RADIATOR - turystyka motocyklowa
Motocykle => Nowości motocyklowe => Wątek zaczęty przez: Glazio w Stycznia 16, 2013, 12:54:16 pm
-
Można powiedzieć - ruszyła maszyna związana z produkcją motocykla przez Game Over Cycles dla zespołu Behemoth.
Troszeczkę więcej >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/740/behemoth-bike/)
Nie wyprzedzamy tajemnic. Efekty prac będzie można śledzić na żywo.
Wszystko na profilu fb - Game Over Cycles. (http://www.facebook.com/pages/Game-Over-Cycles/318311111582594)
Co sądzicie o tej małej zajawce na zdjęciu ?
Na stronie GOC do pobrania kalendarz motocyklowy w PDF. Tylko bez ostrej podniety :-)
-
ja widziałem projekt... ciężko mi to opisać. No ale zobaczymy jak będzie wyglądała maszyna na żywo.
-
Nerguś to szatan i maszyna też taka musi być.
-
Nergus to komercha ,ale motocykl bedzie mial rzeczywiscie iscie szatanski rodem z GOC.
-
A moja opinia o projekcie chyba nie nadaje się do publikacji.. ;)
-
Trailer z budowy ...
http://vimeo.com/58567379
-
trzeba przyznać, ze filmik zajebisty...
-
A ja nie rozumiem o co tyle szalu!
No dobra jest firma która się tym zajmuje, i są klienci którzy to kupują.
Jakoś mnie już nudzi ta ich ciągła reklama wokół jednej maszyny.
Łał dzisiaj pokazali klamkę od hamulca... oooo jutro zapodają linkę od sprzęgła...
Przejadło mi się to.
Dziękuję....
-
Marketing to się nazywa ;)..
-
bwh napisał:
Marketing to się nazywa ;)..
Ot takie czasy.
Warszawka wzoruje się na zachodzie a Polska na Warszawce.
Najlepiej jak się zabłyśnie skandalem, po którym zacznie się szum medialny a po nim cały szereg powiązań.
Spirala się nakręci to za tym idą same profity.
Przykład?
Reklamy. Które z nich są bardziej beznadziejne to bardziej są pamiętanie. O co chodzi o zapamiętanie i kojarzenie nazwy.
I można tak dalej ...
Ot zwykła zaleta lub ułomność demokracji.
Teraz wystarczy popatrzeć kto zostaje posłem w sejmie. Ten kto jest bardziej znany - np: piłkarz Roman Kosecki:-)
W 2000 ukończył liceum dla dorosłych w Zespole Szkół Ekonomicznych w Warszawie :-)
Poseł na Sejm V, VI i VII kadencji, od 2012 wiceprezes zarządu ds. szkolenia PZPN.
-
Głazio ma racje.To się nazywa marketing i nie można tego krytykować,bo wiem, że w projekt trzeba zainwestować naprawdę sporo kasy, czasu i nikt nie robił by tego z myślą, że kiedyś się nie zwróci.A jeśli firma ma kiedyś istnieć to musi zarabiać a jeśli ma zarabiać to musi być o niej głośno wszędzie. Zainteresowane osoby (może kiedyś potencjalni klienci) na pewno będą obserwować etapy i technologie budowy wcześniejszych projektów.Czysta promocja firmy i projektu, więc co w tym złego?
-
A tylko tyle mi w tym przeszkadza że jestem bombardowana na każdym portalu i forum tym bohemotem, na początku owszem zainteresowało mnie to, ale obecnie już mam go dość...
Ot po prostu wygłosiłam moje zdanie i ożywiłam temat :) hihi
-
Ot zrobił się ruch na forum :-)
Widać aktywność.
Każdy ma swoje zdanie i o to właśnie chodzi :-)
Ot po to sobie gaworzymy :)
-
Nie chce nikogo bronić ani przekonywać do swojej racji ale...własciciel firmy który mógł by jezdzic wypasionymi furami po całym swiećie i zarabiać zawalistą kasę na zachodzie i olac problemy ze wszystkim w Polsce , wraca zbiera ludzi i pakuje ogromne pieniądze w bardzo śliski biznes i to jeszcze na takim zadupiu...hmmm ja osobiśćie mam za odwagę w realizowanie własnych pasji do takich ludzi wielki szacun.Oczywiscie że wszystkim nie bedą sie podobały motocykle,pomysły i ludzie dla kogo będą robione te motocykle,inni powiedzą: po co budować motocykle którymi nie da sie podróżować,a może nawet jezdzić?.Bo sa ludzie którzy lubią tworzyć coś innego(nie masówkę) a jeszcze jak da się z tego żyć to tylko pozazdrościć możliwośći połączenia pracy z pasją :) A bombardowanie promocją moto zawsze można potraktowć jak niechcianą reklame,spam :laugh:
Wiadomo że środowisko motocyklowe jest bardzo złożone i nie wszystkich da sie pogodzic, bo każdy ma inna ideologię i pasję i dobrze,bo każdy wybiera to co lubi,przez co nie jest szaro i nudno :P
-
Tak jak już było wcześniej napisane. Żeby firma mogła istnieć na rynku musi być o niej głośno. W dzisiejszych czasach dobry marketing to podstawa. A \\\"bombardowanie\\\" informacjami, filmami, zdjęciami, w tej sytuacji jest jak najbardziej na miejscu. Każda \\\"klamka\\\", o której Słoneczko piszesz, to jest dawkowanie emocji dla ludzi, którzy się tym jarają. Gdyby wszystko pokazać od razu bez tej drogi, którą muszą pokonać chłopaki przy produkcji tego motocykla, większość nie miałaby nawet świadomości jaki ogrom pracy jest potrzebny żeby taki motocykl zrobić. A tak ludzie docenią i będą z zaciekawieniem wyczekiwać dalszych filmików, zdjęć i informacji na ten temat.
Ja osobiście kibicuję, żeby chłopaki z GOC się rozwijali prężnie i żeby im się udało stworzyć dobra markę nie tylko w Polsce ale i na świecie.
-
...może Staszek będzie póżniej kręcił coś w rodzaju Monster Garage PL :)
-
Ale ja nie mówię wcale że mi się ich motocykle nie podobają :)
-
Tak se myślę, że coś w tym jest... W tym, co Monika pisze. Wiem, że marketing, że trzeba się promować itd. Ale jak na siódmym forum czytam to samo, widzę posty o tej samej treści, to już nawet nie otwieram, bo mnie to zniechęca. Widać zbyt agresywny marketing tak ma - części odbiorców budzi już złość nawet. Przykręcą śrubkę i wielkie halo. Mam wrażenie, że to taki styl amerykański i tyle. U nas czasem przechodzi, u niektórych budzi duży sceptycyzm. Pamiętacie film i kiążkę Long Way Around? Jakoś tak mi się skojarzyło - motocykl wjechał w bagno i wielkie halo, zagrożenie wyprawy itd. Za nim stały 3 terenówki z pełnym wyposażeniem. Producenci robili nas w durnia, żeby tylko podkręcić emocje i żeby film sie dobrze sprzedał. Powtarzam, wiem, co to promocja. Motocykl na pewno wspaniały powstanie, ale nadmiar reklamy czasem szkodzi, a traktowanie widza/odbiorcy jak upośledzonego szkodzi jeszcze bardziej.
-
Są osoby które codziennie wchodzą na stronę żeby zobaczyć czy cos nowego zamieścili a innych częste wzmianki denerwują.I jak tu wszystkim zrobić dobrze :laugh:
-
Wszystkim nie dogodzi :)
-
Jest takie powiedzenie:
\\\"Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził\\\".
Zrozumiałym jest to, że jednym przesyt informacji wychodzi bokiem za to inni mają ciągły niedosyt i chcieliby znacznego przyspieszenia prac nad motocyklem.
Ja tam się cieszę, że dzieje się to na naszym podwórku. Informacje jak mam czas to chętnie czytam :-) Różne :-)
-
Nie spodziewałam się że znajdzie się chodź jedna osoba która przynajmniej po części zrozumie mój tok myślenia na ten temat...
-
Luzik.. :huh: to tak jak np. z Radiem M. i TV T. Dużo ludzi na to psioczy i narzeka a wystarczy z przestroić odbiornik aby być poza zasięgiem tych informacji.
-
Nie każdy zna się na strojeniu ;) ale jest w tym racja :)
-
Można jeszcze zastosować hardowego reseta ;)
-
Trochę zdjęć - zobacz >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/774/behemoth-bike-zdjcia/)
-
jeszcze czegos takiego ani nawet podobnego nie widzialem nawet w gazecie. Dla mnie super maszyna i moze kiedys za 30 lat :o cos takiego bede mial w garazu :)