RADIATOR - turystyka motocyklowa
Turystyka motocyklowa => Turystyka zagraniczna => Wątek zaczęty przez: Glazio w Czerwca 10, 2011, 03:07:25 pm
-
Jedną nogą w Armenii
Arkadiusz Tomasiak reprezentujący Fundację im. Brata Alberta i Maciek Banaszek facet, który miał ciężki wypadek. Dwójka, która ma zamiar na motocyklach przejechać 8 tysięcy km. Cel Armenia .
Trasa będzie prowadziła przez Ukrainę , Rumunie, Bułgarię, Turcję Gruzję. Powrót przez Rosję i Ukrainę. Co w tym nowego ? Nic ... z tym, że Maciek ma tylko jedną nogę. W Armenii czeka ich sporo pracy związanej z pomocą osobom niepełnosprawnym a po powrocie mają zamiar stworzyć pierwszy Motocyklowy Klub dla Niepełnosprawnych w Polsce. Zaciekawiło?? No to zapraszamy razem z nami na tę przygodę!!!
Czytaj więcej >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/1197/jedn-nog-w-armenii/)
Co sądzicie o tym wyjeździe ... ?
-
Gdybym mógł to sam bym się do tego dołączył i wybrał razem z nimi na taką wyprawę. Na pewno będzie to niezapomniana przygoda.
-
Jedno mnie ciekawi.. powrót przez Rosję i Ukrainę.. Czyżby już granica otwarta. Jeśli tak to super i pewne plany otwarte. ;)
-
Nie jest otwarta - ale działają promy z Turcji do Rosji. Prawdopodobnie pływają też z Gruzji do Rosji, ale tego nie jestem pewien.
-
Mieliśmy okazję gościć chłopaków u siebie.
Wczoraj tj. 29.07.2011 r. wyruszyli z Radwanowic k. Krakowa.
Wieczorem dojechali do Lubaczowa.
Dzięki temu wykupili dzisiaj zieloną kartę, której im brakowało. Nie mieli również upoważnienia notarialnego na przejazd motocyklami przez Ukrainę. Za późno na wyrobienie. Tańszym kosztem udało im się wjechać do naszych sąsiadów.
Na Ukrainie sprzęt, którym się poruszają dał się po raz pierwszy we znaki. Ok. 30 km za granicą (50 km do Lwowa) w motocyklu Arka urwała się linka.
Zasugerowałem co ma robić ale pogoda, którą mają nie wróżą szybkiej pomocy.
Mam nadzieję, że uda im się szybko usunąć usterkę i pomkną dalej.
Zostawili u nas także Ładowarkę do Maćka sprzętu.
-
Trochę więcej o nich i o ich wyprawie w mediach.
http://www.tvp.pl/krakow/publicystyka/tematy-dnia/wideo/o-wyprawie-motocyklowej-do-armenii-29-vii-2011/4989589
http://www.tvp.pl/krakow/aktualnosci/spoleczne/udowodnic-ze-mozna/4989163/wyprawa-motocyklowa-z-krakowa-do-armenii/4989551
My również napiszemy coś o nich i o ich wyjeździe :-)
To prawdziwa wyprawa - tym bardziej, kiedy spojrzymy na sprzęt którym tam jadą.
-
No, no. Szacunek i podziw. Nie wypatrzyłem jeszcze, jakimi sprzętami tam jadą, ale wysłuchałem, że ich doświadczenie motocyklowe sprowadza się do skuterów... Wyzbywam się kompleksów co do moich planów zmiany MT na enduro i wyprawy do odległej Azji.
-
Jadą motocyklami Zipp Nitro 250 cmm :) Niezbyt duże maszyny, ale dość ciekawie się prezentują. Nie rozwijają kosmicznej prędkości, ale z obciążeniem do 100 km/h chyba dadzą radę się rozpędzić :) Tymbardziej jestem pełen podziwu i szacunku dla ich odwagi i tej całej wyprawy :)
-
Na stronie głównej znajduje się kolejny artykuł oraz krótki film, na którym udokumentowaliśmy naszą skromną asystę.
Poczytajcie i zobaczcie sami:
http://www.radiator-mototurystyka.pl/1204/qjedn-nog-w-armeniiq-ostatnie-chwile-w-polsce/
-
Jestem w szoku! Z powodu motocykli. Ludzie dadzą radę, ale sprzęty? Chyba niestety domyślam się, czym podyktowany jest taki, nie inny wybór...
A filmik fajny :)
-
Trzymamy kciuki żeby motocykle też dały radę :) Filmik też mi się podoba (nawet gdzieś mnie tam widać ;) ) A chłopaki zrobili na mnie bardzo pozytywne wrażenie :)
-
Sorry za OT, ale widzę Śledziu, że tenerka już uzdrowiona, widać Cię na filmiku. Myślałem, że się jeszcze ze szpilkami bujasz. Dlaczego się nie przyznałeś? A wracając do tematu: 100 razy bardziej zaufałbym Twojej teresce niż nowym Zipp Nitro 250...
-
Ja również bardziej zaufałbym Teresce.
Odradzałem Arkowi chińszczyznę ale widocznie nie mieli zbyt wielkiego wyboru.
Tuż za granicą urwała się linka od gazu w moto Arka.
Życzę im, by to była ostatnia awaria.
Jeśli by tak było to będzie niesamowita promocja chińszczyzny.
-
Nie chwaliłem się bo dużo problemów było i jeszcze nie wszystkie rozwiązane :) Ale już pomału zacząłem śmigać choć nie bez problemów.
Szczerze mówiąc to też chyba wolałbym bradziej na Teresce niż na Nitro. To pewnie też kwestia tego, że znam już ten motocykl więc czułbym się pewniej :)
-
Chłopaki prą do przodu. Już sporo przeżyli.
Dostałem od arka sms-a.
\\\"Żyjemy, przygód sporo ale cały czas do przodu!
Jesteśmy przed Constanta. Pzd\\\".
Także wczoraj byli już w Rumunii. Dzisiaj zapewne będą gdzieś w Turcji, bo przez Bułgarię przemkną spokojnie.
-
No i jednak motocykle dają radę :) Chętnie bym się do nich przyłączył. Ale już zaczynam odkładać kasę na następne wakacje :)
-
Nieźle naprawili linkę od gazu :-)
\\\"Wczoraj opuściliśmy Polskę i wjechaliśmy na teren Ukrainy. Około 50 km od Lwowa Maćkowi urwała się linka od gazu. Sznurek i trochę cierpliwości załatwiły sprawę. Z rzeczy które musiały się zdarzyć - zapomnieliśmy zabrać ładowarki do tableta. Aaa! I wspominałem już, że cały czas leje jak z cebra?\\\"
\\\"Dzisiaj około 13 udało nam się dotrzeć do Rumunii. I jeszcze raz dzięki za gościnę w Lubaczowie. Nawet motory miały godne miejsce, żeby się przekimać :)\\\">
Jadą do przodu :-)
-
Dają radę :) Oby tak dalej :)
-
widziałem fury którymi chłopaki pojechali --- wielki szacunek dla nich !
-
No nie robią jakiegoś wielkiego wrażenia ani wielkością ani pojemnością :) Jednak sama decyzja by pojechać na takich maszynach robi wrażenie :)
-
Na mnie niestety kiepskie wrażenie. Jeśli w motocyklu, który przejechał 3 000 km rwie się linka,a drugi się \\\"poci\\\" to o czym mówimy? Na mnie robi to niestety wrażenie lekkomyślności i braku znajomości motocykli (doświadczenia). Żebyście mnie źle nie zrozumieli - życzę chłopakom jak najlepiej. Życzę, żeby przeżyli fajną przygodę, cało, zdrowo i zadowoleni wrócili do domu.
Mam swoje doświadczenia z chińskim motocyklem: Po przejechaniu 1000 km zgubiłem zębatkę. Przednią zębatkę. W trakcie jazdy. Poleciała gdzieś w trawę i tyle. Nie wybrałbym się tym dalej niż 50 km od domu.
-
Ciekawe co chłopaki zostawią jeszcze po drodze. Już się tego trochę nazbierało.
\\\"Jesteśmy już w Bułgarii w okolicy Kavarny. W Rumunii pod Constantą Maciek pozostawił po sobie ślad. Telefon. Mamy nadzieję, że kolejny szczęśliwy użytkownik będzie z niego zadowolony. Z dobrych wiadomości - pogoda jest w końcu super! :)\\\".
-
Info z wczoraj:
\\\"Właśnie śniadamy na postoju w Turcji jakieś 150 km przed Stambułem. Poprzednia noc była ciężka o 1 w nocy na granicy staliśmy około 1,5 h do tego okropa droga, zupełnie po ciemku, mnóstwo dziur, za to jakieś 20m . goniłem motocyklem zająca ;)\\\"
-
Dadzą radę :)
-
Powoli dojadą. Trochę się zdziwią drogami w Gruzji (choć i tak się bardzo poprawiły) a jeszcze większe oczy zrobią w Armenii.
Fakt - w Bułgarii są kiepskie drogi - bardzo się popsuły.
Czekam jednak jak opiszą drogi w Gruzji i Armenii :-)
Z przebiegami to się nie przemęczają - planowali 600 dziennie.
Najgorsze będzie w Gruzji i Armenii na drogach kamienisto-szutrowych. Należy pamiętać, że maciek ma jedną nogę. Protezą nie zareaguje tak szybko jak nogą kiedy niespodziewanie trzeba ją wystawić lub się podeprzeć.
Moto uczyli się naprawiać - więc sobie poradzą :-)
-
Pomału dojadą :) a z tego co pamiętam to chyba mówili, że 300 dziennie chcą przejechać, ale może mi się pomyliło nie wiem :)
-
Tak chłopaki naprawili linkę :D
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/Linka.jpg)
Teraz bawią się w Armenii :-)
01.08.2011
Jesteśmy już w Bułgarii w okolicy Kavarny. W Rumunii pod Constantą Maciek pozostawił po sobie ślad. Telefon. Mamy nadzieję, że kolejny szczęśliwy użytkownik będzie z niego zadowolony. Z dobrych wiadomości - pogoda jest w końcu super! :)
02.08.2011
Właśnie śniadamy na postoju w Turcji jakieś 150 km przed Stambułem. Poprzednia noc była ciężka o 1 w nocy na granicy staliśmy około 1,5 h do tego okropa droga, zupełnie po ciemku, mnóstwo dziur, za to jakieś 20m . goniłem motocyklem zająca ;)
04.08.2011
Ostatnią noc w Turcji spędziliśmy na stacji benzynowej. Znowu padało. Humor poprawił się za to po przekroczeniu Gruzińskiej granicy przy pomocy haczapuri w samym Batumi :)
05.08.2011
Dzisiaj spaliśmy w Goderzi (2025 m n.p.m.) i spróbowaliśmy legendarnej, gruzińskiej Cha Chy (czaczy). Przydało by się jej więcej bo ciągle pada. Jak zjedziemy z gór może będzie lepiej.
06.08.2011
Już jesteßmy na miejscu...
A wiec dotarlismy do Armenii. Zaczne od kilku wyjasnien. Po pierwsze pisze bez polskich znakow, bo robie to na komputerze porzyczonym od Kurta, sympatycznego Australijczyka spotkanego w hostelu w Erewaniu. Po drugie odslonie troszke rabka tajemnicy i powiem co sie dzieje za kulisami...
-
Niezła prowizorka :) Ale jak widać na tyle skuteczna, że daje radę :)
-
Chłopaki zaliczyli darmowy serwis w Armenii :D
Już to znamy :-)
To ich pomocnicy - od lewej Vace, Vaho, Maciek, Vaho
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/serwis_armenia.jpg)
09.08.2011
Wywiad nie trwal dlugo wiec udalo sie skontaktowac z Vaho, spotkanym motocyklista w gorach Gruzji:) przyjechal do nas i zabral nas do najlepszego serwisu w Erewaniu. Tam poznalismy cudownych ludzi Vace oraz drugiego Vaho. Tam zmienilismy olej, ponaprawialsmy kilka rzeczy. Niewzieli nawet grosza za pomoc, na sile wcisnelem i za nowe lusterko do motocykla Macka! Jutro podroz do Ushi.
Dzisiaj bylismy na spotkaniu w centrum polononijnym w Erewaniu. Przyjeto nas bardzo uroczyscie. Na koniec kilka fotek i powrot do hostelu gdzie o 14 czekal na wywiad dla tv internetowej.
08.08.2011
Pozniej bylismy luknac na muzeum sztuki, ciekawe :D zobaczycie zdjecia. A na koniec dnia pojechalismy do organizacji Ormianskiej zajmujacej sie niepelnosprawnymi SKARP. Bardzo duzo dowiedzielismy sie na temat ich problemow. Jutro kolejne spotkania , z polonia ormianska , mamy wywiad w tv internetowej oraz wizyta w osrodku dla niepelnosprawnych pod Erewaniem w Oshi. Pozdrawiamy
07.08.2011
A wiec kolejny dzien za nami na nasz czas 23:25. Wiec dzisiaj dzien minal pod znakiem szukania Centrum Katolickiego w Erewaniu gdzie mielismy spotkanie z ks. Petrosem znajomym Fundacji im. Brata Alberta. Wszystko fajnie ale jak znalesc kiedy nikt niewie gdzie to :d no coz udalo sie dzieki Popowi ktory wzial taxi i nas tam pilotowal ( bo jezdzilismy na bikach :D )
-
Dobrze sobie radzą :) Widać warto poznawać ludzi na trasie :) Nigdy nie wiadomo kiedy taka znajomość może się przydać :)
-
No i chłopaki dają dalej :
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/1n.jpg)
Z ekipa z fundacji Centaur, centrum hippoterapi Ushi
Od lewej: Andriej, Maciek, Arek, Hasmik i Borys
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/1n1.jpg) Erwwań nocą
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/1n2.jpg) W centrum polonijnym
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/1n3.jpg)
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/1n4.jpg) centrum hippoterapi Ushi (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/1n5.jpg)
Dzisiejszy dzien spedzilismy w Ushi, znajduje sie tam centrum hippoterapii Centaur...
-
Dzisiaj:
Witajcie :D coz dzisaj dzien minal bardzo powoli. Najpierw mielismy ponowen spotkanie z ks. Petrosem. Pozniej poszlismy do muzeum manuskrypto \\\"Mantanadarame\\\". Na koniec dnia pojechalismy do organizacji zajmujacej sie pomoca osoba niepelnosprawnym w Abovian. Pozdrawiamy serdecznie pozniej moze uda sie wkleic kilka nowych zdjec :)
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/1n-20110811.jpg)
Widok na Swiętą Górą Ormian Ararat.
To przypisek od nas.
Niestety Ormianie mają na nią tylko widok bo Góra Ararat znajduje się w Turcji.
Mieliśmy tam być w tym roku ale złośliwość rzeczy martwych nas tam nie zawiodła.
Może za rok jeśli plany się nie zmienią.
-
Wszystko o wyprawie na co dzień
http://pl-pl.facebook.com/pages/Jedn%C4%85-nog%C4%85-w-Armenii/211326848901062
-
Dzisiaj dzwonił do mnie Arek.
Właśnie wjechali do Polski.
Obrócili na motocyklach Made in China Gruzję i Armenię.
To jest chyba najlepsza reklama owych motocykli.
Chłopaki rozdzielili się:
Arek przekraczał granicę w Medyce i pomkną do Krakowa a Maciek przez Zosin do Warszawy.
Jeszcze są w drodze ale późnym wieczorem na pewno dojadą :D
Mam pierwszą deklarację (nie wiążącą, że pojawią się na zimowym pokazie w Lubaczowie :D).
-
Jednak dwie niepozorne maszyny wbrew pozorom dały radę. :) Tylko pogratulować chłopakom odwagi i wytrwałości. :) Miejmy nadzieję, że przygotują też dla nas jakiś pokaz na zimę :)
-
I ja dołączam się do gratulacji.
-
A tutaj krótki filmik z TVP już po powrocie do kraju :)
-
Qrcze - przegapiłem wczorajszy Expres Reporterów.
Zaraz poszukam czy jest coś na necie.
Oczekuję chłopaków 25 II 2012 w MDK Lubaczów na prezentacji.
-
Wywiad z Maćkiem i Arkiem w Expresie Reporterów:
http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/magazyn-ekspresu-reporterow/wideo/06122011/5675746
Minuty do obejrzenia:
2.00 do 2,45
oraz
38,19 do 50,11
Obejrzyjcie i szykujcie się na 25 lutego 2012 :-)
-
też zapomniałem o emisji... :) obejrzę to sobie w domu po pracy