RADIATOR - turystyka motocyklowa

Zloty, imprezy, wyjazdy => Weekendowe wypady => Wątek zaczęty przez: arturlubaczow w Listopada 26, 2016, 11:15:09 am

Tytuł: Kapliczka NMP na Piaskach w Lubaczowie ...
Wiadomość wysłana przez: arturlubaczow w Listopada 26, 2016, 11:15:09 am
Kapliczka NMP na Piaskach w Lubaczowie ...

Troszkę się kręcę w koło komina po tym jak poskładałem swojego Silvera i zaglądam w różne miejsca.
Staram się zrobić jakieś zdjęcia którymi się dziele ze znajomymi na fb.

I właśnie ostatnio moja znajoma zadała mi pytanie co to za kapliczka jest na zdjęciu i to mnie zastanowiło,
w sumie dotarło do mnie że nie każdy zna kapliczkę na Piaskach więc pomyślałem że może warto nadmienić o niej parę zdać.

Jej usytuowanie jest koło  cmentarz epidemiologicznego w Lubaczowie, tak zwany cmentarz „choleryków”  przez starszych bywalców zwany „trupkami”.

Obok tego cmentarza jest droga wjazd twardy dalej kawałek piaskiem i po prawej stronie powstał plac rekreacyjny na Piaskach, a na jego końcu po prawej stoi Kapliczka, NMP.

Z tego co opowiadali starsi mieszkańcy Piasków, stoi ona na miejscu Cerkwi która została pochłonięta przez ziemię.
W miejscu tym można usłyszeć dzwony Cerkwi które odzywają się gdy ma się wydarzyć coś strasznego, według przekazu oszczegały one mieszkańców przed epidemiami, wojnami.

W podłodze tej kapliczki jest klapa a pod nią „studnia”, „źródełko” nie wiem jak nazwać, aczkolwiek jest tam woda. Podczas suszy odmawiano tam modlitwy i rozlewano wodę z tej „studni” co miało zapobiec skutkom długotrwałych upałów.
Jak wygląda figurka i kapliczka każdy może podjechać i się przekonać, kapliczka z zewnątrz została wyremontowana, w środku też, trochę to nie zbyt trafione jest wykończenie wnętrza ale to można samemu ocenić. Kapliczka jest otwarta i można do nie śmiało wejść.

Jeżeli ktoś się skusi na podjechanie do kapliczki to warto najpierw zatrzymać się na cmentarzu  epidemiologicznym, jest on zaraz na samym początku i ma parę interesujących pomników i krzyży które warto zobaczyć zanim odejdą w zapomnienie.

Wiadomo jak się już jest w tych miejscach i po odwiedzinach kapliczki, to zachęcam do odwiedzin tamy Lubaczowskiej. Jest to konstrukcja która jest już mocno nadwyrężona czasem. Mechanizm nie działa a belki są powycinane, miejscowe dzieciaki dokładają tam belki i deski aby w lecie stworzyć kąpielisko, które w czasach PRL tętniło życiem pełna piersią.


Tama ma swój urok a po jej prawej stronie jest Lubaczowski basen, dokładnie to co niego zostało, czyli wielka zarośnięta dziura, można znaleźć jeszcze schodki prowadzące do basenu np.. tam gdzie był brodzik dla Dzieci. Jest miejsce gdzie była odprowadzana woda
z basenu.
Tytuł: Odp: Kapliczka NMP na Piaskach w Lubaczowie ...
Wiadomość wysłana przez: Rojek w Listopada 26, 2016, 03:54:56 pm
O tym basenie to nie wiedziałem  :o
Tytuł: Odp: Kapliczka NMP na Piaskach w Lubaczowie ...
Wiadomość wysłana przez: Jaco w Listopada 27, 2016, 07:28:43 am
Fajna historia tej kapliczki. Powiem szczerze że nie wiedziałemo jej istnieniu. Tak blisko, a tak daleko .....
Tytuł: Odp: Kapliczka NMP na Piaskach w Lubaczowie ...
Wiadomość wysłana przez: Glazio w Listopada 27, 2016, 11:07:04 am
Kapliczka została wyremontowana w ostatnich latach. Uprzednio była w znacznie gorszym stanie. Wizja odnowy powstała wraz z powstającym a raczej rozrastającym się boiskiem "Piaskowiec". W najbliższym otoczeniu kapliczki znajduje się palenisko na ognisko, boisko do piłki nożnej z ławkami, boisko do koszykówki z jednym koszem oraz boisko do siatkówki.
Taka inicjatywa lokalna dla lokalnej społeczności. Ich dzieci mają miejsce do spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu.
Ktoś z okolicznych mieszkańców opowiadał mi kiedyś legendę kapliczki i tutejszych poczynań. Miejsce treningów lekkoatletycznych kulomiotów, oszczepników, którzy zdobywali ogólnopolskie laury. Jeśli byłoby zainteresowanie w tym temacie to mogę dopytać aby odświeżyć pamięć.

CMENTARZ EPIDEMIOLOGICZNY przy ul. Mickiewicza – wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa podkarpackiego w roku 2011 pod numerem rejestru A - 592.
Cmentarz epidemiczny usytuowany jest w północnej części Lubaczowa, na wzniesieniu po zachodniej stronie ul. Mickiewicza, naprzeciwko szpitala. Ogrodzony współczesnym ogrodzeniem - siatką. Założony został w czasie I wojny światowej dla chowania zmarłych na choroby zakaźne. Wcześniej usytuowane tu były dwa pomniki wotywne - krzyż fundacji Daniła Sadowego z 1881 roku oraz figura Matki Bożej z Dzieciątkiem postawiona przez Michała Derzeckiego w 1903 roku. Zachowało się kilkadziesiąt nagrobków kamiennych upamiętniających zmarłych na cholerę, głównie z lat 1916-1918. W części zachodniej, w obniżeniu terenu, usytuowana jest zbiorowa mogiła z pomnikiem poświęconym pochowanym tu żołnierzom polskim poległym we wrześniu 1939 roku w obronie Lubaczowa.
Większość zachowanych na cmentarzu nagrobków to kamienne, rzeźbiarsko opracowane pomniki pochodzące z kamieniarskich warsztatów Brusna Starego. Wśród nich przeważają niewielkie krzyże z rzeźbami Chrystusa Ukrzyżowanego, niekiedy rozbudowane o wysokie postumenty z wnękami z rzeźbami św. Mikołaja, a w kilku przypadkach wzbogacone o postacie św. Marii i Magdaleny - stanowiące ikonograficzne nawiązanie do Grupy Ukrzyżowania.
Cmentarz posiada duże wartości zabytkowe jako jednorodny zespół pomników nagrobnych - dzieł rzeźby ludowej - stanowiących spuściznę warsztatów kamieniarskich Brusna Starego, funkcjonujących do lat 40. XX wieku. Większość nagrobków posiada indywidualne wartości zabytkowe i estetyczne jako dzieła rzeźby ludowej o unikalnym charakterze. Ponadto, jako założenie cmentarne z bogatym zespołem nagrobków, usytuowane w eksponowanym miejscu, na wzniesieniu terenu w otoczeniu zieleni, przy jednej z głównych dróg wylotowych z miasta, posiada również istotne wartości krajobrazowe. Te cechy istotnie podnoszą jego znaczenie w przestrzeni miejskiej i w pełni kwalifikują do objęcia ochroną konserwatorską.

Źródło: Lubaczow.pl

Mapy na okolicznych zabytkowych cmentarzach mojego autorstwa przetworzone przez ostatecznego wykonawcę. Dostarczając ten materiał zostałem przy tym zrobiony w konia. Dane wcześniej obietnice nie sprawdziły się, ktoś na tym zarobił a ja ... bez komentarza.
Tak czy inaczej dzięki temu, że sporo grzebałem w tym temacie to posiadam też sporą wiedzę na ten temat. Jeśli przyjdzie mi kiedyś do głowy to stworzone przed latami mapy umieszczę na stronie Radiatora pokazując miejscowe ciekawostki.

Stary basen - hmmm w pamięci zachowany jako sentyment z lat młodości zlokalizowany w pobliżu ogródków działkowych, na które uczęszczałem mimo własnej woli i lubiłem się urywać by zaznać ochłody - nie koniecznie w basenie a częściej w chłodniejszej rzece), wykładany płytkami betonowymi z brodzikiem, z ukośnymi ściankami i wejściami do wody w postaci schodków.
120 metrów długości z ukosami 125 metrów oraz 40 metrów szerokości z ukosami 45 metrów. Woda w basenie pojawiała się w momencie opuszczenie okolicznej tamy z zastawkami, którą teraz uzupełniają dzieci chcące się popluskać w rzece. Po wzroście poziomu wody w korycie rzeki wpływała ona kanałem/rurą w północno-wschodniej części basenu przepływając ukośnie przez nieckę uchodziła do rzeki wypływając w południowo-wschodniej części basenu wracając ponownie do rzeki. W południowo-wschodniej części basenu znajdowała się przebieralnia, toaleta i jeśli dobrze pamiętam natrysk. Ratownicy wywieszali flagę. Starsi ode mnie pamiętają więcej szczegółów.
 
Tama - to było miejsce pokazowe dla herosów rzeki zwanych skoczkami, którzy z różnych poziomów wskakiwali do wody. Zdarzało się, że dany pułap nie dawał odpowiedniej ilości adrenaliny więc przenosili się dalej pokazując swoje umiejętności wspinaczki na drzewa (topole) rosnące po obu stronach koryta i wykonując skoki do wody z konarów usytuowanych na różnych wysokościach. Też mi się to zdarzyło ale starsi ode mnie wyjadacze osiągali pułapy dla mnie nie wyobrażalne. Głębokość rzeki na całej długości niemal do mostu na rzece (droga wyjazdowa na Cieszanów) miała poziom następujący "kryło mnie z rękoma wystawionymi do góry".

Basen i Tama po zamknięciu przez sanepid ze względu na normy jakościowe wody zaczął podupadać. Były to czasy, w których jakość wody w okolicznych rzekach była tragiczna co rzutowało na zakazy kąpieli również w naszych ciekach. Wzdłuż rzek były stawiane tabliczki informujące o zakazie kąpieli ze względu na zbyt duże zanieczyszczenia. Na rzece Sołotwa zaopatrującej w wodę basen najgorsze zanieczyszczenia pochodziły wprost ze szpitala, który w ówczesnych czasach nie był podłączony do oczyszczalni ścieków. Na rzece Lubaczówka główne zanieczyszczenia pochodziły z Ukrainy niosąc ze sobą często dużą ilość związków siarki z okolicznych kopalń oraz kanalizacji sanitarnych, które również nie posiadały podłączenia do oczyszczalni ścieków.
Czasy się zmieniły, jakość wód w rzekach zdecydowanie się poprawił o czym świadczy spora ilość ryb. W ostatnich latach pojawiły się nawet raki. To bardzo dobry sygnał świadczący o jakości wód.
Czasy prosperity basenu i tamy minęły. To co było sporą atrakcją zarosło i uległo degradacji. Miejsce zostało w pamięci osób starszych ale również motocyklistów, którzy spotykali się w tym miejscu na ogniskach organizując różne konkurencje, np. rzut wałem, jazda na oponie ciągniętej za motocyklem i wiele wiele innych.

Jak mawiają Czesi - To se ne wrati !

Na zakończenie dodam zdjęcie Ś.P. Kryzysa >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/9991/kryzys-pamietamy/) wykonującego rzut wałem (chyba z Junaka) na odległość. Wszystko na terenie starego basenu.

Tytuł: Odp: Kapliczka NMP na Piaskach w Lubaczowie ...
Wiadomość wysłana przez: arturlubaczow w Listopada 27, 2016, 12:03:34 pm
No i pięknie uzupełnione dane i teraz już można poskładać całą Historię i wiedzę z naszej okolicy.
 ;)