RADIATOR - turystyka motocyklowa
Turystyka motocyklowa => Turystyka zagraniczna => Wątek zaczęty przez: Wiatr w Polu w Lipca 04, 2011, 09:32:34 am
-
Było tak…
Wyjechaliśmy 22 zgodnie z planem. 7 motocykli, 8 osób. Ja, Zgrywus, Witek (który dostał na tej wyprawie ksywkę Gin), Wally, Święty, Cykuś, Łukasz z Violą. Pierwszy dzień (mimo, że niewiele przejechaliśmy) dał się nam mocno we znaki z powodu złego stanu dróg na zachodniej Ukrainie. Rano szybkie śniadanie i w drogę. Pogoda była wyśmienita, drogi lepsze, kilometrów ubywało. Wieczorem szukanie hotelu. Mimo, że zrobiliśmy tego dnia 700 km i byliśmy już na Krymie, do celu pozostało nam jeszcze 170 km, a noc już była ciemna. Trzeciego dnia mkniemy sobie spokojnie, a tu awaria motocykla – powietrze schodzi z przedniego koła maszyny Wally’ego. Po dokładnych oględzinach znajdujemy przyczynę. Na jakiejś dziurze zagięła się felga. Naprawimy to dopiero na miejscu. Teraz co 50 kilometrów dopompowujemy koło. Główną bazę wypadową zakładamy w Ałuszcie na południowym brzegu półwyspu. Stamtąd wyjeżdżamy do Jałty, Sudaku, Sewastopola, Bachczeseraju, Ałupki. Zwiedzamy pałac chanów krymskich, największy kaniom Krymu, Twierdzę Genueńską, Pałac Woroncewa, pałac Aleksandra III w Masandrze, Jaskółcze Gniazdo, pływamy po zatoce Sewastopola oglądając statki floty czarnomorskiej i słuchając opowieści o obronie tego miasta… Mnie najbardziej urzekły nie zabytki, ale krajobrazy. Takie niesamowite widoki, że dech zapiera. No i te kręte, górskie drogi. Wieczorami dzielimy się wrażeniami z jazdy, rozmawiamy – jak to motocykliści – o różnych takich. Jest dużo śmiechu i zabawy. Kiedyś Zgrywus wpadł na pomysł, że trzeba dojechać motocyklem tak daleko, jak się da i zamoczyć przednie koła w Morzu Czarnym. Dojechaliśmy, a jakże. 50 metrów po plaży zakopując się prawie po ramy. A wiecie, jak trudno wyciągnąć potem takiego goldasa i wypchnąć z powrotem na twardy grunt? Ale warto było, uwierzcie. Drogę powrotną „rozbiliśmy” na 2 dni wybierając trasę okrężną, ale lepszą znacznie, przez Kijów. Drugiego dnia ok 15 zaczęło tu i ówdzie mżyć, co trochę spowolniło tempo jazdy. Minęliśmy Żytomierz, a przed Równem pożegnaliśmy się. Ja z Witkiem odbiłem na Lwów, reszta ekipy (poza Świętym, który ze względu na zobowiązania pojechał dużo wcześniej) pojechała na przejście w Zosinie. Nam całkiem nieźle szło – już o 20 (całkiem jeszcze jasno) byliśmy we Lwowie. Jednak ostatnie 60 km pokonaliśmy w strasznej ulewie i po zmroku w tempie 30 km/h. Droga była potwornie dziurawa (taką jeszcze nie jechaliśmy), a ruch tak duży, że oślepieni światłami i deszczem walczyliśmy, żeby nie upaść, nie wjechać do rowu itd. Ok 23 przekraczaliśmy granicę.
Dodam jeszcze słowo o ruchu ulicznym. Kierowcy aut bez problemu robią miejce motocyklom, machają życzliwie, pokazują żeby przejeżdżać (np. w korku), robią miejsce z lewej i z prawej. Ale sami jeżdżą tak samo, jak i my, motocykliści. Wysepki (malowane), pasy do skrętu w lewo i wszelkie inne wolne miejsca z poboczem włącznie traktują jak dogodne miejsce do wyprzedzania. Wyprzedzanie na tzw. trzeciego to norma (także z prawej strony). Widziałem nawet sytuację, gdy na dwóch pasach znalazły się obok siebie 4 auta na grubość lakieru. Jednym słowem trzeba mieć oczy dookoła głowy.
-
Widzę, że wypad się udał. Pogoda tam zapewne dopisała (nie to co w PL). Gdybyś miał jakieś zdjęcia to wrzuć.
Wtedy ten tekst moglibyśmy dać do zakłądki \\\"Relacje\\\" :)
-
Chciałem wrzucić parę zdjęć bezpośrednio na forum, ale mi nie wchodzą. Tak więc link do kilku fotek (chyba 834) :D
https://picasaweb.google.com/113281140297010993514/WallyAparat#
O! I jeszcze filmik Łukasz wrzucił :)
-
Fajny filmik. Widzę, że dość dużą ekipą uderzyliście na ten Krym. Jednak wszystkich zdjęć nie obejrzałem. Jak dla mnie zadużo :) ale część przejrzałem. :)
-
Dla mnie to też dużo. A to tylko część. Teraz siedzę i wybieram, co sobie zapisać na twardym, i co sie przyda do filmiku :)
-
hehe..... dobra muza w filmiku :P
-
Wiaterku Zdjęcia na forum mogły nie wchodzić ponieważ ich rozmiar mógł zbyt dużo zajmować. Maksymalny rozmiar jednego zdjęcia ustawiony jest na 2048 KB czyli 2 MB. :) Podejrzewam, że te które chciałeś wstawić zajmowały więcej :)
-
Ze zdjęć widzę, że podstawę na Krymie sprawdziliście czyli faję wodną :-)
Lenin wiecznie żywy - oj ile go w tym roku widziałem - szok :-)
Z zabytków widzę - Masandrę, Gasprę, Pałac Woroncowa, Chersonez Taurydzki, Sudak - Twierdza Genueńska, Bakczysaraj i nie doszliście do skalnego miasta Czufut Kale?
Inne atrakcje - rejs po porcie w Sewastopolu, zdjęcia z męczonymi zwierzakami (u nas niemożliwe - ekolodzy), tajne zdjęcie z delfinarium, po wjeździe moto do morza wyłazi Wam rdza? Wszystkim wychodzi :-) Nie żałujecie ? Przyznać się kto miał alusy ?
Fajne - czekam na więcej i bardziej przebrane, bo tak pobieżnie to trochę jest tego do przeglądania.
Wietrze może jakaś relacja ze zdjęciami :-)
Warto wrzucić na stronę :-)
-
Dobrze poznajesz :) Zdjęć jest ze 2000... Juz trochę przebrałem, zacząłem filmik robić. Przygód też trochę było, ale nie wszystko da się ot tak op0isać Pomyslę o obszerniejszej relacji, ale najpierw filmik.
Aha, koła nie rdzewieją. Trzeba było to zrobić i już. A zabawy było przy tym co niemiara :D
-
filmik wymiata ^^
-
A to wreszcie moja \\\"produkcja\\\":