RADIATOR - turystyka motocyklowa
Zloty, imprezy, wyjazdy => Zloty - imprezy - wyjazdy => Wątek zaczęty przez: paullus w Stycznia 27, 2011, 07:04:29 pm
-
Jak w temacie choć nie wiem czy moje \\\"przygody\\\" nadają się do publikacji ponieważ nic szczególnego nie wnioszą ale za namową admina (pozdr. dla Głazia) jakos poszło:) Więc na początek kilka fotek jeszcze przed atakiem zimy choć juz w kalendarzu od kilku dni powinien leżeć śnieg temp. kolo 3 stopni ale woda jeszcze nie zamarzała. Duużo błota większość torfu wiec momentami było naprawde cięzko. Nie obeszlo się bez łopaty, ale było fajnie. W roli głównej Ja yamaha wr 426 2002 rok oraz \\\"dorocik\\\" husqvarna tc 570 ( bardzo dziwny motocykl :D) miejsce początkowo Lidl jednak \\\"dyrekcja\\\" owego sklepu groziła nam dość mocno naszymi organami ścigania jak widać skutecznie wiec przemieściliśmy się kilka metrów niżej. oto foty :
http://picasaweb.google.com/104517387971897369272/Motoryj#
kilka tygodni później mały wyjazd do Baszni dolej na zaśnieżoną juz łąkę. Niestety teraz juz tylko 1 moto ale chętnych do jazdy więcej ( Ja, Dzoszła i Słoneczko:D). Nie obeszło się oczywiście od małych modyfikacji 3 godziny w garażu koszt koło 50 zł za samo żelazo troszke prądu zjedzonego przez wiertarkę małą wizyta u wulkanizatora nie obeszło się oczywiście od wielkiego zdziwienia i kilku słów na k. następne 2 godziny i koła na felgach (uwierzcie nie było łatwo:])
http://picasaweb.google.com/104517387971897369272/WrkaZima#
No to następna sesja w miejscu już znanym czyli dalej Lidl. Opony nie dawały sobie rady sam lód a śruby trochę za grube wiec nic ciekawego nie dało rady zrobić. Motocykle dwa ale huśka na \\\"letnich\\\" momentami nie mogła ruszyć. Wiec zostało tylko kręcić bączki i ubijać nadgarstki. Niestety juz bez strat się nie obeszlo na sam koniec urwal mi sie łańcuch do tej pory czeka na sklepanie;]
http://picasaweb.google.com/104517387971897369272/StyczenWrkaLidl#
No i na koniec wyjazd juz w troche innym klimacie i przy lepszej pogodzie czyli Lubaczów-Wiedeń przed tankowanie u wschodnich sąsiadów ;) nie ma dużo zdjęć i nie są jakiejś cudownej jakości robione telefonem. Chyba nie ma wiecej co dodawać.
http://picasaweb.google.com/104517387971897369272/Austria2010#
-
Chciałabym jedynie sprostować że to Basznia Górna ;)
a tak poza tym to Yamaszka daje radę na trzech kierowców, szkoda że nie wrzuciłeś jeszcze zdjęć z wakacyjnej siarki. Też mieliśmy radości co nie miara ;]
-
No i masz... Całkiem ciekawa relacja Ci z tego wyszła :) spoko fotki tylko trochę ich dużo :P szczególnie te na śniegu :)
Widziałem, że pole dobrze przeoraliście i na wiosnę roboty już nie będzie :) hehehe a na krywuli zrobiliście nowe bajorko :)
Pozdrawiam :)
-
Że tak powiem: ZAJEBIOZA :)
-
delikatnie mówiąc :)
-
duzo ich duzo coś to jest juz wersja przycięta i to dość ostro w oryginale kest ich koło tysiąca i juz nie wiedziałem co usuwać a co zostawić wiec zrezygnowałem :D
-
nie dziwię się :) ale jest na co popatrzeć :)
-
Coś z tego sklecimy :-)
Materiał zdjęciowy rewelka :D
Dobrze, że moja sugestia była skuteczna.
Jeszcze pytanie. Jak jeździło się po krywuli. Ja jak się zapędziłem kiedyś w te torfy to szwagier po mnie przyjeżdżał. Władowałem się w niewidoczny pod lustrem wody rów (wody po pas). Sam zakopał swoją terenówkę a wyciągał go później ciągnik, który o mały włos też był bliski zakopania.
Podjeżdżałeś może pod najbardziej strome wzniesienie (trochę wymyte przez wodę)?
-
No to po krywuli jeździło mi się fajnie choć to trochę ciężki teren :) a ten torf to takie dziwne stworzenie o bardzo dużych właściwościach zasysających :P wiec nie wolno się zatrzymywać kawałek opony z tyłu i prędkość najazdowa pozwala przejechać wszystko :laugh: , choć sam ugrzązłem chciałem wyprzedzić kolegę i przeceniłem możliwości ( trzeba było się zatrzymać i zassało) . Wr\\\'ka do dość lekki motocykl jednak bez sprzętu kopalniczego(łopata) nie daliśmy rady jej wyciągnąć.
Wyjechałem dano temu simsonem :) wr\\\'ka pokonałem górke tą z 2 strony bliżej hydroforni. Pod tą \\\"saneczkową\\\" jakoś nie było okazji ale spróbuję ją pokonać jak tylko sklepię łańcuch ( zapinka już kupiona).
-
Daj znać jak się będziesz podejmował próby chętnie popatrzę :)
-
Wiem dużo o krywuli.
Jeździłem tam trochę cięższym sprzętem XT 600 - opony szutrowe. ruszyć się da nawet jak torf zalany wodą ale rozwijanie prędkości idzie bardzo powoli. Na kostce to ruszam jak z bata.
Co do górki a saneczkowa nie robi na mnie wrażenia.
Ta koło Lidla jest trudniejsza (ta z wymytą bruzdą) pierwszy mały garb (musisz delikatnie zwolnić żeby wbić się w górkę). Najbardziej przeraziła mnie końcówka z ok. 50 cm pionową ścianką (myślałem, że mnie nakryje). Ale poszło gładko.
Nie wiem jak ta bruzda wygląda teraz ale miałem małego pietra.
-
tzn głaziu gdy my jeździliśmy to ten torfik był tak ciężki do przejechania ( strasznie dużo wody i głęboki) ze w niektórych miejscach naprawdę trzeba było się starać.
Po 2 dniach borykania się z problemami wrki stoi gotowa na jutrzejszy wyjazd :D wiec koło godziny 12 planowany atak na wszystkie górki lidlowskie ;D. Chętnych oczywiście zapraszam wiec siCk_BoY_ chyba się zobaczymy;]
-
przybędę :) niestety bez XT :( ale zajrzę i popatrzę jak walczysz )
-
Jak wstanę to też zajrzę :-)