RADIATOR - turystyka motocyklowa

Zloty, imprezy, wyjazdy => Weekendowe wypady => Wątek zaczęty przez: Rojek w Października 24, 2015, 04:12:17 pm

Tytuł: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Października 24, 2015, 04:12:17 pm
Wszystko wskazuje na to, że przyszły weekend mam wolny. Może by tak pojeździć po Roztoczu na lekkich sprzętach?
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Października 24, 2015, 05:28:41 pm
Jestem :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Października 25, 2015, 03:56:07 am
Mi pasuje najbardziej sobota, ewentualnie poniedziałek. Jak tam się z Jankesem jeździło?
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Października 25, 2015, 08:28:36 am
U mnie poniedziałek nie wchodzi w grę. Po przesunięciu czasu i powrocie z pracy zostaje za mało czasu za dnia aby pośmigać. Szkoda rozgrzewać sprzęt.
Jak już to sobota :D

Z Jankesem śmigaliśmy cały dzień z przerwą na obiad i strzelanie u ks. Cezarego.
Wróciliśmy przyjemnie zmęczeni a i niektóre ścieżki były niesamowite. Jedna urwana, wymyta przez wodę, kawałek dalej ciekawy wąwozik. Dużo pisania a i zdjeć mało porobiłem. Do kamery zabrałem pełną kartę do zapisu więc też zero nagrań.
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Października 25, 2015, 02:23:02 pm
No to w sobotę.
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Października 25, 2015, 05:01:11 pm
Sobota 31.10.2015. O której startujemy ? Patrząc na dzisiejszy czas po przesunięciu o 16:00 trzeba się liczyć z zapadającymi ciemnościami.
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Października 25, 2015, 08:11:32 pm
Proponowałbym 10 max 11. Z Lubaczowa dociągnęlibyście do mnie z Santosem (Santos wie jak asfalt ominąć na tej trasie ;)) i dalej polecielibyśmy razem na Roztocze.
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Października 25, 2015, 08:13:24 pm
Ja proponuję 9:30. Na 10:00 będziemy u Ciebie. Tak mi się wydaje :D
To odpowiednia pora aby wystartować.
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Października 25, 2015, 08:39:05 pm
Może być  :)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Jaco w Października 25, 2015, 09:44:35 pm
Panowie, jeszcze parę postów i będę musiał zbierać na takie lekkie coś!  😉  nie róbcie aż takiego smaka 😉
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Października 25, 2015, 10:58:30 pm
Każdy owoc ma inny smak.
Jazda każdym innym sprzętem również.
Teraz zasmakowałem tego jak trudno jeździ się w ciężkim terenie sprzętem o bagatela jedyne 30, może 40 kg cięższym - KTM na pewno jest świetny - waga robi swoje (poczytaj) (http://www.radiator-mototurystyka.pl/4523/ukainskie-poloniny-w-piatek-trzynastego/).
Tego się nie da opisać ani opowiedzieć. Warto przeżyć :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Października 30, 2015, 08:24:59 am
Gotowi do drogi ?
Santos jedzie ?
Jeśli nie to podaj namiary do siebie. Będę na 10:00 chyba, że zatrzyma mnie jakieś błoto :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Października 30, 2015, 01:04:26 pm
Santos wyjazd uzależnia od pogody, a że chyba będzie ładnie, to Santos pojedzie :)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Października 30, 2015, 07:51:56 pm
Santosa rozłożyło choróbsko - nie jedzie. Bedzie Jankes - śmigamy. Będzie się działo :-)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Października 31, 2015, 05:57:26 pm
Oj działo się, działo :) Jak tam Głaziu, już w domu?

Dzięki za fajną pojeżdżawkę, mam nadzieję, że to nie ostatnia w tym sezonie :) A w przyszłym roku Uganda ;)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Października 31, 2015, 06:29:49 pm
Ja też jestem dobrej myśli :-)
Było ciekawie i wesoło :D Odrobina dramaturgii też musiała być. Bez tego ani rusz :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Października 31, 2015, 07:01:14 pm
Enduro w pełnej krasie :) Sklejaj filmik szybko ;)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 01, 2015, 10:35:56 pm
Filmik już sklejony ale na YouTuba wrzucę jutro - za długo się wczytuje.
Zresztą zdam krótką relację. Zdjęcia głównie z postojów - szczególnie tego ostatniego :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 01, 2015, 11:45:56 pm
Ten ostatni był najdłuższy ;)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 02, 2015, 05:47:53 pm
Off, przygoda i jazda pełna przygód. Czy to właściwe zakończenie sezonu motocyklowego ?

Wspólny wyjazd planowany na sobotę 30.10.2015 r. doszedł do skutku z delikatnym poślizgiem. Dzień przed wyjazdem wróżył całkiem sporą ekipę off. Rojek, Santos i dwa szwagry. Do tego doszedł mój szwagier Jankes. Dzień przed wyjazdem Santos ledwo mówił (choróbsko) ale dawał światełko na ewentualny wyjazd. Rano wszystko stało się jasne. Jankes wyruszył ale ugrzązł w puszcze gdzieś na trasie Rzeszów-Lubaczów. Po natężeniu ruchu stwierdził, że nie dojedzie szybciej niż za 2-2,5 godziny. Santos zrezygnował z wyjazdu ze względu na stan zdrowia. Telefon od Rojka dał wyczerpującą odpowiedź. Została nas cała trójka z czego musimy czekać na Jankesa. Umówieni na godz. 10:00 wyruszamy z Lubaczowa w stronę Chotylubia koło 11:00 a może 11:30. Zaczynamy od krótkiego off-u tankowanie i dalej off. Początek zapowiadał mnóstwo niespodzianek. Dojechaliśmy do Załuża i dalej w stronę Chotylubia. Gdzieś po drodze zgubiłem kamerę czego nawet nie zauważyłem. Odnotowałem jednak fakt, że Jankes został gdzieś z tyłu. Zawracam a szwagier leci. Dotarliśmy prawie do celu - czyli do Rojka. Niestety wjechaliśmy w jakąś dróżkę nie mogąc się odnaleźć. Podjechałem do starszej kobiety z zapytaniem, gdzie jesteśmy. Okazuje się, że na peryferiach Nowego Sioła. Aby było śmieszniej zapytałem o drogę do Borchowa. Ja przekonany, że powinniśmy być blisko ale czepiła się mnie zła nazwa. Ot mała komediowa pomyłka typu mówimy o tym samym myśląc o różnych lokalizacjach. Takim oto sposobem starsza pani informuje nas, że Borchów w drugą stronę (a ja ciągle myślałem o Chotylubiu). Jankes również podchwycił temat więc uwierzyłem, że jesteśmy daleko od Rojka. A mógłbym przysiąc, że zapamiętałem drogę dość dobrze - nie było innej. W tym momencie zauważyłem brak kamery. Mówię, że jadę szukać kamery a Jankes oznajmia, że w momencie kiedy został z tyłu to właśnie po ten gadżet czyli kamerę. Jadąc za mną i unikając kamieni wyrzucanych spod mojego tylnego koła balansował tak dobrze, że przyuważył wypadającą mi kamerę. Zgarnął ją i dojechał za chwilę. Muszę przyznać, że kamery nie lubią wyjazdów z Jankesem. Czy oby na pewno ?
Wyjaśniona sprawa z kamerą uspokaja mnie, więc wykonuję telefon do Rojka. Krótka opowieść gdzie jesteśmy i za 10 minut jest już u nas :D
Tak na prawdę byliśmy bardzo blisko. Do Borchowa około 20 km a my byliśmy może 5 km od Rojka.

(https://lh6.googleusercontent.com/-IrXKRvmDbTc/VjUTM7k7XjI/AAAAAAAACWU/FUXSvPGffq8/w737-h553-no/IMG_1699.jpg)

Ruszamy w drogę. Tu już nie powiem, którędy jechaliśmy ponieważ nie znam tych ścieżek. Dla mnie i tak są do siebie podobne - różnica w niespodziankach. Możecie liczyć na Rojka, który w końcu jest u siebie. Wiem jedno - na pewno jedziemy na wschód - tam musi być cywilizacja :D
Na początku nie było zbyt wielu wrażeń. Nagle błotko, głęboka kałuża, obok płynący strumień i znajdujemy sie pod ciekawą górą. Jedna do pokonania. Przejechały dwa crossy a ja jako trzeci grzęznę w przemielonym już piasku. Nie było z czego odjechać. Po pierwszych próbach wygrzebania zjeżdżam delikatnie w dół aby nabrać rozpędu i takim oto sposobem dołączam do chłopaków.

(https://lh6.googleusercontent.com/-kDhbGnoIH98/VjUTM1Gt6sI/AAAAAAAACWU/D2Vh80F_70I/w737-h553-no/IMG_1700.jpg)

Za moment zjeżdżamy w wąwóz a Rojek patrząc pod kolejną górkę mówi, że nie udało mu się jeszcze jej zdobyć. Popatrzyłem i stwierdziłem nie próbuje. Na razie muszę nabrać więcej pewności i ojeździć się na sprzęcie. Przy pierwszej próbie podjazdu Rojek zjeżdża w dół a raczej osuwa się na hamulcu.

(https://lh6.googleusercontent.com/-YtoplfXxvLI/VjUTM8MqIuI/AAAAAAAACWU/pOcSMppKhwg/w737-h553-no/IMG_1711.jpg)

Tymczasem Jankes wydeptuje ścieżkę rozglądając się za trasą podjazdu. Upatrzył sobie szlak do zdobycia góry.

(https://lh6.googleusercontent.com/-KHN85qELYJA/VjUTM6NOTsI/AAAAAAAACWU/SLJpF_f4QqM/w737-h553-no/IMG_1712.jpg)

Pierwsza próba podjazdu - zaparowały mu okulary. Druga próba Jankes wyjechał. Brawo. Nawet nie zdążyłem pomyśleć o tym czy chciałbym jednak spróbować Rojek zasiadł na swojej maszynie. Tym razem po upatrzonej przez Jankesa ścieżce wspina się na samą górę. Jestem w szoku. Zastanowiłem się i mówię nie, nie podjeżdżam a tu podchody. Jankes mówi dasz radę ... i jak to. Ja nie dam rady ?
Pierwsza próba - gleba, druga - gleba, trzecia również, choć było blisko. Poderwało mi jednak koło do góry i odpuściłem. Ściąganie sprzęta w dół delikatnie mnie wycieńczyło. Nie chciałem już walczyć dalej. Pomyślałem sobie - mam przynajmniej pierwszy cel do zdobycia. Piaskowe podłoże na tak stromym podjeździe to na początek spore wyzwanie na moje umiejętności :-)
Dalej jazda, fajna jazda, w końcu off. Przygoda, przemykające kamienie, błota, ścieżki, drzewa i jesteśmy na Polance koło stadniny. Rojek o mało nie staranował drewnianego szlabanu prowadzącego prosto do stadniny. Przemykam obok niego i zachciało mi się poświrować. Przyszło mi do głowy, że zrobię sobie drifta. Tydzień temu wyszedł to teraz też się uda. Tydzień temu była tu glinka. Początek był dobry, aż się podjarałem. Na moje nieszczęście tylne koło niespodziewanie złapało zbyt dobrą przyczepność. Drift prawie wyszedł a ja wyciąłem dobrego szczupaka wygrzebując się spod motocykla. Przegiąłem. Drifty na razie na piasku.
Pozbierałem się i ruszamy dalej. Bunkier pod Wielkim Dizałem, Dahany, asfalt, łąki, krzaki, piaski i błota sam nie wiem gdzie. W pewnym momencie gubimy się. Po chwili odnajduję Rojka. Gasimy sprzęty a Jankesa nawet nie słychać. Jakiś samochód terenowy mrugał światłami. Ja tylko kątem oka widziałem samochód terenowy i tyle wszystkiego. W lesie było ich jeszcze kilka w różnych lokalizacjach. Jeden przy drzewie, inni ładowali coś na jakiś wóz itp.
Po dłuższej chwili poszukiwań kontaktujemy się telefonicznie. Lokalizacja ustalona - za moment dobijamy. Chwila dyskusji o zagubieniu i dalej w drogę. Świetna zabawa przemykać piaskowe drogi niczym asfaltowe, błota niczym mały wertep, górki z zakrętami z niebywałą prędkością.
Widziałem kilka razy jak chłopaki jadąc przede mną kilka razy o mało się nie stuknęli. Wyjeżdżając na otwartą przestrzeń oślepiające słońce sprawiło u mnie dyskomfort w szybkim przemieszczaniu się. Wjeżdżając do cienia przez moment nic nie widziałem do momentu przyzwyczajenia oka. Te momenty to jazda po omacku. Postanowiłem zwolnić mimo gorącego oddechu Rojka na swoich plecach. Na otwartej przestrzeni gaz, rowerzystka, zjazd z górki, cień i ... Widzę, widzę, widzę Jankesa stojącego na mojej trasie. Hamowanie nie pomaga. W zróżnicowanym podłożu kostka łapie przyczepność momentami, całkowitą dopiero w piasku. Nie było szans na manewr uniku. Bum ! Para buch, płyn z chłodnicy w ruch. Koniec jazdy.

(https://lh6.googleusercontent.com/-D7fSuuO6ms4/VjUTM_1RZlI/AAAAAAAACWU/ejfUp12HQZg/w737-h553-no/IMG_1719.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-d7mksOC9Zgo/VjUTM4cVVYI/AAAAAAAACWU/2-aB6dFZf-A/w737-h553-no/IMG_1720.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/--RMAvTFvK4A/VjUTMzxR9pI/AAAAAAAACWU/sv1k2vptoP4/w737-h553-no/IMG_1721.jpg)

Na telefonach ...

(https://lh6.googleusercontent.com/-XwT9gY4sUlI/VjUTM8yN1WI/AAAAAAAACWU/OlMWmkws_v4/w737-h553-no/IMG_1722.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-nvH5Yu-DW0c/VjUTM1z0s8I/AAAAAAAACWU/_MWDtBnAScg/w415-h553-no/IMG_1723.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-QVgqGJvO-R8/VjUTM6QOnYI/AAAAAAAACWU/XkrVOrimjRI/w737-h553-no/IMG_1724.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-B8uHz17tHGc/VjUTM5wgSoI/AAAAAAAACWU/zqSfyHawCPk/w737-h553-no/IMG_1726.jpg)
Niefortunna końcówka drogi hamowania ...

Takim oto sposobem zatrzymaliśmy się na najdłuższą przerwę naszego wyjazdu. Akcja ratunkowa to podstawa. Telefon za telefonem. Chłopaki (Jacek i Dorotka) są w pobliżu ale na motocyklach. Globus już w ubraniu podąża za chłopakami. Chwilę później wszyscy zmotoryzowani są obok nas. Lokalizuję Maćka. Laweta w drodze. My w końcu znaleźliśmy czas na zdjęcia - sporo zdjęć. Z nudów popchałem motocykl pod górkę a dalej z przeszywającego chłodu aż do drogi asfaltowej.

(https://lh6.googleusercontent.com/-ypAuEHXNknU/VjUTMxeoTdI/AAAAAAAACWY/ivCIFuW4mHk/w737-h553-no/IMG_1728.jpg)
Akcja rozpoznawcza w miejscu "spotkania?" czytaj - Jacek z Dorotką :-)

(https://lh6.googleusercontent.com/-t72PSO-j0sU/VjUTMxC_iAI/AAAAAAAACWU/GUPc0QqVlmM/w737-h553-no/IMG_1729.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-nXHKQYDLhb4/VjUTMwagccI/AAAAAAAACWU/Nli60pt-8S0/w737-h553-no/IMG_1730.jpg)

(https://lh5.googleusercontent.com/-1j0NeKkctI4/VjUTM6XNR8I/AAAAAAAACWU/tC4R50uAW_4/w415-h553-no/IMG_1731.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-0brleoA38Oo/VjUTM4aXNxI/AAAAAAAACWU/th393EvTtSI/w737-h553-no/IMG_1733.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-a2wBHfHXp3I/VjUTM3jI5TI/AAAAAAAACWY/JxuzPieFxiw/w737-h553-no/IMG_1734.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-AuwsdoB5CG4/VjUTM1ca-HI/AAAAAAAACWU/4cWtslKwacw/w737-h553-no/IMG_1735.jpg)
Dotarł też Globus

Po drodze dołącza do mnie Globus, który pojechał z chłopakami na ostatni odcinek off-u. Przywiodła go do mnie przebita opona. W końcu laweta w drodze.

(https://lh6.googleusercontent.com/-OIQhp0yjP0Q/VjUTM3MrAQI/AAAAAAAACWU/ScyglAuKo4M/w737-h553-no/IMG_1736.jpg)
Ostatnie porykiwania jesieni ...

(https://lh6.googleusercontent.com/-Xt7t2ZZtli8/VjUTMwCVm_I/AAAAAAAACWU/DfjlSuLtg-4/w737-h553-no/IMG_1739.jpg)

(https://lh6.googleusercontent.com/-BlRkKJ1tHAs/VjUTM80tJoI/AAAAAAAACWU/6O9i6jA88Yo/w737-h553-no/IMG_1740.jpg)

Jacek wyciąga spray do łatania opon. Jeden motocykl na lawecie mniej. Na miejscu wszyscy już znają całą historię więc nie mam co opowiadać. Jankes był wcześniej. Historię zna już cały Rzeszów i okolice :D Czas na nasze forum :D
Sporo nauki przede mną. Jedno jest pewne - tak lekki sprzęt daje znacznie więcej możliwości poruszania się w terenie. Przesiadka z ciężkiego GS-a na tak lekki sprzęt daje kolosalną różnicę. Chcąc przejechać tą trasę ciężkim enduro wyleciałbym w powietrze na pierwszej lepszej hopce. Tu momentami latałem w powietrzu. Nic wielkiego dla tych co doświadczają tego codziennie. Dla mnie to dawka nowych emocji na nowym lekkim nabytku. Błoto wciąga coraz głębiej :-)
Na zakończenie filmik z tego wyjazdu.



Silver tape - to najlepsze mocowanie kamery :D W oczach pełno piasku ale czego się nie robi dla dobrych ujęć :D
Teraz czekam na komentarze :-)

Przyznaję się bez bicia - nawet nie przeczytałem więc z góry przepraszam za ewentualne błędy lub tok myślowy przemawiający do mnie lub tych, którzy ze mną byli :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 02, 2015, 06:21:11 pm
Hehe, napisane tak, jakbym tam był  :P Świetne foty i spoko filmik :) Widzę, że przy próbie driftu prędkość miałeś słuszną. Dobrze, że tylko handbar oberwał, bo mogło być różnie. Szkoda, że tak sucho było, miałem chrapkę na błoto, a tu chwilami się kurzyło :)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Jaco w Listopada 02, 2015, 06:45:03 pm
Miałem przyjemność chwilę jechać chwile za Jankesem i Rojkiem  - nie wiedziałem że crossy tak szybko zapier.... ;)
Relacja fajna no i filmik lux! Jesień nas rozpieszcza - nie ma co! Mój krótki filmik już się wczytuje więc i ja coś wrzucę (na pewno nie jest tak hardkorowy ;) )
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 02, 2015, 07:05:34 pm
Trampek szybszy, ja Katem zaledwie 150 jechałem ;) Jesień faktycznie zacna, tylko jeździć. Dawaj filmik, z pewnością też mieliście fajną wycieczkę.
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Jaco w Listopada 02, 2015, 07:35:52 pm
Pozwolę się więc dopiąć do tematu, bo bądź co bądź wyjazdy jakoś się "zazębiły" ;)
Jako pierwszy krótki filmik (dłuższy w produkcji)....

Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 02, 2015, 08:26:19 pm
No i fajnie :)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 02, 2015, 08:31:53 pm
Fajnie. Widziałem, że chodząc mieliście problemy. No może Dorotka :D Klimat też wesoły. Mi tam nie szkoda crossa jak się przewróci. Wasze lakierowne to już co innego. Najważniejsze jednak w tym wszystkim to dobra zabawa i dystans do przewrotek itd.
Luz, bezdroża i fajna ekipa na dwóch kółkach to podstawa :-)
Oby tak dalej :D
Mnie moje wpadki tylko nakręciły :-) Lubie się uczyć czegoś od nowa. A niby dużo potrafię. Życie :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Bartek w Listopada 02, 2015, 08:55:11 pm
Bawicie się chłopaki aż się miło ogląda :D a jak już pooglądałem, to zaczynam się powoli rozglądać za czymś dla siebie.... :p
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: KamilOo w Listopada 02, 2015, 09:11:47 pm
Świetna sprawa!!! 
Trampkiem tak nie poszaleje, jakoś blokuje mnie myśl, że porysuje/połamie plastiki a tutaj... pełen luz :D Podoba mnie się! Czas zakupić sobie świnkę do zbierania pieniążków na crossa :P Kusicie, kusicie...  Fotorelacja i filmik - jak zawsze dużo dobre! Chciałoby się tam być :) 
PS: Idę na allegro sobie pomarzyć :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 02, 2015, 09:30:05 pm
... Widzę, że przy próbie driftu prędkość miałeś słuszną. Dobrze, że tylko handbar oberwał, bo mogło być różnie. Szkoda, że tak sucho było, miałem chrapkę na błoto, a tu chwilami się kurzyło :)

Już przejeżdżałem tą drogę tydzień wcześniej driftując. Wtedy było inne podłoże, bardziej gliniaste. Dzień później na GS-e już miałem delikatnego pierta jadąc powoli. Po zatrzymaniu się miałem problem z utrzymaniem pionu - glina konkretna. Buty same odjeżdżały.

Po tygodniu byłem przekonany, że podłoże zachowało przynajmniej połowę wilgotności. Owszem zachowało na początku. Fragment w słońcu był suchy i złapał momentalnie przyczepność. Mogłem zmienić kierunek jazdy taranując ogrodzenie. W tym miejscu były taśmy. Gorzej gdybym trafił na słupek.
Z prędkością sam wiesz jak to jest. Bywa słuszna w zależności od zamiarów. Tak szczerze to nie mam chęci ani ochoty patrzeć na licznik. W tych momentach liczy się każdy ułamek sekundy na decyzję lub zmianę toru jazdy. Po powrocie z jazdy mój licznik odnotowuje prędkość maksymalną odnotowaną podczas przejazdu. Przyznam szczerze, że jeżdżąc GS-em czasami taką osiągam na asfalcie. Hmmm podłoże różne - prędkość podobna :D

Tu można pisać historię.
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 02, 2015, 10:49:06 pm
No tak nieraz wolałbym mieć zepsuty licznik, bo jak kątem oka zobaczę 130 na godzinę jadąc po ściernisku, to ta rozsądniejsza część mózgu każe mi poluzować prawą rękę :D
BTW mój licznik pokazuje maksymalną prędkość 283 km/h  :o Coś mu się pochrzaniło w bieszczadzkim błotku  ;D

Enduro ekipa się powiększy niedługo widzę :) Fajnie, będzie z kim polatać.
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Jaco w Listopada 04, 2015, 06:59:50 am
A teraz filmik z trochę dłuższą akcją ;)
Sprzęty są użytkowane jak to się mówi "zgodnie z przeznaczeniem" i żaden z nich nie ucierpiał!!!
Szkoda, nie szkoda, tak naprawdę - po to są! ;)

Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 04, 2015, 11:44:10 pm
No i ładnie. Widzę Basznia (wyrobiska kopalniane), Nowiny Horynieckie i leśne górki w różnych miejscach.
Sprzęty faktycznie użytkowane zgodnie z przeznaczeniem :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 05, 2015, 03:13:22 am
Fajnie to posklejałeś. Jaką kamerą kręcone?
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Jaco w Listopada 05, 2015, 09:11:16 pm
Ciągle uczę się tego składania i jakoś w miarę już ogarniam ten program, nie zmienia to faktu, że trochę posiedzieć trzeba - najważniejsze, że efekty się podobają :)

Rojek - co do kamerki to opisywałem ją  TU (http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=1943.msg7345#msg7345)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 06, 2015, 03:14:23 am
Faktycznie, jak za te pieniądze, to jakość jest super. Ja mam Garmina Virb, generalnie zadowolony jestem, tylko coś mi bateria zaczyna szwankować, a nowa ponad stówę  :o.  Ja żeby cokolwiek posklejać, to najpierw z tydzień chodzę i szukam weny, a potem kilka godzin ślęczę nad kompem, żeby 3minutowy klip złożyć :)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 07, 2015, 05:42:54 pm
Faktycznie, jak za te pieniądze, to jakość jest super. Ja mam Garmina Virb, generalnie zadowolony jestem, tylko coś mi bateria zaczyna szwankować, a nowa ponad stówę  :o.  Ja żeby cokolwiek posklejać, to najpierw z tydzień chodzę i szukam weny, a potem kilka godzin ślęczę nad kompem, żeby 3minutowy klip złożyć :)

Tak to jest ze składaniem filmów.
Jeśli chodzi o baterię do Garmina poszukaj oznaczenia baterii a na pewno znajdzie się coś tańszego. Ja podobnie miałem z baterią do kamery contour a okazało się, że podchodzi od Nokii.
Oryginalna bateria około 100 zł odpowiednik do nokii ok. 20 zł sztuka.
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 07, 2015, 10:55:34 pm
O widzisz, poszukamy. Dzięki za trop  :)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 08, 2015, 09:56:44 am
Zrób zdjęcie baterii z jednej i drugiej strony i umieść podgląd tutaj. Szybko zaradzimy problemowi :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 08, 2015, 01:50:42 pm
Póki co znalazłem zamiennik za 79 zł. Przy okazji zrobię fotki :)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 14, 2015, 09:53:02 pm
Bateria na wykończeniu, ale coś tam się udało nagrać ;)  Z dzisiejszej pojezdżawki


Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 14, 2015, 10:07:52 pm
Z kim tak dawałeś ?
Ja ciągle czekam na część niezbędną do kolejnej jazdy :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 14, 2015, 10:45:09 pm
EnduroSzwagierTeam+Enduro Janusze ;)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 14, 2015, 10:48:38 pm
Czyli zgrane TRIO w błocie :D
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 14, 2015, 11:50:46 pm
Błotko dzisiaj było przednie. Szkoda, że już nie mam opony z tyłu :)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Jaco w Listopada 14, 2015, 11:54:17 pm
A już myślałem, że wszyscy zapadli w hibernetyczny sen ;)
A tu goście jeszcze dają radę!!!
Fajno! ;)
Tytuł: Odp: Roztocze na lekkich
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 15, 2015, 12:06:40 am
Póki ziemia nie zmrożona, jeździć będziem! :D