RADIATOR - turystyka motocyklowa
Zloty, imprezy, wyjazdy => Zloty - imprezy - wyjazdy => Wątek zaczęty przez: Glazio w Marca 13, 2011, 08:33:18 pm
-
Niedziela 17 kwietnia 2011 r. na Jasnej Górze zaczyna się rozpoczęcie sezonu motocyklowego. Tego dnia odbędzie się msza inaugurująca sezon motocyklowy, połączona z poświęceniem motocyklistów i ich maszyn.
Kto się wybiera ?
Szczegółowy program:
16-17 IV, sb-nd - VIII Motocyklowy Zlot Gwiaździsty Jasna Góra 2011 - rozpoczęcie sezonu motocyklowego
sobota, 16 kwietnia
18.00 - Spotkanie w sali O. Kordeckiego: wystapi zespół Wujka Mańka – motocyklisty z Wilna, projekcja filmu z Rajdu Katyńskiego; prelekcja Leszka Rysaka z IPN o Kresach Rzeczypospolitej
21.00 - Apel jasnogórski
niedziela, 17 kwietnia
9.30 - Początek parady motocyklowej na Jasną Górę. Zbiórka na Przeprośnej Górce
12.00 - Msza św. na Szczycie
-
Pewnie trzeba będzie pojechać..
-
Jeśli tylko warunki pozwolą i parę innych czynników to pewnie też się wybiorę :)
-
Ja mam niestety zjazd.
Niestety nie mogę już opuścić żadnego do końca czerwca.
Wielka szkoda, bo chętnie bm pojechał.
Kto się jeszcze wybiera? Jak to mówią - w kupie raźniej.
Na pewno jedzie Paweł Bwh :-)
-
Ja z pewnością nie dam rady, moto zaprotestowało :(
-
ja jeszcze nie wiem.. póki co zawory się docierając a co potem? tego nie wie n ikt. jeśli uda się zakończyć prace przed tym terminem to bardzo możliwe, że pojadę. Wszystko wyjaśni się na początku przyszłego tygodnia.
-
Ja pewnie jak co roku :) Będę
-
yh.. a ostatnio mówili mi o tym kumple z Krk. Powiedzieli tak: \\\"Żałuj Magda żałuj, dobry zlocik Cie ominie\\\" hyh
-
Jeśli mi się uda z moto to moze razem się wybierzemy Wiaterku? :)
-
Jak by co, tyrkaj do mnie, co byśmy się zgrali. Wylatuję w sobotę (szesnastego) przed południem. Nocuję w Domu Pielgrzyma tuż obok Jasnej Góry
-
OK w razie czego dam znać :)
-
Mimo szczerych chęci niestety nie dam rady pojechać do Częstochowy. W tym roku niestety nie się nie wyrobiłem i raczej nie wyrobię. Na razie walczę, żeby zrobić moto przed Pizunami. Więc Wiaterku niestety nie pojadę z Tobą.
-
Luzik. Opowiem, jak było :)
-
Wietrze - zrób trochę zdjęć. Może umieścimy Twoją relacje an stroni :-) Co Ty na to ??
-
Postaram się, choć mój aparat ledwo zipie. Strasznie \\\"wysysa\\\" baterie. Nie wiem, co mu jest, ale tak ma. Niemniej jednak spróbuje pstryknąć parę fotek.
-
Koniecznie coś zrób chętnie obejrzymy... a i posłuchać też chętnie posłucham jak się spotkamy na Pizunach :)
-
Byłem, wróciłem. Trochę zmęczony jestem. Może jutro Wam napiszę, jak było :)
-
No to czekamy na relacje WIATRA jak się sprawiła nowa maszyna i morzę jakiś fotki zobaczymy ;)
-
No właśnie.. podstawowa sprawa jak sprawowała się maszyna.. ;p W trójce podobno chwalili motocyklistów, że są zorganizowaną grupą, podporządkowaną (nie wiem do mieli na myśli ;p) no i że było to doskonałe rozpoczecie sezonu :) podpisałbyś się pod tym Wiaterku? ;P
-
Było tak… Ja, Czoko z Agnieszką i Dominik (Donki-Tonki) spotkaliśmy się przed 10 na BP za Jarosławiem. Szadołka Czoko świeżo po synchronizacji gaźników strzela po każdym odjęciu gazu. Po powrocie idzie do reklamacji, ale teraz trochę się boimy, żeby mu tłoków przez rury wydechowe nie wypluło. Nic to, śmigamy. O 10.40 jesteśmy w Rzeszowie, ale na umówionym miejscu nie ma Janusza. Szybki telefon, nie jedzie. Jego honda shadow 1100 spirit nie odpaliła. Śmigamy dalej. Pogoda dopisuje, trzymamy tempo ok 100 km/h. Zgodnie z wyliczeniami, punkt 12 jesteśmy już po drugiej stronie Wisły na parkingu w zajeździe „Pod Dębami” przed Osiekiem. Jemy coś, pijemy kawę, po chwili dojeżdżają koledzy z KFM (Kresowe Forum Motocyklowe). Jakieś 10 maszyn. Niektórych znam lepiej, nie widziałem ich od zimy, innych z widzenia, a jeszcze innych tylko z forum. Stoimy jeszcze chwilę i dzwoni Janusz – odpalił sprzęta i jest już w drodze, całkiem blisko. Chwilę później ruszamy dalej razem. Mi przypada w udziale zaszczyt prowadzenia grupy. Mamy przed sobą 50 km fatalnej drogi aż do Chmielnika. Trzymamy prędkość ok 90 km/h tak, żeby jak najrzadziej wyprzedzać. Zatrzymujemy się na postój w knajpce za Jędrzejowem. Posilamy się, palimy. Dojeżdża jeden taki na Spiderze. Bodek okazuje się spoko gościem i jedzie dalej z nami. W Szczekocinach niespodzianka. Most jest w remoncie, musimy objazdem nadłożyć ok 40 km i to znowu po kiepskich drogach. A było już tak dobrze… Docieramy jakoś do Częstochowy. Trochę błądzenia, bo roboty drogowe, ale w końcu na miejscu. „Logujemy się” w Domu Pielgrzyma, posiłek na stołówce (dobry bo syty i tani) i idziemy na Jasną Górę (200 metrów) pomodlić się i zanieść swoje prośby. Wieczorem wychodzimy do miasta: ja, Donki-Tonki, Czoko z Agnieszką, Janusz i Bodek. Tam przy piwie prowadzimy „długie motocyklistów rozmowy”. Po powrocie urzędujemy jeszcze z „kresowymi” w jednym z pokoi. Nie myślcie sobie – żadne pijaństwo. Cieszymy się, że znów jesteśmy razem, dowcipy, opowieści, plany na przyszłość. Rano po śniadanku wymeldowujemy się i na błonia. Nikt już nie daje się nabrać na paradę. Zajmujemy różne miejscówki, ale blisko wylotu. Jest tysiące motocykli, a ciągle dojeżdżają nowe… Nagle ktoś z dojeżdżających mi macha. Nie poznaję, ale odma[słowo niecenzuralne]ę. Lukam na moto – to BWH W końcu msza. Najpierw reklamy (Rajdu Katyńskiego i innych zbożnych przedsięwzięć) potem czytania i kazanie. To największa porażka. Jeszcze tak ordynarnie politycznego kazania nie słyszałem: głównie o zbrodni Katyńskiej, o zbrodni smoleńskiej, o obronie krzyża i prawdziwych Polakach – żygać mi się chce i mam ochotę wsiąść na motocykl i odjechać sobie. We mszy zresztą i tak prawie nie uczestniczę. Zaparkowałem obok Spidera, Bodek się gdzieś ulotnił, a ja niezliczonym przechodniom udzielam pozwolenia na robienie zdjęć, usadzenie szkrabów na moto, udzielam informacji, jak się tym jeździ, ile pali, ile ma pojemności i ile cylindrów – oczywiście nie chodzi tu o MT, tylko o trajkę (Spidera) Jeśli mówić tu o jakimkolwiek przeżyciu religijnym, to miało ono miejsce w sobotę, podczas krótkiej modlitwy przed obrazem. Tuż po komunii, a przed błogosławieństwem, czyli w przerwie na reklamy (Rajdu Katyńskiego i innych zbożnych przedsięwzięć) ulatniamy się, żeby uniknąć korków. Co prawda w korkach jakoś sobie radzę, ale korki motocyklowe są trudniejsze do przebrnięcia, zwłaszcza z trajką. Na umówionym miejscu za Olsztynem czekamy chwilę na resztę ekipy, a stamtąd już ruszamy dalej w drogę powrotną (oczywiście objazdem). W Jędrzejowie rozchodzą się nasze drogi. „Kresowi” jadą na Kielce, my gnamy na Rzeszów. Tam krótki postój, żegnamy Bodka i Janusza. W Jarosławiu rozstaję się z Dominikiem, z Czoko i z Agnieszką. Wszyscy jednak wiemy – w tym sezonie na pewno się jeszcze spotkamy.
Aha, odpowiem jeszcze na pytanie Śledzia. Maszyna spisywała się znakomicie. Wyprzedzanie na niej to poezja – rwie do przodu jakby tylko na to czekała. A jednak trochę mi było żal… Donki-Tonki, to nabywca mojego draga. Widziałem go cały czas w lusterku, czasem jak podjechał do mnie blisko, słyszałem jego piękny klang… Dominik nawet pozwolił mi usiąść na swoim motocyklu… Panowie, to inna bajka. Wygoda, miękkie zawieszenie, siodło szersze niż moja d… Trochę mi było smutno.
-
Jakieś fotki ??
-
Ciekawa relacja :) Wiaterku... zawsze żal dobrego motocykla, ale wszystkiego trzeba spróbować. Być może po MT wrócisz jeszcze do draga :) Ja nie mogę się doczekać kiedy zobaczę i usłyszę ten Twój nowy nabytek :) Może kiedyś dorobię się czegoś podobnego ;P
-
w skrócie.... żal dupe ściska ;/
-
Fotek dużo nie ma, bo zgodnie z przewidywaniami, baterie szybko padły. Na pierwszej ja, Czoko, Agnieszka i Donki-Tonki, na parkingu Zzajazdu Pod Dębami czekamy na \\\"kresowych\\\". Na drugim - jak widać - dojeżdżają koledzy z KFM, a na trzecim Spider, o którym wspominałem. Nie jest to jednak Spider Bogdana (już wtedy nie miałem baterii. Jest to zdjęcie wyszukane w sieci. W każdym razie ten, który z nami jechał był identyczny. (http://radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/DSC05169.JPG) (http://radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/DSC05172.JPG) (http://radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/spider.jpg)
-
Zgadzam się z Śledziem, bardzo ciekawa relacja:) jedynie pozazdrościć:) a sezon oficjalnie.. rozpoczęty!:0
-
Macie tutaj krótką relację filmową z Częstochowy.
-
A tu trochę więcej fotek od Zyrona: http://www.kresowe.forum.motocyklowe.org/viewtopic.php?f=19&t=5027
-
Impreza na prawdę ogromna.
Też nie dałbym się nabrać na paradę.
Mądre posunięcie z tym umiejscowieniem na wylocie :-)