Nowinki motocyklowe

Enduro do 10 tys. zł – co wybrać, na co uważać przy zakupie

Enduro do 10 tys. zł – co wybrać, na co uważać przy zakupie

Chyba każdy motocyklista chciałby zasmakować jazdy w lekkim terenie. Za 10 tysięcy złotych można zakupić enduro, które pozwoli nam na takie zabawy.

Pośród maszyn określanych mianem enduro wyróżnia się kilka podkategorii. Jedna z nich nazywa się hard enduro.

Są to maszyny zbliżone do przeznaczonych w zasadzie tylko na tory crossów, ale mogą być dopuszczone do ruchu drogowego (światła, stelaż pod tablicę rejestracyjną itp.), mają inną konfigurację zawieszeń, przełożenia w skrzyni biegów itp. Do takich sprzętów zaliczyć można popularną w Polsce czterosuwową Yamahę WR 250F, czy dwusuwowego KTM EXC 250. Oba motocykle można zakupić za 10 tys. zł, lecz do tej kwoty trzeba będzie doliczyć jeszcze co najmniej kilka stówek, na kompletny przegląd i regulacje.

 

Jeżeli w ciągu roku przejeździmy około 100 motogodzin (w takich maszynach nie liczy się przebieg, a pracę silnika w godzinach) to na serwis trzeba przeznaczyć dodatkowo kilka tysięcy złotych.

Dla tych, którym nudzi się jazda do pracy po asfaltowych drogach i woleliby jakąś alternatywną trasę polecamy soft enduro. Lekkie pagórki, szuter, a potem ostatnie kilka kilometrów asfaltem – w takim zestawieniu ten motocykl na pewno dobrze się sprawdzi. Są to maszyny o bardziej uniwersalnym charakterze, które posiadają niezłe zdolności terenowe, ale dzięki homologacji mogą poruszać się po drogach publicznych. Wśród nich polecić można Suzuki DR 350, czy Yamahę XT 600.

Zanim zdecydujesz się na zakup enduro

Każdy kto choć raz spróbował jazdy poza asfaltami wie, że jest to bardzo przyjemne doznanie, ale podlega kilku wymogom.

Po pierwsze trzeba mieć trochę kondycji, aby w miarę sprawnie pojeździć enduro, zwłaszcza na bardziej wymagających terenowych trasach. Często zamiast siedzieć kierowca balansuje ciałem utrzymując motocykl na pożądanym torze jazdy. Podczas startu jeździec powinien zbliżyć tułów w stronę zbiornika paliwa, a hamując trzeba odchylić ciało do tyłu.

Drugim przeciwwskazaniem może być umieszczona wysoko kanapa. Siedzisko na poziomie 960 mm, czy nawet 910 mm może być poważnym utrudnieniem dla niższych jeźdźców. Skoro mowa o kanapie to warto dodać, że jest ona zazwyczaj twarda i przy dłuższej jeździe niewygodna.

Dodatkowo, aby bez stresu móc wybrać się na przejażdżkę polnymi dróżkami trzeba być pewnym swojego motocykla, a to wymaga – zwłaszcza w przypadku „enduraków” – regularnego serwisowania i wymiany poszczególnych elementów.

Polskie realia

Skoro powyższe rady nie zniechęciły nas do zakupu to skupmy się na znalezieniu odpowiedniego motocykla do 10 tys. złotych.

W przypadku jednośladów używanych w cięższych warunkach zużycie w zasadzie wszystkich części będzie przebiegało znacznie szybciej niż w przypadku motocykli szosowych. Błoto, piasek, woda – to właśnie w takich warunkach są eksploatowane te motocykle.

Dlatego sprawdzenie stanu technicznego głównych podzespołów jest bardzo ważną kwestią. W naszym kraju jest to tym bardziej istotne, gdyż pojawiające się w ofertach maszyny są zazwyczaj mocno wyeksploatowane i w chwili, kiedy trzeba wydać kilka tysięcy złotych na wymianę tłoka, zaworów, zestawu napędowego i opon, zostają wystawione na sprzedaż.

Dlatego dobrym rozwiązaniem jest pojechać na oględziny ze znajomym, który zjadł już zęby na maszynach typu cross/enduro lub wynająć w tym celu mechanika specjalizującego się w terenowych sprzętach.

Weryfikacja stanu technicznego przed kupnem enduro

W przypadku jednocylindrowych jednostek napędowych montowanych w ramach enduro wyróżnia się dwu- i czterosuwy. Dwutakty są mają bardziej agresywną charakterystykę silnika, są paliwożerne, ale też i trochę tańsze w serwisie, natomiast dla początkujących adeptów jazdy w terenie zero-jedynkowy sposób działania rolgazu może być dużym wyzwaniem. Poza tym jednostki 2T nie mają tak zauważalnego jak w maszynach czterosuwowych efektu hamowania silnikiem w momencie puszczenia manetki gazu.

Motocykle z silnikami 4T mają teoretycznie dłuższą żywotność, a większa moc w dolnym zakresie obrotów sprawia, że są bardziej lubiane przez amatorów. Co prawda w wysilonych konstrukcjach trzeba dbać o regularne sprawdzanie luzu zaworowego, wymianę łańcuszka zaworów, czy regularną wymianę oleju i filtrów.

Na pierwszy rzut oka dużo informacji o tym czy poprzedni właściciel dbał o maszynę daje sprawdzenie stanu air boxa i samego filtra powietrza.

Poza tym silnik powinien bez problemów odpalać na zimno i na ciepło. Podczas jazdy wszystkie biegi powinny wchodzić precyzyjnie, a poszczególne przełożenia należy sprawdzić pod różnym obciążeniem. Wypadanie biegów lub szarpanie powinno mocno zaniepokoić kupującego.
W przypadku zestawu napędowego (zębatka zdawcza, tylna i łańcuch) jego stan można szybko zweryfikować, sprawdzając czy łańcuch nie jest równomiernie rozciągnięty albo po prostu suchy.

Przy weryfikacji stany motocykla warto dokładnie przyjrzeć się ramie. Widoczne pęknięcia, mocne zarysowania, lub ślady po spawaniu powinny skutecznie zniechęcić do zakupu takiego egzemplarza.

Krzywa kierownica zdradza mocniejszą wywrotkę, a wycieki z lag – często z powodu uszkodzonych. simmeringów – oznaczają kolejny wydatek.

Poobijany tłumik również daje informację o tym, gdzie i jak użytkowany był motocykl, tak samo jak połamane plastiki. Wtedy nie ma co wierzyć, że enduro było jeżdżone rekreacyjnie w lekkim terenie.

Podczas kontaktu z kurzem, błotem i wilgocią szybszemu zużyciu ulegają łożyska w główce ramy czy te przy kołach, a jeżeli właściciel często korzystał z myjki wysokociśnieniowej dodatkowo wypłukiwał znajdujący się w nich smar.

Karol Biela

Źródło: RegioMoto.pl

25/09/2012

O autorze

siCk_BoY_


Dodaj komentarz

Listopad 2017
P W Ś C P S N
« Paź    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
Reklama

MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Redakcja
Radiator - Turystyka Motocyklowa
E: kontakt@radiator-mototurystyka.pl
W: www.radiator-mototurystyka.pl