RADIATOR - turystyka motocyklowa
Motocykle => Opinie o motocyklach => Sportowe (ścigi) => Wątek zaczęty przez: Glazio w Marca 28, 2011, 05:33:32 pm
-
Deklarowana przez Kawasaki moc sięga w tym modelu 200 KM. To w sumie żadne novum. W swojej historii najmocniejsze Kawasaki miały już podobne osiągi.
Przed kilku laty podawana moc była kalkulowana z uwzględnieniem doładowania dynamicznego i to najlepiej przy ciśnieniu identycznym z tym panującym na górze Fujijama. Dziś już nikt nie daje się nabierać. Każdego interesuje rzeczywista moc osiągana na zwykłej hamowni, bez żadnych udziwnień. Teraz moc z udziwnieniami sięga niemal 210 KM. Tak czy inaczej dzisiejsze nagie 200 KM powinno być mocniejsze od wszystkiego, z czym współczesny motocyklista mógł dotychczas spotkać się w salonie. I tu mamy niemałą niespodziankę.
Czytaj więcej >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/333/kawasaki-ninja-zx-10r-w-pogoni-za-cieniem/)
Może jesteś użytkownikiem tego sprzętu. Podziel się z innymi opinią na jego temat.
-
Moje zielone bóstwo! ! ! kiedyś takim będę jeździć z pewnością :)
-
śmierci się nie boisz? :P Dość ciekawe moto ale jak dla mnie to odpada
-
Uwielbiam to moto, miałam okazję pojeździć straszą wersją, zakochałam się bez pamięci, jest niskie zgrabne wąskie w \\\"siodle\\\" no cudo a do tego zapiernicza!! ;] a kiedyś i tak na coś trzeba umrzeć :) fajnie by było umrzeć szczęśliwym :)
-
Umrzeć można szczęsliwym ale niekoniecznie na moto... :) Jeździć do samego końca owszem, ale jak najdłużej.
-
Tja, \\\"żyj szybko, umieraj młodo\\\". Jeden taki (ledwo) znajomy młodziak z mojej okolicy w minionym sezonie miał dzwona. Pożyje jeszcze i to chyba długo, bo młody. Tym bardziej że już ręką, ani nogą nie ruszy, to sobie nic więcej nie zrobi. Darujcie sarkazm i off topa w temacie, ale Twoje podejście do motocykli, Słoneczko, zawsze mnie porażało.
-
Nie mam pojęcia co odpisać, szczerze mówiąc myślę że to brutalna świadomość po prostu w mojej głowie... Jak dotąd i tak czuję masę zahamowań na drodze więc może nie je jest jeszcze ze mną aż tak źle... ;)
-
Nie przejmuj się. Czasm wtrącam się w nieswoje sprawy. Ale w tym wypadku tylko dlatego. że Cię lubię :)
-
- Мама, я наступил тете на ногу и извинился, а она мне дала
конфету!
- И ты поблагодарил?
- Нет, я наступил ей на другую ногу!
Понравился анекдот - заходи на сайт Архангельск (http://arhangelsk.me/)
-
Anegdota niezła, ale temat nie ten.