpływy w Czechach

Outlaws MC vs. Hells Angels MC – początek krwawej wojny ? Fot. ceskenoviny.cz

Czego dotyczyły spory ?
Najprawdopodobniej  chodzi o wpływy, terytoria, kontrolę określonych obszarów i oczywiście „pierwszeństwo”.
W tych wyrazach kryją się słowa klucze jak np. pistolet=klamka. Związane są z handlem bronią, narkotykami, wymuszeniami itp. Kluby do realizacji swoich celów koniecznie potrzebują jasno i konkretnie wyznaczonych stref wpływów. W tym przypadku chodzi o kluby toczące odwieczną wojnę, czyli Hells Angels MC i Outlaws MC. Niewykluczone, że najważniejsze słowo klucz to „pierwszeństwo”.
Miroslav Mareš – politolog z Masarykovy Univerzity w Brnie uważa, że przypadek w Libinie może doprowadzić do eskalacji konfliktu. Taki obrót sprawy może spowodować kolejne niepożądane konsekwencje.

OMC HAMC04 Krwawa walka gangów motocyklowych o wpływy w Czechach

Outlaws MC vs. Hells Angels MC – początek krwawej wojny ? Fot. ceskenoviny.cz

Hells Angels Motorcycle Club (HAMC) – Aniołowie Piekieł mają w swych barwach skrzydlate czaszki. Klub pojawił się w 1948 roku w Kalifornii, USA. Obecnie istnieje w około trzydziestu krajach na całym świecie. Aniołowie Piekieł mają reputację gangów, które zajmują się handlem ludźmi, narkotykami, wymuszeniami i handlem bronią. Chociaż w ostatnich latach klub stara się oczyścić swoje imię to policja nadal prowadzi ich obserwację. Głównymi rywalami HAMC są przedstawiciele Outlaws Motorcycle Club (OMC), którego historia sięga 1935 roku. Ten najstarszy klub, który w Czechach działa od 2010 roku  ma w swych barwach czaszkę ze skrzyżowanymi tłokami silnikowymi i powstał na osławionej Route 66. Stopniowo zakładał swoje chaptery/oddziały na całym świecie i zajmuje się przestępczością zorganizowaną.

W świecie rządzonym przez pięć dużych tzw. gangów motocyklowych (Hells Angels, Outlaws, Bandidos, Pogans i Mongols), które uzyskały szacunek i status poprzez walki  panuje niepisane prawo. Stoi ono ponad prawem USA, UE czy innych krajów. Prawdą jest, że kto pierwszy zasiedli dany teren ten ma go we władaniu. W Czechach od lat dominuje Hells Angels.
Kolejne niepisane prawo: kto chce nosić barwy klubowe na wcześniej zajętym terytorium (w tym przypadku przez HAMC) musi płacić haracz.
Tak więc sprawa staje się oczywista.
Wszystkie duże kluby jak np. HAMC są doskonale zorganizowane. Mają swoich prezydentów, skarbników, służby porządkowe itp.  Aby stać się pełnoprawnym członkiem klubu należy wejść w szeregi grupy, i cierpliwie odczekać kilka lat wykonując wszelkie polecenia lub jak kto woli powierzone zadania bez szemrania. Każdy członek  musi pokazać swoje zaangażowanie działając jakiś czas w  służbach porządkowych, dla których liczy się tylko zwycięstwo.  Tu pojawia się kolejne niepisane prawo, które nowy członek musi udowodnić czynami czyli chronić wszystkich swoich braci wszelkimi dostępnymi środkami.
To właśnie niepisane prawa klubowe pozwalają im kontrolować, dominować i zarabiać. Tak mówi Petr Kupka, politolog i ekspert w dziedzinie przestępczości zorganizowanej.

OMC HAMC05 Krwawa walka gangów motocyklowych o wpływy w Czechach

Outlaws MC vs. Hells Angels MC – początek krwawej wojny ? Fot. TV Nova.

Nie da się tego uniknąć?
W tym całym zajściu mamy polski akcent. W Libinie wyraźnie było widać czytelny napis Outlaws Poland i Czechia. Dominujący na tym terenie klub Hells Angels uznał, że „wróg” przekroczył granice własnego klubu a tym samym wywołał wojnę.
Wg informacji TV Nova zastrzelony mężczyzna był członkiem jednego ze zwaśnionych klubów. Możliwe, że członek HAMC przyjechał bronić terytorium i zginął. Nie posiadamy jednak informacji o przynależności klubowej śmiertelnie postrzelonego. Wniosek nasuwa się sam – to oznacza wojnę w Czechach i prawdopodobnie w Polsce, przed czym ostrzega Europol. Przytacza również fakty informując, że w ostatniej wojnie północnej doszło do jedenastu morderstw oraz siedemdziesięciu prób zabójstw.
Podsumowując przytoczmy kolejne niepisane prawo: za śmierć własnego członka musi być dwóch zabitych po drugiej stronie.

Zdarzenia miały miejsce około 50 km od granicy z Polską. Czy odczujemy jej konsekwencje ?
Skoro to było spotkanie międzynarodowe to następstwa mogą być także na międzynarodową skalę!
Może to tylko rozdmuchany przez media tragiczny incydent w Czechach. Oby!

nto.pl potwierdza fakty:
„- Przyjechali jacyś goście, chyba chcieli pokazać swoją siłę. Otworzyliśmy bramę, żeby zobaczyć co się dzieje i wtedy dostałem w głowę. Straciłem przytomność. Obudziłem się już po wszystkim. Nawet nie znam ofiar – opowiada motocyklista z opolskiego, który w sobotę w nocy bawił się na zjeździe miłośników motocykli w czeskiej miejscowości Libina koło Szumperka.

OMC HAMC06 Krwawa walka gangów motocyklowych o wpływy w Czechach

Outlaws MC vs. Hells Angels MC – początek krwawej wojny ? Fot. TV Nova.

Według informacji czeskiej prasy 5 października w małej wiosce 80 kilometrów od Głuchołaz otwierano prywatny klub. Na imprezę przyjechało ok. 80 osób, miłośników motocykli, w większości z Niemiec i Polski. Podobno są związani z międzynarodowym klubem motocyklowym Outlaws (poza prawem) MC.

Około 1 w nocy na imprezę wtargnęła wroga grupa. Gazeta MF Dnes donosi, że to osoby z konkurencyjnego klubu motocyklistów Hells Angels, który funkcjonuje w Czechach już od 20 lat i czuje się na tym terenie gospodarzem. Jakieś 3 lata temu pod wpływem kolegów z Polski w województwie ołomunieckim zaczęli się organizować ich konkurenci – zwolennicy Outlaws…”

Więcej w środowym wydaniu Nowej Trybuny Opolskiej.
Prosimy o treść artykułu lub skan.

Tekst: Głazio

Ten artykuł ma 1 komentarz

  1. wawiak pisze:

    głaziu,
    słabiutkie to wypracowanie.
    siadaj, dwója!

Napisz odpowiedź



6 − trzy =

Visit Us On TwitterVisit Us On FacebookVisit Us On Google PlusVisit Us On YoutubeCheck Our Feed