RADIATOR - turystyka motocyklowa
Motocykle => Kaski motocyklowe => Wątek zaczęty przez: Borek w Sierpnia 30, 2015, 10:53:39 am
-
siema, potrzebuje informacji odnośnie kasków szczękowych :
-Nolan N91
-Nolan N104
-Shark Evoline 3
który z w/wymienionych lub innych polecicie ? A może jeździcie w innych modelach kasków szczękowych które Waszym zdaniem są lepsze ? Kask będzie użytkowany w jeździe miejskiej sporadycznie w trasę. Najważniejsze, aby po zamknięciu szczęki był cichy. W obecnym kasku CABERG ( modelu nie znam ) po przekroczeniu 70 km/h jest tragedia, jeden wielki szum a wentylacji brak.
Będę wdzięczny za każde info ;)
-
Jak jeżdżę w Shark Evoline 3.
W skrócie - do cichych nie należy.
Tak czy inaczej jest dla mnie najbardziej uniwersalny. Zawsze są kołki do uszu w razie zbyt wielkiego hałasu :-)
-
niestety kołki nie wchodzą w grę ;)
-
Ja mam Nolana N104, nie wiem jak w innych ale akustyka w czasie jazdy(dzwięki zawirowanego pędu powietrza )są słyszalne, sądzę, że podobnie do innych... jeżeli chodzi o rozmiarówkę to Nolad do wielkości XL ma jedną skorupę, zaś XXL już ma większą, kask wg mnie spełnia swoją zasadniczą rolę, jeżdżę w okularach i jest bardzo wygodny, uważam, że w tym przedziale cenowym wygrywa stosunkiem ceny do jakości, coś w tym musi być, bo zauważyłem kilku policjantów z drogówki motocyklowej jeżdżących w tym modelu, ten kask mam od roku i nie żałuję , są kaski droższe, ale czy warto wywalać dwukrotnie więcej, myślę, że lepiej część tej różnicy zainwestować w dobry intercom ! co ja uczyniłem i teraz z całego kompletu jestem super zadowolony...polecam N104
-
dzięki za info, pieniążki nie grają roli bo ja nie płacę za kask a szukam w miarę cichego kasku aby do 100 km/h coś usłyszeć jak odbiorę rozmowę tel. i nie koniecznie będzie intercom bo przeważnie używam słuchawek. Na pewno shark jest wygodniejszy do jazdy po mieście z uwagi na przesuwaną szczękę na tył głowy ale Nolan N104 może mieć lepsze wyciszenie po zamknięciu szczeny
-
To Ty teraz w robocie na motocykl się przesiadłeś? Takiemu to dobrze.
Ja mam Nolana N90 do cichych nie należy, ale chyba żaden szczękowy nie będzie miał dobrego wyciszenia.
-
A jak :D jeśli tylko pogoda dopisuje biorę moto i jeżdżę po Rzeszowie ;)
-
Ale w środę jak byliśmy to jechałeś bryką i to nie sam ;) Nie poznałem Cię jak na nas zatrąbiłeś :)
-
Hondusia zostala w garazu ;) pasazerka byla w sukiennce i nie chcialem aby zmarzla ;D
-
Padlo na HJC RPHA MAX ;) jak tylko pogoda pozwoli wsiadam na moto i zdam relacje, jak sie sprawuje :)
-
Hmmm - w takim razie czekamy ;-)
-
Wygląda OK. Ale czekam na opinię jak sprawuje się w praktyce. Mam podobnego Nolana. Niestety do najcichszych nie należy.
-
zawiasy kasku szczekowego są na wysokości narządu słuchu i bez względu na firmę zawsze coś tam bedziesz słyszał
to też zależy od wrażliwości własnej słuchu !
jadąc w kasku zrobiłem próbę, zakleiłem wszystko z jednej strony tworząc jedolitą plaszczyznę (szara taśmą) --- ta strona była cichsza
teraz to nie kombinuję, na dłuższe trasy mam w obwodzie koreczki i jest super
trzeba sie do nich przyzwyczaić, jak do wielu innych rzeczy w życiu !
-
Koreczki to dobra i przydatna rzecz. Głośny kask nabiera innego wymiaru ;-)
-
przy moim obecnym wydechu koreczki to podstawa :) 119 db
-
przy moim obecnym wydechu koreczki to podstawa :) 119 db
jechałem w grupie z kolegą co miał, lepiej powiedzieć nie mial wydechu !
poziom odkręcenia manetki jak potencjometr we wzmacniaczu na koncercie grupy hardkorowej,
uwaga !!!
niebezpieczne przy odbiorze bezpośrednim !
przezyłem to nad jeziorem Garda zwiedzając okolice rowerem w tunelach skalnych
hałas przejeżdżajacych motocyklistów wielokrotnie odbity w ograniczonej przestrzeni po prostu powalal !
stad moja prośba !
nie podkręcajcie manetek w tunelach, dla dobra innych ich użytkowników
(sory, ze wyszedłem poza post)
-
Co do koreczków to rozwiązanie na pewno dobre, ale co z dźwiękami dochodzącymi z ulicy? Jakby nie było ograniczają one słuch i można nie usłyszeć nadjeżdżającej karetki bądź też innego pojazdu (tak mi się przynajmniej wydaje). Nigdy tego nie testowałem więc wypowiedzcie się skoro już to testowaliście.
-
Najważniejsze, aby po zamknięciu szczęki był cichy. W obecnym kasku CABERG ( modelu nie znam ) po przekroczeniu 70 km/h jest tragedia, jeden wielki szum a wentylacji brak.
Będę wdzięczny za każde info ;)
Hej Borek! Obawiam się, że żaden ze szczękowców nie spełni Twoich oczekiwań. One po prostu są głośniejsze "z natury". Mają ogromnie wiele zalet! Ale niskie dB do nich niestety nie należą :( Sam miałem Caberga Konda, a teraz użytkuję Nolana N104Evo. Co prawda jest cichszy ale i tak w dalsze trasy muszę zakładać zatyczki. Prędkość jazdy ma tutaj decydujące znaczenie ale nawet w okolicy 80km/h hałas jest większy niż w integralu. Natomiast wentylacja w N104 jest na bardzo wysokim poziomie i ma fabryczny pinlock, który rzeczywiście działa! Myślę, że przytoczony argument z Policją, która również użytkuje Nolany jest tutaj jak najbardziej na miejscu. A należy pamiętać, że tą instytucję również sprawdza PIP, która mierzy m. in. natężenie hałasu na stanowisku pracy. Na koniec polecam pojechać do jakiegoś dobrego sklepu, gdzie będzie możliwość przetestowania kasków "na sobie" Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu idealnego "hełmu" Tadek
P.S.
A i pamiętaj, że nie zawsze najdroższe = najlepsze...:)
-
Co do koreczków to rozwiązanie na pewno dobre, ale co z dźwiękami dochodzącymi z ulicy? Jakby nie było ograniczają one słuch i można nie usłyszeć nadjeżdżającej karetki bądź też innego pojazdu (tak mi się przynajmniej wydaje). Nigdy tego nie testowałem więc wypowiedzcie się skoro już to testowaliście.
Pracuję w branży górniczej, w której przekroczenie hałasu to niestety norma! Zatyczki do uszu lub ochronniki słuchu są na wielu stanowiskach obowiązkowe! I do sedna ;) One wcale nie powodują, że nie słyszysz, co się dzieje wokół Ciebie, a tylko wytłumiają hałas. Stosuję je regularnie w jeździe "motorkiem" i mogę zaświadczyć z CAŁĄ MOCĄ!!! że będziesz słyszał WSZYSTKO!!! Tylko bardziej wytłumione. Ja najczęściej stosuję takie: http://www.bhp.kqs.pl/p1604,osz-200-par-zatyczki-do-uszu-snr-37-db.html ale posiadam również coś takiego: http://www.musiccenter.com.pl/product/8807/alpine-hearing-protection-music-safe-pro-stopery-do-uszu.html które wykorzystuję na dalsze trasy. Te są REWELACYJNE!!! Bo "obcinają" tylko określone częstotliwości. Pozdrawiam, a jak się spotkamy, to dostaniesz ode mnie parę gąbkowych do przetestowania! Tadek ;)
-
używałem trzy rodzaje korków silikonowych
1. podobny jak na pierwszym linku SNR=37 z wyprofilowanym kształtem :
najlepszy kształt, wraca po wygnieceniu do pierwotnego kształtu, dobrze wypełnia
*polecam*
2. podobny j.w. lecz ostra fluoroscencyjna zieleń, nie wiem czy kolor ma znaczenie? inna firma !
materiał podobny jak silikonowa pianka lecz zgniatał się przy wkładaniu, nie powracał do pierwotnego kształtu
*nie polecam*
3. korek w kształcie walca pomarańczowy materiał identyczny jak w p-cie 1-szym i z jego zaletami, ale jak w życiu
bywa kształt ma znaczenie, brak zaokraglenia ma znaczenie i jest niekorzystny w użytkowaniu
*polecam jak nie znajdziesz z zaokrąglonym końcem*
-
Mam trzeci z wymienionych modeli korkow i nie jestem do konca jestem z nich zadowolony. Zle sie trzyma ucha i przy zakladaniu kasku potrafia wypasc
-
Kiedyś będę musiał spróbować z tymi koreczkami. W sumie mi ten szum w kasku jakoś specjalnie nie przeszkadza bo znowu nie jeżdżę z zawrotnymi prędkościami. Ale z ciekawości na wiosnę może spróbuję się przejechać tak jak piszecie i przetestować.
P.S. Zdziwił mnie trochę opis z pierwszego linku "Jednorazowe wkładki przeciwhałasowe do uszu wykonane z pianki poliuretanowej" za cenę prawie 100 zł jednorazowe? ;) wolę kupić zwykłe w aptece i też będą pewnie dobre :)
-
1.sprzedawane sa jako jednorazowe, lecz można je uzywać wielokrotnie np.do zabrudzenia lub zniszczenia
2. cena ok. 100zł dotyczy 200par
.....
producent, albo handlowiec konfekcjonuje je dla aptek w pojedyńcze pary , cena za 200 par po 1parze będzie droższa, ale po co Ci od razu kupować 200par, bez sensu !
-
Dzięki adamg24 za zwrócenie uwagi na ten szczegół (200 par). Zerknąłem na stronę pobieżnie i nie zauważyłem, że jest to cena za taką ilość :) Nie omieszkam spróbować przy najbliższej okazji skuteczności tegoż wynalazku :)
P.S. Więcej par na pewno by się przydało np. dla mojej kobiety, którą budzę swoimi "nocnymi pieśniami" podczas snu ;)
Plus na wyjazdach dla współlokatorów żeby mogli się spokojnie wyspać ;)
-
uśmiałem się z tej Twojej drugiej części !
przez tą wspolną cechę nocnych pił rżnięcie zacząłem używać dla dobra swego coby nie słyszeć innych "tartaków" przez co człowiek mógłby się roztroić nie wspominając o wyspaniu....
.....i tak zaczęła się moja przygoda z korkami..
....tak ....tak nie przez kask , a przez towarzyszy wypadów motocyklowych ze wspólnymi noclegami .....
wydaje nam się, że my nie tylko oni, a tak na prawdę w zmęczeniu wszyscy jesteśmy z jakiejś "drewutni"
-
Również mam podobne stopery. Polecone prze kolegę motocyklistę z gwarancją, że idealnie słychać intercom a wytłumione są szumy.
Tak więc postanowiłem zrobić takowy zakup jakieś dwa lata temu.
No i mam stopery Alpine MotoSafe.
(http://www.farmbook.webd.pl/magazyn/alpine_02.jpg)
Stopery są o tyle ciekawe, iż jak zapewnia producent, zastosowanie specjalnych filtrów powoduje, iż takie dźwięki jak świszczący wiatr jest tłumiony bardzo mocno, natomiast praca silnika czy rozmowy w mniejszym stopniu. Jakby nie patrzeć również są tłumione.
Po własnych testach takie mam spostrzeżenia.
Bez stoperów - odsłuch rozmów z intercoma do 100-110 km/h.
Ze stoperami - odsłuch rozmów z intercoma do 80 km/h.
Aby coś usłyszeć Tamara musiała krzyczeć i tu zaczęły się moje rozważania czy ten dodatkowy gadżet jest mi na prawdę potrzebny.
Plusy - to na pewno wytłumienie.
Minusy - słaby komfort na długich trasach. Ot takie jest moje odczucie. O ile można się przyzwyczaić do tych stoperów to na pewno nie należą do wygodnych gadżetów. Jeśli komuś zależy na większym komforcie z mniejszym szumem to polecam owe wkładki lub przeliczając z roku na rok po prostu dobry kask, np. szczękowy Schubertha. Jest na prawdę komfortowy i cichy.
Owe stopery do uszu wożę (napiszę wprost) jako zbędny gadżet. Zajmuje odrobinę miejsca ale kiedy sumuje się kolejne gadżety podobnej wielkości to robi się sporo miejsca w przestrzeni bagażowej.
Przetestować warto - może komuś podejdzie.
Ja założyłem raz i póki co nie kusi mnie do podjęcia kolejnych prób.
W jeździe motocyklem nad wyraz cenię brak izolacji od tego co nas otacza.
Czuję zapachy, tudzież smrody. Czasami zdarza się, że z powietrza można wyłapać różne smaki (na pewno owada wpadającego w usta przy otwartym kasku). Podobnie ze słuchem. Hałas na dłuższą metę potrafi dać się we znaki ale wystarczy zwykła kominiarka i robi się trochę ciszej. Waciki też robią swoje.
Teraz pozostają testy, testy, testy na samym sobie. Proponuję zacząć od kominiarki i zwykłych wacików z waty, później przejść na stopery.
Każdy z nas ma różne smaki, potrzeby, odczucia. Kto szuka nie błądzi. Droższe nie znaczy lepsze. A może ?
-
przez tą wspolną cechę nocnych pił rżnięcie zacząłem używać dla dobra swego coby nie słyszeć innych "tartaków" przez co człowiek mógłby się roztroić nie wspominając o wyspaniu....
.....i tak zaczęła się moja przygoda z korkami..
....tak ....tak nie przez kask , a przez towarzyszy wypadów motocyklowych ze wspólnymi noclegami .....
wydaje nam się, że my nie tylko oni, a tak na prawdę w zmęczeniu wszyscy jesteśmy z jakiejś "drewutni"
A ja uśmiałem się już przy pierwszym Twoim zdaniu :)
Masz całkowitą rację w tej wypowiedzi.
Co do stoperów to chcę je przetestować tylko z ciekawości, a nie konieczności używania. Nie narzekam na swój kask bo ten szum podczas jazdy mi nie przeszkadza. Jestem do niego przyzwyczajony, a i jazdę odbieram zupełnie inaczej kiedy pęd wiatru daje znać o sobie :)
Podejrzewam, że do codziennej jazdy raczej nie będę tego używał :)