RADIATOR - turystyka motocyklowa
Zloty, imprezy, wyjazdy => Weekendowe wypady => Wątek zaczęty przez: paullus w Października 27, 2011, 09:33:22 pm
-
Wraz ze słoneczkiem postanowiliśmy wyruszyć w ten weekend tj 29-30 października w Bieszczady w ramach definitywnego zamknięcia sezonu. Wypad przewidziany jest na dwa dni ponieważ wieczorami jak i rankiem słoneczko przymarza już do baku, wiec nie ma mowy o przejechaniu całej trasy w jeden dzień. Trasa jak i nocleg nie jest jeszcze ustalony, lecimy na tak zwanego spontana. :laugh:
Z radością przyjmiemy pod nasze \\\"skrzydła\\\" kompanów do spontanicznej wyprawy.
Przewidywany czas wyjazdu sobota godzina 10- 10.33 spod deku.
Gdzie nas zawieje tam pojedziemy, ZAPRASZAMY. :cheer:
-
Fajny pomysł. Ja niestety \\\"nie dopiszę\\\". W sobote mam chałturę :(
Jak pogoda dopisze, to w niedzielę pojadę. Wielka Pętla to 5 godzin z przystankiem na obiad, a jak szybko, to nawet cztery. Jak los zdarzy, to się spotkamy w niedzielę gdzieś na trasie.
-
Ja tak jak rozmawialiśmy telefonicznie - jeśli coś się zmieni w planach na weekend to chętnie pojechałbym z Wami. Póki co jestem uziemiony.
-
Bardzo żałuję, ale niestety nie dołączę. Dla mnie sezon się już raczej skończył, choć mam cichą nadzieję, że jeszcze gdzieś wyskoczę.
-
Miałem ochotę jeszcze na jakiś wypad przed odstawieniem moto w zimowy sen , ale niestety w tym terminie pracuję . :angry:
Pozostaje mi życzyć udanej wycieczki i dobrej zabawy ....
tylko tak się nie bawcie ....pozdrawiam
http://i2.pinger.pl/pgr108/96d059aa000e9ef34bfc31e7/Zabawa+w+s%C5%82oneczko.jpg
-
Piguła :-)
Gdzie Ty to wynajdujesz :D
Nawet wiem, którą sobie upatrzyłeś :-)
-
Zabaw wam się zachciewa? ;) w takim gronie to też bym się pobawił :P
-
Wiaterku chętnie byśmy się spotkali gdzieś na trasie, ale to myślę ze będziemy w kontakcie. Nocleg planujemy gdzieś koło Ustrzyk Górnych bo jeszcze rano gonimy na Rzeszów (zapomniałem dokumentów z R1).
-
W sobote nie moge bo mam gosci ale w niedziele moge wyskoczyc już o 7.00 rano żeby dołonczyc i zrobic pentelke.Jestem otwarty na propozycje gdyby ktos jeszcze był chetny na niedzielny wypadzik.
-
Ja się trochę zanadto rozpędziłęm z planami :( Zapomniałem, że uzgodniłem już wcześniej z Wichurą niedzielny wyjazd do teściów. Oczywiście samochodem ...
-
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/SG101386.JPG)
-
fachowa mina ;)
-
Foto relacja!
nastąpi wkrótce jak nauczymy się dodawać zdjęcia do tematu... Przepraszam :(
-
I na to czekam ... :-)
Gdzie te zdjęcia ?
Słoneczko - aby dodać więcej zdjęć wejdź w post, który napisałaś - kliknij w edit i dodaj kolejne zdjęcie.
I tak jedno za drugim - chyba, ze Sick zna jakąś krótszą drogę.
-
Ja tu tylko sprzątam. Niestety to forum nie posiada opcji dodawania wielu zdjęć na raz, więc trzeba dodawać pojedynczo (tak jak napisał Głazio) za pomocą opcji edit.
Mimo wszystko czekamy na zdjęcia :)
-
Można dodać więcej zdjęć.Dodać zdjęcia do http://imageshack.us i po prawej stronie jest zamieść ten obraz następnie kliknąć i wyskakują gotowe kody,które tylko trzeba wkleić do wiadomości i tyle,sprawdźcie to :)
-
no właśnie... zapomniałem o tym. Można też przecież na picassaweb wrzucić niekoniecznie bezpośrednio na forum :) tak będzie szybciej :)
-
Więc zabieram się po raz trzeci do relacji z naszej ostatniej wyprawy w tym roku...
Mam nadzieję że nikogo nie zanudzę moimi opowieściami...
Miłego czytania i radości ze zdjęć!
Wyjazd niestety się opóźnił o ile nie stanął pod wielkim znakiem zapytania.(zajebiście zimno!) Ostatecznie wyruszyliśmy około 11 co miało późniejsze swe konsekwencje. Zapakowani i maxymalnie ubrani wyjeżdżamy z Lubaczowa. Pierwszy krótki przystanek na kawkę i śniadanko w zajeździe ostoja.
(http://img528.imageshack.us/img528/1023/sg101380.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/528/sg101380.jpg/)
(http://img824.imageshack.us/img824/992/sg101386.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/824/sg101386.jpg/)
Zdjęcie pod tytułem... ależ oczywiście że nie jest mi zimno! ;]
Kierunek Rzeszów ( Paweł zapomniał dokumentów a ja mojej super ciepłej bluzy).
Droga pomimo natężonego ruchu szła świetnie, ok 12 pod naszym blokiem w Rzeszowie przywitało nas przyjemne ciepełko skłaniające do zrzucenia kilku warst porannego odzienia :huh: .
Do czasu... Gdzieś przed Sanokiem urywa mi się linka od sprzęgła a Paweł w momencie eskortowania mojej maszyny z mega góry na której akurat musiała urwać się linka... urywa mi lewe lusterko.Dochodzę powoli do wniosku że każda moja wyprawa w Bieszczady musi prędzej lub później zaowocować jakimiś uszkodzeniami. Na szczęście wszystko zostało sprawnie naprawione przez Pawła :silly: i mechanika samochodowego który dzielnie użyczał nam kluczy.
(http://img690.imageshack.us/img690/9783/sg101392.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/690/sg101392.jpg/)
Następne tankowanie wypadło w Sanoku: (http://img200.imageshack.us/img200/9413/sg101403.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/200/sg101403.jpg/)
(http://img15.imageshack.us/img15/8910/sg101400.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/15/sg101400.jpg/)
I W DROGĘ!
(http://img810.imageshack.us/img810/8827/sg101405.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/810/sg101405.jpg/)
Następnie czekały nas poszukiwania noclegu co wydało się dość kłopotliwą sprawą nie znając Sanoka, jednakże po chyba setnym przejeździe przez centrum udało nam się wypatrzeć jakiś Hotel. Zostawiliśmy nasze manatki i czym prędzej wyruszyliśmy na małą pętlę!
(http://img225.imageshack.us/img225/5548/sg101418.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/225/sg101418.jpg/)
(http://img197.imageshack.us/img197/9326/sg101438.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/197/sg101438.jpg/)
Chodź na drodze było dużo liści a gdzie nie gdzie i większych atrakcji skutecznie udało się pozamykac opony i poprzecierać kolana.
(http://img528.imageshack.us/img528/7452/sg101444.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/528/sg101444.jpg/)
Jeszcze szybki rzut oka na panoramę (gonił nas zmrok ponieważ ja nie miałam długich świateł na wyposażeniu mojego super turystycznego motocykla a nie chcieliśmy nabawić się jakich kolwiek kłopotów)
(http://img573.imageshack.us/img573/8123/sg101447.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/573/sg101447.jpg/)
Po powrocie do Hotelu i ciepłym prysznicu wyruszamy na łowy w celu posilenia się i pozwiedzania co nie co. Ku naszemu zdziwieniu Sanok okazał się bardzo ciekawym miejscem. Postanowiliśmy namacalnie zbadać każdą tamtejszą atrakcję, na pierwszy rzut poszedł Wojak Szwejk!
(http://img526.imageshack.us/img526/693/sg101452.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/526/sg101452.jpg/)
(http://img200.imageshack.us/img200/8361/sg101458.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/200/sg101458.jpg/)
Kilka fotek z nocnego Sanoka:
(http://img838.imageshack.us/img838/2267/sg101460.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/838/sg101460.jpg/)
(http://img825.imageshack.us/img825/3777/sg101463.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/825/sg101463.jpg/)
Naliczyliśmy 5 par młodych na sesjach zdjęciowych i dwa chrzty więc stwierdziliśmy że pakiet szczęścia mamy wystarczający na cały następny dzień :)
(http://img72.imageshack.us/img72/6608/sg101465.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/72/sg101465.jpg/)
Wreszcie docieramy do pabu i tankujemy cenne płyny :P
(http://img847.imageshack.us/img847/1015/sg101473.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/847/sg101473.jpg/)
Niestety na upragniony posiłek musieliśmy poczekać co zaowocowało dość twórczymi zdjęciami... Niestety musiałam wybrać tylko te najstosowniejsze :)
(http://img268.imageshack.us/img268/3847/sg101477.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/268/sg101477.jpg/)
Jest i upragniony posiłek ( drugi w ciągu całej podróży)
(http://img851.imageshack.us/img851/3069/sg101478.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/851/sg101478.jpg/)
Jeszcze panorama Sanocka i kolejna mini fontanna:
(http://img695.imageshack.us/img695/4996/sg101487.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/695/sg101487.jpg/)
(http://img528.imageshack.us/img528/4286/sg101492.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/528/sg101492.jpg/)
Posileni i nawodnieni* wzbogaceni od kolejną dawkę dobrego humoru grasujemy po rynku w celu uchwycenia najciekawszych zakątków...
(http://img228.imageshack.us/img228/5198/sg101505.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/228/sg101505.jpg/)
(http://img269.imageshack.us/img269/205/sg101511.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/269/sg101511.jpg/)
Odnajdujemy także klasztor Franciszkanów w którym swoją drogą było mega ciepło!!
(http://img267.imageshack.us/img267/8493/sg101524.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/267/sg101524.jpg/)
(http://img267.imageshack.us/img267/1934/sg101528.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/267/sg101528.jpg/)
(http://img36.imageshack.us/img36/7567/sg101541.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/36/sg101541.jpg/)
Naszej uwadze nie umkną także Sanocki Konik którego skutecznie ujeżdżaliśmy nie zważając na przechodniów, niestety zdjęć było tak wiele że musiałam zdecydować się jedynie na kilka z nich: (http://img4.imageshack.us/img4/4713/sg101561.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/4/sg101561.jpg/)
(http://img848.imageshack.us/img848/9359/sg101558.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/848/sg101558.jpg/)
Oswajacz internetowy - wersja Słoneczna :silly:
(http://img252.imageshack.us/img252/3125/sg101567.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/252/sg101567.jpg/)
I nasz hotel Jagielloński z trzema gwiazdkami i zamykanym na noc parkingiem. Stołowaliśmy się z całą zgrają warszawskich lekarzy których było słychać jeszcze długo po tym jak postanowiliśmy wreszcie odpocząć. Hotel oczywiście godny polecenia chodź cena nie zachęca szczerze mówiąc.
(http://img855.imageshack.us/img855/3190/sg101572.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/855/sg101572.jpg/)
Następnego dnia wyruszamy w dalszą drogą za cel obieramy dużą pętlę bieszczadzką, wyruszamy już o 9 ponieważ pogoda wyjątkowo dopisała.
(http://img707.imageshack.us/img707/6411/sg101573.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/707/sg101573.jpg/)
(http://img198.imageshack.us/img198/6159/sg101580.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/198/sg101580.jpg/)
(http://img846.imageshack.us/img846/8581/sg101586.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/846/sg101586.jpg/)
(http://img818.imageshack.us/img818/4681/sg101596.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/818/sg101596.jpg/)
I W DROGĘ!
(http://img265.imageshack.us/img265/8940/sg101605.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/265/sg101605.jpg/)
Krótka przerwa dla rozprostowania pleców i lewej ręki zaowocowała także kilkoma zdjęciami. Hehe tak tak ten mega upakowany kosmonauta to ja :P Do opisu ilości i rodzaju mojego jesiennego stroju przystąpię później przy okazji sesji rozbieranej w Birczy...
(http://img827.imageshack.us/img827/5689/sg101608.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/827/sg101608.jpg/)
(http://img683.imageshack.us/img683/8541/sg101616.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/683/sg101616.jpg/)
(http://img228.imageshack.us/img228/9559/sg101632.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/228/sg101632.jpg/)
A to już ja na mojej transportówce...
(http://img607.imageshack.us/img607/5226/sg101644.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/607/sg101644.jpg/)
Drugie śniadanie w postaci wczorajszej pizzy i dalej w drogę...
(http://img696.imageshack.us/img696/5123/sg101655.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/696/sg101655.jpg/)
(http://img851.imageshack.us/img851/4259/sg101663.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/851/sg101663.jpg/)
Do puki nie zabrakło wahy...
(http://img690.imageshack.us/img690/899/sg101664.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/690/sg101664.jpg/)
Już tłumaczę dlaczego jesteśmy tak zadowoleni na tych zdjęciach... Nie łudźcie się w Bieszczadach waha wcale nie jest tańsza wręcz przeciwnie jeszcze droższa.... ale Paweł leciał na oparach a wszystkie inne stacje które mijaliśmy okazywały się pozamykane, stąd właśnie nasza dziwna radość.
I tak zamknęliśmy dużą pętlę. Paweł poleciał jeszcze raz na małą a ja moją transportówką ( nie wiem czy ktoś zauważył że nie dość że miałam mniejszy motocykl to musiałam wieźć wszystkie manele)poleciałam w stronę Przemyśla.
W Birczy miałam dość (200 km bez przerwy jedzenia i picia od 9 rano koło 13.30 padłam). Najwidoczniej narzuciłam zbyt szybkie tempo aczkolwiek zależało mi na tym by tego samego dnia dotrzeć do domu w ciepłych godzinach dnia.
(http://img12.imageshack.us/img12/2641/sg101667.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/12/sg101667.jpg/)
Tak leżałam do puki Paweł nie dojechał. Chodź rzecz jasna nie trwało to zbyt długo, bo na R1 długo to się nie czeka, aczkolwiek wzbudziłam niemałe zaciekawienie obsługi lokalu :ohmy:
(http://img831.imageshack.us/img831/3488/sg101679.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/831/sg101679.jpg/)
Przejdźmy teraz do obiecanej prezentacji strojów jesienno-zimowych w Birczy... Pierwsza warstwę stanowił kombinezon przeciwdeszczowy który miał za zadanie nie przepuszczać wiatru... eee tzn zimnego powietrza :blush: Kolejna to podpinka z Pawła zimowej kurtki założona na mój kombinezon skórzany. A następnie skrzętnie poupychana bielizna termoaktywna. Tak nie było mi ani troszeczkę zimno ale za to upakowana byłam tak że zapewne nie poczułabym żadnego kontaktu z asfaltem lub ziemią...
(http://img842.imageshack.us/img842/7486/sg101687.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/842/sg101687.jpg/)
Było co zbierać z tej trawy ;)
(http://img27.imageshack.us/img27/4131/sg101695.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/27/sg101695.jpg/)
Cóż w oczekiwaniu na posiłek ( Pawłowi się nudziło i postanowił podroczyć się z głodnym Słoneczkiem)
W drodze powrotnej za Przemyślem zaczęłam opadać z sił. Moja linka od sprzęgła do najdelikatniejszych nie należy jak wszyscy wiedzą i po 2 dniach zawziętej podróżny naprawdę nie miałam już sił dalej jechać i zaciskać wytrwale lewej dłoni. Dzięki temu mogłam się bujnąć R1 aż do Łukawca :laugh: :laugh:
(http://img339.imageshack.us/img339/5713/sg101721.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/339/sg101721.jpg/)
(http://img825.imageshack.us/img825/9941/sg101700.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/825/sg101700.jpg/)
(http://img716.imageshack.us/img716/4550/sg101702.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/716/sg101702.jpg/)
Po małej pogadance ze znajomym wracamy do mnie do domu w okolicach godziny 16 czy jakoś tak. Ostatecznie na moim budziku wyszło ok 600 km a na Pawła 650... Gdzie on tak wyjeździł te 50 km to ja nie wiem :P
Wypad super udany tylko szkoda że nie udało nam się nikogo zachęcić do jazdy z nami. Bieszczady oczywiście przepiękne o tej porze roku. Tyle razy chciałam się zatrzymywać że tygodnia nam by brakło żeby nacieszyć się widokami. Niestety o tej porze roku trzeba się wręcz ścigać z czasem. W niedzielę mijaliśmy nawet sporo motocyklistów.
Uważam sezon za zamknięty (szosowy)... teraz trzeba się przerzucić na crossa :P
-
Szczerze zazdroszczę.
-
Przyznaję, że ja rónież. Poza tym Słoneczko zauważyłem, że posiadasz dar ciekawego opisywania tego co się działa :D czytało się naprawdę spoko. No i zdjęcia też super. :)
-
A dziękuję, baaardzo się starałam żeby to miało ręce i nogi a opisów wypraw to w końcu uczyłam się od najlepszych. Oczywiście honory należą się także Pawłowi który pozostawił mi szkielet opisu na którym następnie pracowałam ok 2 godzin, i rewelacyjne zdjęcia. Aż nie mogę się doczekać kolejnych wypraw i relacji!
-
Zgadzam się ze Śledziem. Ciekawie opisujesz. Dodam, że robisz też potworne byki :D
-
:-)
He - byki za rogi :-)
Cieszę się, że ktoś w końcu coś wrzucił swojego na tym forum - mam nadzieję, że przez zimę nazbiera się tego więcej :D
Krótkie opisy w połączeniu ze zdjęciami - to jest to ;-)
-
Ja tam myślę że Słonko kierowało się jedynie stylem kolokwialnym chcąc oddać w pełni atmosferę, nie skupiając się na stylistce.
A byka za rogi targa bo mam taki znak zodiaku, więc coś na rzeczy jest :)
-
:-) Cieszę się, że napisała - bo mało chętnych do własnych prób. Kto wie-może z czasem :-)
Ja wczoraj próbowałem zaciągnąć dwa GL 1500 w teren. Kawałek mi się udało za później już nie próbowałem, bo straciliśmy sporo czasu.
Wyjazd po Roztoczu i tak udany ale dzień ogromnie się skrócił. Trudno było objechać wszystko co chciałem ;-)
-
tak jak pisałam teraz to jest istna pogoń z czasem....
-
Dla mnie bomba :) nie masz się co przejmować błędami :) Każdy kto czytał na pewno zrozumiał co miałaś na myśli więc cel został osiągnięty :) Pozdrawiam ciepło i czekam na więcej relacji :)
-
Bieszczady są pięknym miejscem w Polsce. Piękne widoki, te lasy i małe zaludnienie. Polecam.
-
Bieszczady zmieniają się bardzo szybko.
Mają swój wspaniały klimat - oby jak najdłużej.