RADIATOR - turystyka motocyklowa

Zloty, imprezy, wyjazdy => Weekendowe wypady => Wątek zaczęty przez: Glazio w Grudnia 22, 2013, 07:36:28 pm

Tytuł: Wokół komina - 22.12.2013
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Grudnia 22, 2013, 07:36:28 pm
Na daną chwilę umieszczę tylko zdjęcia. Podpiszę w odpowiednim czasie.
Przejażdżka z lodem w spodzie. Ciekawe doświadczenia a raczej wspomnienie jak to było gdy wjechałem motocyklem na leśne lodowisko.

(https://lh4.googleusercontent.com/-hK8mMgCbmJA/UrcvI_194sI/AAAAAAAAAKU/8ynw4KHzBNw/s640/DSCF1197.JPG)

Odcinek Basznia - Bałaje (Lubaczów) obfitował w lodowe pasy. Ponadto trzeba było jechać ostrożnie z powodu miejscowych oblodzeń.

(https://lh3.googleusercontent.com/-uVHP81fkcW0/UrcvI204PHI/AAAAAAAAAKI/t3raKaqnU10/s640/DSCF1213.JPG)

Wieża ciśnień na trasie Załuże - Tymce - to co zostało po tzw. "Bałaju" - czyli lokomotywy parowej, która uzupełniała niegdyś braki wody w kotle na trasie kolejowej Przeworsk - Bełżec.

(https://picasaweb.google.com/104660888949907717704/December222013WokoKomina#5960284459927981618)

Śniegu nie brakowało - było go pod dostatkiem. Jedyny ślizg miał miejsce na odmrożonej trawie pod którą znajdowała się śliska zmarzlina.

(https://lh5.googleusercontent.com/-1VHDvSfvhAk/UrcvJyhKC3I/AAAAAAAAAKw/iZpcHKhe2R8/s640/DSCF1217.JPG)

Przejazd błotną zmarzliną dostarczył mniej emocji - po prostu droga wiodąca do wieży ciśnień, która znajduje się 500 metrów od drogi głównej asfaltowej.

(https://lh6.googleusercontent.com/-PTLSlDmGjBM/UrcvJyOffNI/AAAAAAAAAKk/AFzuVa51KK8/s640/DSCF1219.JPG)

Część zmrożonych zakrętów została posypana piaskiem z solą. W sezonie motocyklowym karygodne. W okresie zimowym bezpieczne.

(https://lh5.googleusercontent.com/-t_9oV9xuhRc/UrcvKVeAPGI/AAAAAAAAAKo/uABYRHNIPt0/s640/DSCF1220.JPG)

Piasku z solą nie brakowało nawet na długich i prostych odcinkach.

(https://lh4.googleusercontent.com/-7_emAIrPh0w/UrcvKi5CvKI/AAAAAAAAAKs/UZVMz2j6u0A/s640/DSCF1222.JPG)

Droga leśna (Tymce-Podemszczyzna) z zakazem ruchu, który można objechać odpowiednim motocyklem. Trzeba jednak brać pod uwagę konieczność zapłacenia mandatu. Oblodzenie całkowite. Gdzieniegdzie przebijające się drobiny kamieni - również oblodzone.
Jazda z szeroko rozstawionymi nogami.

(https://lh6.googleusercontent.com/-66DH5qZUuyo/UrcvLjFwOjI/AAAAAAAAAK8/xdRrwUF4ZLs/s640/DSCF1223.JPG)

Przez Horyniec do zabytkowej cerkwi znajdującej się na liście UNESCO. W Radrużu pojawiło się słońce co pozwoliło na zrobienie całkiem ciekawych fot.

(https://lh3.googleusercontent.com/-6o7km2MJQ58/UrcvLhy1d7I/AAAAAAAAALM/0aY0ghRnPx8/s640/DSCF1225.JPG)

Jedna z najstarszych cerkwi drewnianych na podkarpaciu otoczona kamiennym murem.

(https://lh3.googleusercontent.com/-tzoA0f4TAfw/UrcvLh7FwpI/AAAAAAAAALE/pnMhHiJl1YA/s1000/DSCF1231.JPG)

Najbardziej typowe dla cerkwi to cmentarze w bezpośrednim sąsiedztwie.

(https://lh6.googleusercontent.com/-ckqNeJROGhI/UrcvMrAEjaI/AAAAAAAAALY/NQ-hFlN40eQ/s640/DSCF1232.JPG)

Sanatorium "Bajka" w Horyńcu Zdroju. Miejscowość uzdrowiskowa z borowinami, które służą do leczenia reumatyzmu czy chorób stawów. Kąpiele borowinowe :-)

(https://lh4.googleusercontent.com/-Ds4RdOu26B4/UrcvMlcyBmI/AAAAAAAAALc/LUrFDByOTQo/s640/DSCF1237.JPG)

Śladami Brata Alberta to szlak, na którym można zobaczyć wiele ciekawostek. Pustelnię, kapliczkę z cudowną wodą z bijącym wewnątrz źródłem i inne.

(https://lh5.googleusercontent.com/-kAvoEaTul5k/UrcvNKIdeNI/AAAAAAAAALo/X6Q6wnqK_vs/s640/DSCF1239.JPG)

Kościół Parafialny Niepokalanego Poczęcia NMP w Horyńcu Zdroju. Do kościoła przylega klasztor Franciszkanów. Barokowy kościół jest jednonawowy, z węższym prezbiterium i sklepieniem kolebkowym z lunetami. We wnękach przy wejściu umieszczono współczesne rzeźby, przedstawiające św. Brata Alberta i Siostrę Bernardynę (Marię Jabłońską), a w przedsionku tablicę upamiętniającą ich spotkanie (13 czerwca 1896 r.).

(https://lh3.googleusercontent.com/-GzenpR9l4AU/UrcvNuxxA8I/AAAAAAAAALs/PjhtnAPXOXQ/s640/DSCF1241.JPG)

Droga Horyniec - Werchrata. Można tu zrobić wiele przystanków. Tą zimową porą po wcześniejszym zlodzeniu zdecydowałem się na główny trakt. Tuż za Horyńcem (Dziewięcierz) znajduje się hodowla bydła mięsnego. Te długowłose zwierzaki z pokaźnymi rogami są mogą niektórym przypominać przodków bydła hodowlanego "jaki".

(https://lh5.googleusercontent.com/-8ifvdmaann8/UrcvNrNTRSI/AAAAAAAAALw/523rk6ip-rI/s640/DSCF1243.JPG)

Dalsza droga wiodąca przez las wymagała koncentracji a zarazem odpowiedniego operowania manetką gazu.

(https://lh6.googleusercontent.com/-WFARtgbLp4s/UrcvODBy-pI/AAAAAAAAAL8/UKC9K_n-n34/s640/DSCF1244.JPG)

Z pobliskiej góry można popatrzeć na Werchratę. Tu śnieżne zaspy na poboczu były pokaźnych rozmiarów.

(https://lh3.googleusercontent.com/-aMgSv0Yhhm4/UrcvO85cCVI/AAAAAAAAAMI/YYJm0cu-W2E/s640/DSCF1246.JPG)

Tuż za Werchratą postanowiłem skręcić w prawo. Sądziłem, że uda mi się dojechać do pobliskiej wioski a może nawet do granicy województwa, gdzie kończy się asfalt a nieopodal znajduje się bunkier oraz jeden z najwyższych szczytów Roztocza "Goraj". Temat sporny z Wielkim Działem o to przodownictwo a bunkrów nie brakuje.

(https://lh5.googleusercontent.com/-UE6vjNoW5UE/UrcvO37G96I/AAAAAAAAAMM/L_G5xg4qxm4/s640/DSCF1248.JPG)

Po pierwszej lodowej przeprawie zobaczyłem krzyż. Na tle śniegu jego białe malowanie było niezłym kamuflażem. Może to jakaś przestroga?

(https://lh6.googleusercontent.com/-2z9QN3Kydng/UrcvPawpZwI/AAAAAAAAAMQ/ZCio8xL-Djo/s640/DSCF1250.JPG)

Kawałek dalej dojechałem do wielkiego placka lodu. Przebrnąłem ale to co zobaczyłem dalej nie napawało optymizmem. Podjazd pod oblodzoną górkę z zakrętem może dostarczyć twardszych emocji po zetknięciu z asfaltem. Wcześniejszy ślizg na trawie można zaliczyć do przyjemniejszych i mało destrukcyjnych.

(https://lh3.googleusercontent.com/-A6hKzcAgQlM/UrcvPkjl77I/AAAAAAAAAMg/Pon8Wv6OcGs/s640/DSCF1251.JPG)

Lepię bałwana, osadzam aparat na jego głowie i robię lodową jazdę na brzuchu. Ten zakręt pokonałem. Przed następnym zdecydowałem się na powrót z szeroko rozstawionymi łyżwami w postaci własnych stóp.

(https://lh3.googleusercontent.com/-SNORcE5192U/UrcvQErbRiI/AAAAAAAAAMk/rT-nm2FT9Jk/s640/DSCF1252.JPG)

Po powrocie do głównej zatrzymałem się na chwilę po to, by zrobić zimowe zbliżenie zieleni. Jeśli chcecie ją zobaczyć zimą zapraszam nad przepływającą obok drogi rzeczkę Ratę - ponoć najchłodniejsza na Roztoczu. Kryształowo czysta i zimna rzeka Roztocza.

(https://lh3.googleusercontent.com/-71IoW3vk1Zg/UrcvQbkKjMI/AAAAAAAAAMs/qalb8v3e3aE/s640/DSCF1253.JPG)

Późna pora wyjazdu, szybciej zapadający zmrok sprawił, że odpuszczę sobie kolejne przystanki. Wracam powoli na chatę. Widząc na poboczu motocykl, postanowiłem zawrócić i zrobić sobie zdjęcie przyjaźni. W tle kapliczka w Łówczy, obok starsza chata, w której trwały prawdopodobnie przygotowania do imprezy sylwestrowej.

(https://lh5.googleusercontent.com/-x9rLrBOIhEo/UrcvQ19CyII/AAAAAAAAAMw/z-HvL0FLw7U/s640/DSCF1254.JPG)

Wielokrotnie przejeżdżałem obok drewnianej cerkwi w Kowalówce. Może mało atrakcyjna z zewnątrz kryje wewnątrz niesamowity skarb. Zazwyczaj zamknięta, otwierana jedynie na nabożeństwa lub dla pożądających tego turystów. Zapadł już mrok więc łatwo dostrzegłem świecące się wewnątrz światło. Zawróciłem w celu zobaczenia tego co niewidoczne dla oczu. Wchodzę a tu przygotowania do świąt. Dekorowanie choinek. Na zdjęciu przykład jak może wyglądać to co zostało ocalone od spalenia. Bardzo podobny i odrestaurowany ikonostas znajduje się pobliskiej cerkwi drewnianej w Gorajcu. VI. Lubaczowski Szlak Architektury Drewnianej przygotowałem kiedyś na stronę miasta Lubaczowa na podstawie szlaków architektury drewnianej podkarpacia.

(https://lh6.googleusercontent.com/-8CsEL8S_Pws/UrcvRTwNdYI/AAAAAAAAAM4/vLF7ynNOEwo/s640/DSCF1261.JPG)

Podsumowanie :-)
To była niezła jazda z jednym ślizgiem na zamarzniętej trawie a nie na lodzie.

MAPA TRASY
https://maps.google.pl/maps?saddr=Lubacz%C3%B3w&daddr=50.1721918,23.2120861+to:50.1855172,23.1492254+to:50.1990011,23.1702899+to:Radru%C5%BC+to:50.2666087,23.4545386+to:Narol+to:Lubacz%C3%B3w&hl=pl&ie=UTF8&ll=50.251596,23.341827&spn=0.264748,0.676346&sll=50.247864,23.446884&sspn=0.132385,0.338173&geocode=FbJS_QIdTtdgASkXe6wNh1k7RzGd-fRApKl3RQ%3BFR-R_QIdNjBiASnzy4iXgVo7RzE0ruHjkwj3FQ%3BFS3F_QIdqTphASlntJ3QAFo7RzHv7YlS5L-YvQ%3BFdn5_QId8YxhASlvU966rlA7RzF5BHcN2SIAdg%3BFQud_QIdsA1lASl3Fl-tKU87RzGUjFl-6YC7Mg%3BFfAB_wIdSuNlASmbtefLkkw7RzEcjy5SeQkCiQ%3BFfpDAAMdXPBjASm3c_yWkqwkRzGBwfik9IsX3w%3BFbJS_QIdTtdgASkXe6wNh1k7RzGd-fRApKl3RQ&mra=dpe&mrsp=5&sz=12&via=1,2,3,5&t=m&z=11
Tytuł: Odp: Wokół komina - 22.12.2013
Wiadomość wysłana przez: BociekPL w Grudnia 22, 2013, 11:35:38 pm
szkoda ze nie dałeś znać wcześniej bo też przepalałem maszynę ! i zrobiłem troszkę kilometrów
Tytuł: Odp: Wokół komina - 22.12.2013
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Grudnia 23, 2013, 08:11:08 am
Ot nie zgadaliśmy się.
Ja też nie wiedziałem, że będę jeździł. Coś mnie dopadło, patrzę pogoda odpowiednia, odpaliłem i jazda.
Tytuł: Odp: Wokół komina - 22.12.2013
Wiadomość wysłana przez: BociekPL w Grudnia 23, 2013, 04:49:02 pm
ładnie - mnie dopada takie coś codziennie ;) i latam po 10 km dziennie. Jeszcze chciał bym pętle zrobić werchrata-lubaczów-narol-werchrata
Tytuł: Odp: Wokół komina - 22.12.2013
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Grudnia 23, 2013, 09:10:59 pm
To właśnie taką pętlę zrobiłem z małymi zygzakami :-)
Tytuł: Odp: Wokół komina - 22.12.2013
Wiadomość wysłana przez: BociekPL w Grudnia 25, 2013, 02:23:34 pm
no i ja dziś polatałem :) radocha fest ale jeszcze są miejsca gdzie jest niepewna przyczepność . Teraz może jakieś rozpoczęcie sezonu ? :P
Tytuł: Odp: Wokół komina - 22.12.2013
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Grudnia 25, 2013, 08:06:33 pm
Do Nowego Roku. Ja już usłyszałem, że parę osób chce przyjechać moto (jak pogoda pozwoli) na IV Nasze Wyprawy Motocyklowe. Kto chce zimą może zacząć :D