RADIATOR - turystyka motocyklowa
Motocykle => Opinie o motocyklach => Enduro => Wątek zaczęty przez: Wiatr w Polu w Kwietnia 02, 2011, 05:42:54 pm
-
Po sześciu latach produkcji, w 1999 roku R 1100 GS zastąpiono motocyklem R 1150 GS. Lżejsze głowice cylindra z magnezu i nowy wałek rozrządu z mechanizmem czasowym, regulowanym w celu osiągnięcia najlepszego momentu obrotowego, stanowiły główne zmiany w silniku typu boxer. Z nową, sześciostopniową skrzynią biegów i wyglądem jak na motocykl typu enduro przystało, maszyna ta miała być ukoronowaniem dwudziestoletnich sukcesów terenowych typu BMW.
Może jesteś użytkownikiem tego sprzętu. Podziel się z innymi opinią na jego temat ;)
Intryguje mnie w szczególności technika podnoszenia tego \\\"komarka\\\" z gleby - zwłaszcza, jak jest w pełni załadowany. Czy to jest tak, że Głazio otrzepuje spodnie i ogląda zadrapania, a Wiórek pidnosi, czy tez Głazio troche pomaga?
-
Z czasem napiszę coś więcej na temat tego motocykla.
Teraz tylko w skrócie. Zastanawiałem się nad zmianą sprzętu na R 1200 GS, który jest lżejszy i mocniejszy. Jednak odpycha mnie nadmiar elektroniki oraz opinie użytkowników, którzy zaczynają narzekać na przerwane światłowody pod kanapą.
Można tego uniknąć. Więc wszystko jeszcze w gestii rozważań.
Póki co, poczciwe R1150 GS cenowo doganiają a nawet wyprzedzają nowsze, lżejsze i mocniejsze 1200.
Co by tu napisać - jest to duże i ciężkie (263 kg) enduro. Moc maksymalna: 85 LE (63 KW) 6750 /min - czyli nie za duża. Maksymalny moment obrotowy : 98 Nm 5250 /min.
Ciężar tego motocykla i wysoko położone siedzenie sprawiają, że osoby o niskim wzroście i małej wadze nie będą czuć się na nim komfortowo. To przecież Enduro.
Jak każdy sprzęt - daje się utrzymać do pewnego kąta nachylenia.
Jeśli jadę w pojedynkę, to nie jestem tak obciążony więc radzę sobie sam z podnoszeniem tego kolosa. Inaczej wygląda sytuacja przy pełnym obciążeniu (2 osoby+bagaże).
Jeśli chodzi o podnoszenie tego komarka z gleby z pełnym obciążeniem - to radzę sobie sam. Wszystko jednak zależy od tego pod jakim kątem leży motocykl. Jeśli udaje się uzyskać kontakt obydwu kół z podłożem to podnoszę. Nie mogę jednak powiedzieć, że jest to łatwe. Bywają sytuacje, że konieczna jest pomoc osób trzecich.
Kolejna sprawa - enduro brzmi nieźle ale na piasku w oponach szosowych ten komarek przeraża. Łatwo o dzwona. Po prostu przy oponach szosowych zachowuje się niepewnie na piasku. Rzekłbym, że znacznie gorzej niż choppery czy cruisery. Inaczej wygląda sytuacja przy oponach kostkach - wtedy można delikatnie poszaleć.
Zdarzyło nam się przewrócić na piasku. Moja noga została uwięziona pod ciężarem kolosa w kierunku odwrotnym do jazdy. Nie wydostałbym się bez pomocy \\\"Wiórka\\\". Ewentualnie po długich staraniach i walkach-wygrzebałbym się z tego piasku. Nie jest to jednak proste.
Gdybym miał polecać ten motocykl to tylko po uprzedniej szkole jazdy na ciężkim lub wysokim motocyklu.
-
Krótko mówiąc, bez Wiórka ani rusz - do tej pory byś tam leżał :D
A serio: Wrażenia z pierwszej jazdy? Pamiętasz jeszcze?
-
Wrażenia z pierwszej jazdy.
Motocykl z tym bakiem, który posiadam wydał mi się ogromny. Jak usiadłem i poczułem jego ciężar byłem przerażony. Jak ruszyłem - zaczął mi się podobać.
Ale jak to z maszyną ciężką i wysoką - trzeba ostrożnie manewrować przy małej prędkości. Po jakimś czasie - jak z każdym motocyklem można się oswoić. To tylko kwestia przyzwyczajenia. Teraz wrażenia z jazdy są wspaniałe.
Kolejne różnice. BMW posiada nieco inaczej usytuowane włączniki niż w japończykach (kierunki itp.).
Co do tego zdarzenia w piasku - na pewno bym tam nie leżał. Jednak sporo bym się namęczył zanim bym się wygrzebał.
Miałem ciekawsze z lżejszym motocyklem Yamaha XT 600. Jak wpadłem w wykop zalany wodą to była mi już poważnie potrzebna pomoc osób trzecich. Ale to dłuższa opowieść :-)
-
Kiedyś przy ognisku opowiesz.
-
Ja wiem o co chodzi... jedno autko nie pomogło :P heheheh.. :D co do BMW tak jak pisałeś, wszystko jest kwestią przyzwyczajenia i oswojenia z moto.
Jeśli chodzi podnoszenie motocykli, to dzisiaj właśnie usłyszałem o bardzo dobrym i podobno skutecznym sposobie.
Mianowicie podchodzi się do moto od strony siedzenia i stajesz do niego tyłem. Łapiesz łapkami i pleckami podnosisz. Podobno dużo łatwiej. Nawet kobieta potrafi podnieść w ten sposób harleya. Wiem wiem troszeczkę inna liga i gabaryty ale trzeba to będzie kiedyś wypróbować.
-
ile masz obecnie w nakrecone na liczniku w swojej bmw ??
-
Mam pytanko a BMW GS 1100 to dużó się różni od BMW R 1150 GS
-
Mam pytanko a BMW GS 1100 to dużó się różni od BMW R 1150 GS
Wyglądem zewnętrznym, silnikiem większym o 50 ccm a pozostałe części pasują do obydwu jako zamienne.
Są osoby, które 1100 stawiają nad 1150 i odwrotnie.
Jedno jest pewne. Jeśli ktoś przesiadł się z japończyka na 1100 GS to przerzucanie biegów porównują do skrzyni w traktorze, w 1150 działa zdecydowanie lepiej a w wyższych modelach problem znikł, za to pojawiły się inne.
Tak czy inaczej 1100 to też wdzięczna bestia. Wszytko kwestią upodobań.