RADIATOR - turystyka motocyklowa
Turystyka motocyklowa => Turystyka zagraniczna => Wątek zaczęty przez: Glazio w Października 11, 2012, 08:41:32 pm
-
Tak się jakoś stało, że planując wcześniej i załatwiając zastępstwo u Tamary w Pracy udało nam się wygospodarować przedłużony weekend.
W ten sposób wylądowaliśmy na Słowacji.
Wyruszyliśmy przed godz. 17.00 - 10 października 2012. Późnym wieczorem dojechaliśmy do Preszowa.
Od tego miejsca robimy trasę, która zaskakuje nas na każdym kroku :-)
Dziś jechaliśmy krętymi drogami asfaltowymi - różnej jakości. Przez rzeki, zapory, nad przepaściami jakich się tutaj kompletnie nie spodziewałem.
Zamki, kościoły, malownicze miasteczka, drewniane osady i to co Słowaków boli najbardziej - Cyganie.
Nie wiemy jaka jest temperatura w każdym bądź razie upałów jak w Turcji nie ma.
Dzień 1
Presov
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160094___Presov.JPG)
Dalej bocznymi i malowniczymi drogami do Spiskiego Hradu (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160098___okolice_Mala_Lodina.JPG)
:-)
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160108.JPG)
Drogi były zróżnicowane
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160111.JPG)
Pierwsze kolory jesieni (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160113.JPG)
Żółty i czerwony - za tydzień tych kolorów będzie znacznie więcej (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160118.JPG)
Każde z mijanych miasteczek ma coś w sobie
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160125.JPG)
Jeśli nie uroki to przynajmniej niechcianych sąsiadów (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160134.JPG)
Spiski Hrad (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160135.JPG)
Miasto a nad nim góruje zamek (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160146.JPG)
Kolejne urokliwe miasto (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160162.JPG)
I ... (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160165.JPG)
Widok na Tatry, które podziwialiśmy przez dłuższy czas jadąc u ich podnóża po południowej stronie (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160176.JPG)
Liptovski Hrad (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160188.JPG)
Piękny warowny kościół (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160205___Podbiel.JPG)
Wszystko z drewna - rzeźba jak żywa - to jednak nie był PINOKIO (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160217.JPG)
Oravski Hrad - brak słów (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160224.JPG)
To ten sam zamek tylko od strony miasta (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160228.JPG)
Z podziwu zapiera dech - nawet żółtek zamarł (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160237.JPG)
Vlkolinec - nie uwierzycie jaki tu spokój. (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160241.JPG)
Ta drewniana osada znajduje się na liście UNESCO. Nadal mieszkają tu ludzie zdani na siebie z dala od zgiełku wielkich miast (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160253.JPG)
Tak też i ja zamarłem na chwilę obok tubylca (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160262.JPG)
Jesień już zawitała a rzekłbym, że jeszcze kilka godzin wcześniej drzewa były mniej kolorowe.
Jutro kolejny etap i Czechy :-)
Tak na zakończenie. Temperatura w nocy ujemna. Najcieplejszy moment dnia do + 10 stopni. Dokładnie nie wiemy, bo nie wieziemy ze sobą termometru.
Zziębnięci po całym dniu idziemy w kimę :-)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160094-Presov.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160098-okolice-Mala-Lodina.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160108.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160111.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160113.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160118.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160125.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160134.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160135.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160146.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160162.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160165.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160176.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160188.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160205-Podbiel.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160217.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160224.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160228.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160237.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160241.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160253.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160262.jpg)
-
Gdzie kimacie? Namiot, u ludzi, czy hotel? :) przy takich temperaturach namiot to chyba nie bardzo się nadaje do spania :)
-
Śpimy w pensjonacie.
Dziś rano patrzymy za okno a tu śnieg.
Nie wiem co dalej.
-
No to ładna jazda;]
Powodzenia zmarźluchy!!
-
No nie wiem Sic. Nawet i w namiocie może być cieplutko. Zależy, z kim się śpi :D
-
NO tak Wiaterku... w moich przemyśleniach nie uwzględniłem tej jednej bardzo istotnej sprawy :)
Głazio zakładaj łańcuchy na koła i jazda! :)
-
Podczas naszej ostatniej podróży było kilka zimnych nocy zwłaszcza w austriackich górach. Paweł rozważał dwie kwestie: w pierwszej wersji chciał odpalić oba motocykle i postawić je po bokach namiotu żeby dawały nam ciepełko chodź trochę; w drugiej wersji R1 miała stać światłami d wejścia namiotu, tak długo się grzać aż włączy się jej wiatrach i zacznie dmuchać ciepłym powietrzem do środka. Ja natomiast chciałam odpalać palnik gazowy w namiocie. :) Na szczęście nasze puchowe śpiwory dały radę, w ostateczności pocieraliśmy się w nocy i też było ciepło :)
-
Przeżyliśmy.
Śnieg za nami. Jazda w chmurach, mgle i mżawce.
To wszystko w przy temperaturach w najcieplejszej chwili dnia 8 stopni.
Na koniec deszcz. Dojechaliśmy do Pragi przemoczeni.
Zabunkrowani wyszliśmy na miasto - niestety deszcz był zbyt mocny więc nie było sensu iść na stare miasto. Zasiedliśmy w klimatycznym barze. Dzisiaj również. Ale o tym po powrocie :-)
To najcieplejszy dzień podczas naszego wyjazdu - 12 stopni + dzwon.
-
Czechy są wspaniałe. Zastanawiam się, jak mogliśmy tu jeszcze nie być??? Czy to możliwe? Północne Czechy - tak blisko i tak daleko. Trasę po Czechach ułożył nam kolega Jiri - Czech zresztą. Jiri trasa jest cudna! Nie wyobrażam sobie lepszej. Kiedyś mi się wydawało, że mogę mieszkać w Batumi, w Gruzji. Teraz myślę, że mogłabym mieszkać w jednej z tych przecudnych miejscowości na północ od Pragi. Piwo też jest dobre! Cholerka, jest extra! Drogi jak stół. Nawet boczne są w dobrym stanie. Jednym słowem - wrócę tu, jak tylko nadarzy się okazja!!!
-
I tak w to nie wierzę. Sądzę, że gdybym jeszcze raz zabrał w tej chwili Tamarę do Kazbegi i pokazał domek, o którym mówiliśmy zmieniłaby zdanie.
Jest jednak w tych miejscach pewien urok.
Pozytywny i przyciągający.
Najbardziej to co razem lubimy - drewniane domki.
-
Trochę mnie kark boli po dzisiejszym dzwonie :). A w BMW lusterko poszło prawe:) Pozbierałam wszystkie kawałki z ulicy :) Dobrze, że kierunku nie wymienialiśmy na nowy... Znowu obdarty... Trzeba go opatrzyć :)
-
Super. A jak zmarzniecie, pocierajcie się o siebie. Pocieranie wytwarza ciepło ;)
Aha, nie wiem, czy wiecie, ale już pojutrze jest poniedziałek. A poniedziałek, to praca i koniec pocierania :(
-
ale po pracy też można się pocierać ;) Temperatura i nas nie lepsza więc nie ma powodu żeby zaprzestać się pocierać ;P
Strasznie żałuję, że nie mogłem z wami pojechać :( jakoś tak Tereska zawsze w najmniej oczekiwanym momencie musi odpoczywać! :/ ale następnej okazji nie przepuszczę!!!
-
fajny wypad i najważniejsze ze udany i pełen niespodzianek :)Byłbym wdzięczny za umieszczenie na forum jakiejś mapki dokładniejszej z trasa. :-)
-
Wróciliśmy ok. 20.00.
Przygód masa. Szkoda tylko, że nie udało nam się przejechać całej trasy wytyczonej przez naszego znajomego z Pragi Jiri\\\'ego.
Wczoraj mieliśmy do wyboru na nocleg pensjonaty ale wybieraliśmy między dwoma hotelami w sąsiadujących ze sobą miejscowościach.
Pierwszy - full exclusive - w restauracji goście wypiglowani
oraz
Drugi - taki sobie - w knajpie pod hotelem miejscowi i pełno dymu z fajek.
Co wybraliśmy Waszym zdaniem ?
-
Namiot? :laugh:
-
Cieszę się że wróciliście cali i zdrowi!
-
A co do hotelu bankowo 2 :D
-
Zziębnięci znaleźliśmy coś ala hotel na wzgórzu z widokiem na miasto Ruzomberok a w oddali Tatry. Zimno. Zabieramy co najważniejsze, kupujemy co chcemy w restauracji na dole.
Planujemy trasę na jutro.
Nazajutrz rano. Śniadanko, łazienka i zaskoczenie. Widok z okna - biało od płatków i śnieg na dachu. Co dalej? Dwa koła to pewna wywrotka. (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160263.JPG)
Na zdjęciu już wszystko widać i widać postępy topnienia śniegu.
Spakowani po zejściu na dół nie zastaliśmy prawie śniegu. Za to przechodnie z instrumentami muzycznymi zmierzający do środka zachęcali nas do powrotu twierdząc, że zamarzniemy na tym motorke.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160263.jpg)
Pełni optymizmu ruszamy w drogę.
W miasteczku Vrutky tuż przy drodze zatrzymujemy się motocyklowym barze HD z przymiarką do maszyny.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160275.jpg)
Jadąc krętą drogą wzdłuż rzeki napotykamy ruiny zamku a za moment okazały zamek w Strecznie umiejscowiony na stromej skale nad drogą i rzeką.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160296.jpg)
Rządni lepszych ujęć mogą się przeprawić promem na drugi brzeg i dać upust emocjom.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160300.jpg)
Ruszamy w dalszą drogę wzdłuż rzeki i zapór. Droga kręta i widokowa. Za miasteczkiem Bytca skręcamy w boczną drogę w lewo, po to by przejechać się wąwozami obok widokowych skał.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160326.jpg)
Penetrujemy łąki i boczne drogi wiodące do Sulowa i poza. Zawracamy do głównej. Kilka kilometrów dalej i ponownie zjazd z głównej po to, by przejechać przez wąwóz z prawdziwego zdarzenia.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160333.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160338.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160343.jpg)
Motocykl dzięki kolorystyce doskonale widoczny. Gorzej z nami. Ja wyraźnie wskazuję kierunek jazdy w przewężeniu po drewnianym moście pod którym płynie strumień.
Pokusa sprawia, że przejazd zostaje powtórzony ze względu na chwilowe korki spowodowane nadmiarem pojazdów.
Po drodze zwiedzamy wiele innych atrakcji ale nie możemy przedłużać naszego opisu forumowego.
Dojeżdżamy do Trenczyna i podziwiamy górujący nad nami zamek.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160367.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160372.jpg)
Miasteczko urokliwe. W związku z tym zatrzymujemy się ponownie w niedozwolonym miejscu na moście aby uwiecznić widok za nami.
Zabytki Trenczyna z górującym zamkiem to naprawdę wspaniały widok.
Mkniemy dalej w stronę Czech i niespodziewanie spotykamy się z innym motocyklistom. Przystajemy, obgadujemy etapy naszej przejażdżki i podziwiamy kolor żółty. Który odcień ładniejszy ?
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160374.jpg)
W tym miejscu skończył się fragment naszego zwiedzania i został przed nami przebieg do Czech i samej Pragi.
Jedziemy bocznymi uliczkami a po pewnym czasie przypominam sobie, że nasz przyjaciel z Pragi Jiri mówił, że autostrady w Czechach dla motocykli są bezpłatne. Wbijamy na autostradę, na której po chwili łapie nas deszcz. Do Pragi dojeżdżamy późnym wieczorem zmoczeni i lokujemy się w tanim hostelu.
Przebieramy się w wygodne i suche ciuchy i idziemy na piwo. Ponoć w Pradze smakuje inaczej. Czy lepiej ?
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160380.jpg)
Miało być jedno ale klimat miejsca i lokalu sprawił, że było po dwa z żarciem.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160381.jpg)
Deszcz/ulewa - trwała ciągle nawet podczas naszego powrotu z lokalu. I pomyśleć, że w tym czasie chcieliśmy zwiedzić starówkę (Praskie stare miasto) jednak w takich warunkach pogodowych było to bezsensowne. Powrót ok 100 metrów ponownie nas przemoczył.
W hotelu sucho :-)
-
Hostel jak na Pragę tani. Dwa pokoje dwuosobowe ze wspólną łazienką i toaletą (jak w akademiku). Mała różnica - w każdym pokoju TV i lodówka.
Po całonocnej ulewie zwijamy swoje manele, które o dziwo wyschły. Schodzimy do moto-cały mokry. Przecieramy na sucho i jedziemy do centrum.
Praga centrum - tu istnieje poważny problem z parkowaniem. Po jakimś czasie znajdujemy podziemny parking i udajemy się na piesze zwiedzanie.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160383.jpg)
Zaznaczam, że przeznaczyliśmy na to miasto tylko kilka godzin a wymaga ono minimum dwóch dni aby poznać jego starą część w miarowym spokoju i klimacie.
Ja mówię w skrócie - dzięki naszym wizytom wiemy gdzie należy wrócić (Gruzja już 3x i oby się nie zmieniła - podobnie jak inne kraje i miasta).
Od parkingu zmierzamy w kierunku Hradczan najkrótszą drogą i z nowoczesnego mostu uwieczniamy pod słońce Most Karola.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160385.jpg)
Most na tle starych kamienic robi ogromne wrażenie podobnie jak rzeka Wełtawa dzieląca starą Pragę.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160386.jpg)
Z mostu nasza ścieżka zawiodła nas prosto do dzielnicy siedzib rządu Czech, do których można wejść bez żadnych problemów. Wewnętrzne dziedzińce oprócz wspaniałej architektury posiadają zadbany i wypielęgnowany ogród. Istny raj na ziemi.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160391.jpg)
Wspinając się coraz wyżej docieramy w okolice Hradczan, których strzegą żołnierze. Można ich spotkać w wielu innych miejscach starego miasta - w bramach wejściowych.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160407.jpg)
Zwiedzamy, oglądamy i wzdychamy od nadmiaru urokliwych uliczek rozsianych po okolicznych górkach. Stwierdziłem, że do katedry św. Wita trudno porównać jakikolwiek zabytek Pragi. Niezliczona ilość rzeźb, rzygaczy (czytaj rynien), witraży i wielu innych cennych elementów otoczona drogimi restauracjami zasługuje na chwile przemyśleń dotyczącą ilości włożonej pracy w to dzieło. Ta bezwartościową budowlę mogą opisywać i wyceniać historycy a najlepiej znawcy sztuki. Cud nad Wełtawą.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160416.jpg)
Spacerując dalej oprócz zabytków napotykamy inne atrakcje. Jedna z nich, którą skwitowałem słowami \\\"co to się porobiło - kobieta w spodniach, chłopy w spódnicy\\\". Wierzcie lub nie - ja podpinam zdjęcie.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160426.jpg)
Chcąc nie chcąc na jednym z dziedzińców nachodzimy na panów ciągle oddających mocz w postaci wody - chciałem się do nich przyłączyć ale niestety zaciął mi się zamek w motocyklowych spodniach, a inaczej wężyk czerpiący wodę ze zbiorniczka pod moimi stopami.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160432.jpg)
Niestety nie udało mi się dodać własnego śladu na widocznej kałuży jak to zrobili moi sąsiedzi. Zawstydzony ruszam dalej razem z Wióreczkiem, który mi pomagał i dopingował. Niestety - fatum. Idąc dalej napotykamy chodnik dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Jest na tyle wąski, że można się nim poruszać tylko w jedną stronę przy świecącym zielonym świetle. Ewenement na skalę światową. Uparci i szczupli ocierając się jakoś się ominą jednak trafiając na kogoś bardziej okazałego lub postawnego widzę nikłe szanse. Jedyna możliwość to przejście po leżącym lub pomiędzy ścianami - dla wspinających się :-)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160433.jpg)
Przechodzimy pomiędzy barami, zapachami i tłumami ludzi. Dalej mim. Po wrzuceniu pewnej kwoty, która okazała się dość duża zażyczył sobie zdjęcia (podszedłem ja, podeszła Tamara) a za nami nagle utworzyła się kolejka. Otworzyliśmy mu interes :D
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160446.jpg)
Wchodzimy na Most Karola. Tłumy turystów i miejscowych zarobkowiczów sprawiają, że trudno przejść bez potrącenia innych. Pod jedną z rzeźb ustawia się kolejka do wyślizganego przez dotyki turystów odlewu po dwóch stronach. Głaszczę jeden i drugi - ponoć zapewniają powrót do tego miasta. Wyszło kolejne fatum - wyszedłem cało z motocyklowej wywrotki (dla wtajemniczonych), ponieważ gdzieś na górze zapisano, że muszę tam wrócić. Zanim to jednak zrobię muszę odwiedzić inne miasto, które mnie i górę zobowiąże do mojej obecności.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160453.jpg)
Schodzimy z Mostu Karola i chcemy go jeszcze raz uwiecznić.
Szukam kandydata do tego, by wykonał naszej dwójce fotkę. Co w tym ciekawego ? W okresie wakacji byliśmy w Rosji i przejechaliśmy przez nią dobrych parę tysięcy kilometrów. Podchodzę do siedzącego turysty z prośbą o fotkę. Turysta z Rosji a obok babuszka toże z Rosji. Ot jaką ma rękę :-)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160468.jpg)
Nasz czas przeznaczony na rozpoznanie Pragi zakończył się. Szkoda, że nasz przyjaciel Jiri nie mógł być naszym przewodnikiem (obowiązki w pracy). Mamy jednak zobowiązanie do powrotu więc posiedzimy dłużej przy innej okazji.
Muszę to tutaj napisać. Ten piękny kraj niby tak blisko a jednak tak daleko. Wielu Polaków przeważnie zatrzymuje się w osławionej Pradze pomijając zazwyczaj całą resztę.
My dzięki wysiłkowi Jiriego udajemy się na wyznaczoną przez niego trasę. Ogranicza nas czas więc okrajamy ją w taki sposób aby powrócić na czas do Polski. Pozostałą część zostawimy sobie na następny raz. Może wspólnie Jiri ?
Z Pragi jedziemy na północny zachód (zamiast zacząć od południa i zachodu). Przemieszczamy się wzdłuż okazałej rzeki Łaba. Docieramy do miasteczka Ujście nad Łabą a przed nim naszym oczom ukazuje się zamek na górującej skale, pod którą znajduje się tama a zarazem przeprawa dla pływających stateczków i barek.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160477.jpg)
Statki, barki i inne obiekty pływające mijają nas co chwilę. Dla nas informacja, że żeglowna rzeka Łaba łączy Czechy z dużym portem morskim na Morzu Północnym zlokalizowanym w Hamburgu (również nad rzeką Łaba). Jeszcze kiedyś Czechosłowacja korzystała z naszych polskich portów morskich. Śledząc żeglowność naszych rzek uzyskujemy automatycznie odpowiedź gdzie łatwiej i prościej. Nasz kraj dla obcokrajowców jest po prostu niezrozumiały i zawiły. Nie brnę w ten temat, bo o zawiłościach można już pisać w każdej pobliskiej okolicy.
Łykając uroki Czech jedziemy wzdłuż rzeki Łaba przez kaniony, które są w tym miejscu rezerwatem. Ciągle podziwiamy stateczki i płynące w górę rzeki i barki.
Docieramy do granicy czesko-niemieckiej, która przebiega środkiem Łaby. Po chwili docieramy do Hrenska. Jadąc prosto po kilometrze przekroczymy granicę z Niemcami. My jednak podziwiamy uroki budowli i skał tej malowniczej miejscowości kierując się dalej wgłąb Parku Narodowego Czeska Szwajcaria.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160486.jpg)
Kolorowe domy, pensjonaty, restauracje wkomponowane w skały są zapowiedzią wspaniałych widoków trasy prowadzącej przez park. Zatrzymujemy się co chwila. Raz przy przydrożnym straganie.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160490.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160496.jpg)
Raz przy malowniczych domach niczym z bajki.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160516.jpg)
To wszystko wzdłuż krętej drogi biegnącej pośród skał i lasów.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160523.jpg)
Trudno uwierzyć w tą bajeczną malowniczość. My podróżowaliśmy wąskimi, krętymi i wyścielonymi kolorowymi liśćmi drogami asfaltowymi pełnymi łat. Warto w jesiennej aurze. Ona dodaje magi tym wspaniałym okolicom.
W pewnym momencie poczuliśmy się jak w polskiej wsi gdzie za dawnych lat takie widoki były codzienne i normalne.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160529.jpg)
Ta trasa zaparła nam dech w piersiach. Wszystko czego się spodziewaliśmy przerosło nasze oczekiwania. Jazda drogami wiodącymi przez czeską część gór Łużyckich zaprowadziła nas do Liberca, w którym znajduje się znana fanatykom skoków narciarskich skocznia. Spadek temperatury sprawił, że ubraliśmy jeszcze trochę odzienia. Dalszą jazdę kontynuowaliśmy bocznymi drogami. Wzdłuż nich można podziwiać różne cuda. Wśród nich pięknie obrośnięty jesiennymi winoroślami bar i pensjonat.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160540.jpg)
Tym razem nasza trasa prowadzi przez Czeski Raj - obszar chronionego krajobrazu oraz geopark UNESCO.
Przejeżdżamy wzdłuż malowniczych skał oraz przez tunelik wycięty w jednej z nich.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160544.jpg)
Jadąc dalej już w półmroku rozglądamy się za jakimś noclegiem. Zatrzymujemy się w miejscowości Libosovice. Nazwę upatrzonego hotelu podamy w późniejszej części.
Wchodzimy. Pytamy o nocleg i cenę w barze mieszczącym się na dole. Brakuje nam niewiele. Złotówek nie przyjmują. W barze ciekawa atmosfera. Starszyzna z ciekawym poczuciem humoru przy piwie. Widzimy jedną kobietę. Druga, młoda zasiada przy barze naprzeciw swojego brata lub chłopaka. Odczuwalny i widoczny dym z papierosów. Tu nie ma zakazu/ów ? Po krótkich obserwacjach pytamy o bankomat. Pada szybka odpowiedź 3 km stąd w miejscowości Sobotki. Jedziemy do Sobotki. Piękne miasteczko z ciekawymi zabytkami i atrakcyjnym ryneczkiem. Przy nim wypasiony hotel. Na dole także restauracja. Wewnątrz sterylnie a do tego sami garniturowcy.
Wykonujemy pamiątkowe zdjęcie na rynku w Sobotkach/Sobotce :-)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160552.jpg)
-
Udzielam odpowiedzi na zadane wcześniej pytanie - jeszcze w trasie :-)
Glazio napisał:
Wczoraj mieliśmy do wyboru na nocleg pensjonaty ale wybieraliśmy między dwoma hotelami w sąsiadujących ze sobą miejscowościach.
Pierwszy - full exclusive - w restauracji goście wypiglowani
oraz
Drugi - taki sobie - w knajpie pod hotelem miejscowi i pełno dymu z fajek.
Co wybraliśmy Waszym zdaniem ?
Wietrze
Nie był to namiot chociaż wieźliśmy go ze sobą. Tamara tak jak większość kobiet jest zmarźluchem a my nie zabraliśmy ze sobą odpowiednio ciepłych śpiworów. Fakt faktem - nieświadomie sypialiśmy już w ujemnych temperaturach, w tych śpiworach jednak w innych miejscach.
Tym razem już w Preszowie na początku wyjazdu zdecydowaliśmy o nocowaniu w znalezionych pensjonatach czy hotelach ze względu na dzienne zimnice, które w ciągu dnia osiągały max 9 stopni na plusie. Tego dnia najcieplej 12. Za to po zmroku temperatura szybko spadała.
Słoneczko
Gratuluję celnego trafu. Przy najbliższej okazji wiszę piwo lub inny ulubiony truneczek.
Oto miejsce naszego noclegu na trzecim zegarze od lewej.
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160555.JPG)
Klimat miejsca i ludzi niepowtarzalny. Siedząc w barze przy piwie, zrzucaliśmy wykonane zdjęcia na laptopa. Tu również napisaliśmy cosik na forum - nawet Tamara :-)
Okazało się, że przy naszym stoliku siedział Słowak z miasteczka Levoca. Kiedy zobaczył zdjęcia z naszego wyjazdu z Levoczy był jak w siódmym niebie. Braterskie rozmowy z całą ekipą z baru trwały długo. Najwytrwalszy otrzymał ode mnie podarek (koszulkę radiatora). Ja w zamian koszulkę czeskiego browaru, którym się degustowaliśmy tego wieczora. (http://www.radiator-mototurystyka.pl/images/fbfiles/images/P1160558.JPG)
Po wymianie adresów (e-mail wysłałem jeszcze z baru) został nawiązany stały kontakt.
Przeznaczona dla mnie koszulka ma taką nazwę jak widać na obrusie i emblemacie widocznym za nami na ścianie :-)
-
Ostatni dzień naszego wyjazdu to myśl o powrocie do domu. Z Libosovice do Lubaczowa ponad 700 km w tym cd. zwiedzania.
Wstajemy aby przestawić z miejsca noclegowego motocykl ...
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160564.jpg)
... resztki szronu na motocyklu sprawiły, że był problem z odpaleniem. Po chwili odpalił, zagrzał się i został przestawiony przed hotel. Tu pakowaliśmy swoje toboły a odjeżdżając mieliśmy zamknąć pokój oraz cały hotel i wrzucić kluczyki do skrzynki na listy.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160567.jpg)
Zamykamy cały hotel i postępujemy wg wytycznych. Było to nasze pierwsze doświadczenie tego typu, może nie ostatnie.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160569.jpg)
Dalej jedziemy bocznymi uliczkami. Po drodze mijamy kolejne zamki. Po drodze Słowacja-Czechy była ich niezliczona ilość.
Oto jeden z ostatnich, we mgle.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160570.jpg)
Zajeżdżamy na stare miasto w Jicinie.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160574.jpg)
Nasza uwaga skupia się teraz na innych miejscach. Pierwszym z nich jest gospodarstwo rybne z restauracją i pensjonatem.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160577.jpg)
Mamy problem. Tamara ma potrzebę. Ja jadąc dłuższy czas niczego nie mogę znaleźć. Wzdłuż drogi cały czas zabudowania lub pojedyncze domki. Po dłuższym czasie znalazłem między domkami jakieś ruiny. Okazało się, że obiekt spłonął ale co najważniejsze - potrzeba została załatwiona :-)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160582.jpg)
Jedziemy przez Trutnov do ostatniego punktu naszej okrojonej trasy. Naszej uwadze nie umykają kolejne domy jak z bajki.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160583.jpg)
Przejeżdżamy teraz przez czeską część gór Stołowych o nazwie Skały Adrszpasko-Cieplickie.
Wszytko w jesiennej aurze wzdłuż wąskich ale kolorowych dróg.
Momentami skałki oddalają się od drogi ale za moment pojawiają się na nowo.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160585.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160587.jpg)
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160594.jpg)
Ich ilość i piękno zasługują na chwilowe przystanki. Najbardziej wytrwali mogą sobie zafundować pieszą wycieczkę zaczynając we wsi Adrszpach. Piaskowcowe bloki skalne wyrzeźbione przy udziale wody, mrozu, wiatru i innych czynników zewnętrznych. Liczne kaniony, doliny, szczeliny, dwa jeziorka, rzeka Metuja i wodospady, to główna atrakcja tego urokliwego labiryntu. Płatna trasa turystyczna ze schodkami, poręczami, drabinami oraz chodnikami nie była nam dana ze względu na ograniczenia czasowe. Podziwialiśmy ją podczas wielu przystanków oraz z siedzenia motocykla.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160596.jpg)
Takimi urokliwymi drogami docieramy do Broumova.
Miasteczko Broumov posiada ładną starówkę. My tym razem wolimy umieścić na zdjęciach inne atrakcje tego urokliwego miejsca. Pierwszym obiektem jest klasztor z kościołem klasztornym św. Wojciecha i biblioteką, w której niegdyś mieściło się gimnazjum.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160602.jpg)
Dalej nasz motocykl zawiózł nas pod drewniany kościół cmentarny Panny Marii. Wybudowano go po 1459 roku a odnowiono w XVII w. Swój urok zachował po dzień dzisiejszy. Jest ponoć najstarszym istniejącym kościołem drewnianym w Czechach. Natomiast wszelkie cmentarne nagrobki posiadały praktycznie same napisy germańskie. To po prostu świadectwo i dowód historycznego pochodzenia tych ziem.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160618.jpg)
Z tego pięknego miejsca udajemy się na południe wzdłuż granicy z naszym krajem z wiarą, że uda nam się zwiedzić kolejny obiekt wyznaczony przez Jiriego. Postanawiamy jednak zatrzymać się na małe zakupy. Kupujemy to co niedawno podrabiane było metanolem.
Tuż po zakupach w miasteczku Police nad Metuji napotykamy konia i innych okiennych rozmówców. Wszyscy skwitowaliśmy to uśmiechem.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160623.jpg)
Dalsza część trasy to miał być objazd Kotliny Kłodzkiej po stronie Czech. Niestety reali wzięły górę nad chęciami i skręcamy do Polski. Droga przez Kłodzko. Dalej na Wrocław aby autostradą przyspieszyć. W Polsce widać zdecydowanie więcej motocyklistów. Dosłownie co chwilę.
(https://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2022/11/P1160624.jpg)
Późnym wieczorem - na pewno przed północą docieramy na miejsce.
Mapy z tras zobaczycie wkrótce. Teraz zostaje do zrobienia krótki filmik :D
Może zasłuży na Waszą uwagę :D
Zdjęcia okrojone, przebrane i nie koniecznie najlepsze. One czekają na inną premierę.
Mam nadzieję, że nie zanudziłem.
Liczę na Wasze opinie.
Całość trasy to niecałe 2500 km.
Każdy dzień - zimny jednak wspaniały.
-
Na zakończenie skrótowej wersji - filmik.
&feature=plcp
[ Invalid YouTube link ]
-
świetny filmik :) relacji jeszcze nie zacząłem czytać bo nie mam kiedy... Będę się musiał do Ciebie wybrać na szkolenie z robienia filmów bo właśnie jeden muszę zrobić.