RADIATOR - turystyka motocyklowa
Motocykle => Opinie o motocyklach => Enduro Turystyczne => Wątek zaczęty przez: arturlubaczow w Marca 24, 2017, 04:03:01 pm
-
Czy na forum są osoby które chętnie by się podzieliły wrażeniami z jazdy tym motocyklem.
Opinii można znaleźć dużo, ale chciałbym z żywca :).
Jak się prowadzi czy łatwo "pada" itp.
http://www.motogen.pl/Yamaha-XTZ-750-Tenere,7965.html (http://www.motogen.pl/Yamaha-XTZ-750-Tenere,7965.html)
-
Swojego czasu bardzo znany sprzęt:
"Pamiętać trzeba, że wielokrotnie motocykle YZE zajmowały więcej niż 1 czołowe miejsce (np. Dakar 1995: pierwsze dwa miejsca), wygrywały też w rajdach innych niż Dakar (np. Paryż Pekin 1992: pierwsze dwa miejsca, a kolejne 4 miejsca inne modele Yamahy)".
Źródło: passion4travel.pl
Ma jedną słabość regulator napięcia jeśli dobrze pamiętam. O pozostałych plusach świadczy powyższy fragment tekstu. Całość TU >>> (http://passion4travel.pl/super-tenere-legenda-dakaru/)
Wielbiciele marki wymieniają silniki na mocniejsze ale o tym niech wypowiedzą się użytkownicy lub osoby znające temat.
-
Głaziu, a jak porównać twoje BMW i Tenere? ;D
-
Zupełnie inna klasa wagowa.
Ja swój sprzęt dobrałem ze względu na potrzeby. Podróżuję z żoną i bagażami. Po wielu próbach i testach pozostałem przy swoim. Gdybym jeździł w pojedynkę to myślałbym nad Super Tenere 750, Africa Twin a najprawdopodobniej wybrałbym Yamaha XT660Z Ténéré więcej Tu >>> (http://www.motofakty.pl/artykul/testujemy-yamaha-xt660z-tenere-w-podroz-dookola-swiata.html) i Tu >>> (http://www.swiatmotocykli.pl/Motocykle/1,113375,6031452,U_zrodel_enduro__Yamaha_XT_660Z_Tenere.html)
Wada lub zaleta to 1 cylinder :-)
Gdybym miał na miejscu dostęp do zróżnicowanych maszyn do przeprowadzenia testów to nie wykluczone, że wybrałbym coś innego.
-
Przecież to zacna Glousowa babka! Miałem przyjemność pokonać w 4 dni 2000 km tym sprzętem. Moje spostrzeżenia są następujące - na trasie bardzo dobrze się prowadzi (waga nie przeszkadza a wręcz jest zaletą), bardzo dobrze pracujące zawieszenie (bardziej zestrojone na szuter), dynamiczny silniki i bardzo dobra elastyczna skrzynia biegów (jazda 50 km na piątym biegu i przyspieszanie nie robi problemów). W terenie za 10-tym upadkiem ciężko się ją podnosi ;) Jak trafisz na zadbaną tenerke to myślę, że odpłaci Ci się bardzo długowieczną eksploatacją.
Co do silników - jak wspomniał Głazio - rzeczywiście przeszczepiano z TDM 850. Dla niewtajemniczonego ciężko nawet będzie odróżnić. Jeździ nawet taka modyfikowana po naszym terenie a dosiada ją niejaki Kamil ksywa "szukajcie mnie w nocy w deszczu" ;)
-
... po naszym terenie a dosiada ją niejaki Kamil ksywa "szukajcie mnie w nocy w deszczu" ;)
Szukajcie mnie w nocy to ze słynnej Imprezy w Szałasie :-)
Stwierdził, że drogę zna na pamięć i na pewno trafi.
Był blisko a dzięki niemu poznałem kolejne boczne ścieżki, w które wcześniej nie wjeżdżałem :-)
Bohater w roli głównej ...
od 0:50 filmu
-
Zbieram informacje bo po tym sezonie myślę o zmianie motocykla. Na razie nie bede szukał dziury w całym bo mój przygotowany do sezonu jest oczywiście jak by sie trafił chętny to czemu nie. ;)
-
Jeśli jeździsz sam to polecam jednak lżejszy sprzęt!
-
A tak zacząłem przeglądać mniejsze pojemności i tak się zastanawiam czy może nie warto popatrzeć w kierunku jakieś 350 terenowej.
W sumie również rozważam wariant "b" czyli dokupienie drugiego motocykla, więc raczej ukłon byłby w kierunku starszych roczników.
Sezon w pełni zakup planowany byłby raczej na zimie, ale poczytać warto, także za wszystkie sugestie będę wdzięczny.
-
Wszystko zależy jakim budżetem chciałbyś zadysponować. Ja mogę polecić Transalpa bo u mnie się sprawdza. jeżeli mówimy o jeszcze starszych to myślę, że typowo terenowe sprzęty będą już mocno wysłużone. Osobiście nie podążałbym w tym kierunku.
-
A mam to Was wszystkich pytanko, czy w ogóle zwracać uwagę na pojemność 125, 150?
Nie jeździłem takimi maszynami w terenie i nie mam odniesienia.
W sumie wydaje mi się że 350 to chyba taka opcja najbardziej optymalna, choć jak czytałem o hondzie xl 250 to opisy były zachęcające.
-
Jeden z prezentujących na VII Nasze Wyprawy Motocyklowe >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/11726/zdjecia-vii-wyprawy-motocyklowe/), na zdjęciu drugi od lewej
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2017/02/IMG_2900.jpg)
Dosiadał i ciągle dosiada charakteryzowany przez Ciebie sprzęt. Spisuje się rewelacyjnie więc na początek nie potrzebowałbym niczego więcej. Ja mam bardzo lekką 450 i stwierdzam, że na moje umiejętności to już gad trudny do okiełznania a są znacznie mocniejsze i jeszcze lżejsze (te bez homologacji).
Pozostałbym przy Hondzie. Dobra firma, do której ciągle pałam sentymentem.
-
I rodzi się pytanie czy szukasz typowego krosa czy może motocykla na asfalt i na szutry? bo jeżeli ma być uniwersalny to raczej stawiał bym na sprzęt o nieco większej pojemności.
-
I tu się zatrzymam mam parę typów ale niestety życie płata figle. I postanowiłem zostawić to na razie do końca sezonu.
:) A potem się pomyśli.
-
W sumie to jeżeli nie uda się nic sprzedać i nic kopić.
To znalazłem pomysł na następną zimę. Musze przyznać, że jestem pod wrażeniem i mi taki sprzęt
również by odpowiadał.
Znalezione w sieci :)
-
Ciekawe.
Do ostrej jazdy, mimo wszystko wybieram lekkiego crossa. Mój przy pojemności 450 ważu ponoć 125 kg. Każde 10 kg więcej to dodatkowa udręka i szybsza strata sił.
To tak z mojego dotychczasowego doświadczenia. Jeździłem już różnymi sprzetami w różnym terenie.
Pierwsze zetknięcie z offem, niby na poważnie miało miejsce na Yamaha XT 600 - fajny sprzęt, uniwersalny (byłem nim na Krymie) ale deko za ciężki - waga ok. 180 kg. Jakoś szkoda mi było kasy na wymiany opon więc jeziłem na szutrówkach dając sobie nieźle radę. Pierwsze zetknięcia z glebą szybko dały mi jednak do zrozumienia jaki jestem malutki. Lusterka, zbędny balast lub po prostu trzeba się liczyć z wymianą na nowe tudzież prowizoryczne reperowanie.
Rozstanie nastąpiło po zakupie BMW GS-a, choć nie tak od razu.
Kolejne przygody to wyjazd ukraińckie połoniny w piatek 13 >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/4523/ukainskie-poloniny-w-piatek-trzynastego/)
Pożyczony sprzęt, waga podobna do XT kilka kilo cięzszy ale opony kostki.
Na filmiku z powyższego linku widać, że kostka kostce nie równa. Jak już pisałem wcześniej opony kostki mają swoje odpowiednie przeznaczenie. Inna na szuter, inna na trawę, inna w piasek, jeszcze inna w błoto a zupełnie inna w glinę. Co robi glina widać momentami na filmiku.
Odpowiedni dobór opony to podstawa. Opona musi się szybko wytrzepywać po tym jak zagarnie materiał z podłoża.
Przy podjazdach problem niby nie jest taki duży. Kiedy zaczynają się zjazdy dopiero robi sie zabawa :-)
W terenie
OPONA 60 % - 40 % UMIEJĘTNOŚCI
Bawiłem się też GS-em. W skrócie udręka.
Teraz bawię się motocyklem o wadze 125 kg i powiem w skrócie. Bawię się doskonale, uczę się znacznie szybciej a podnoszenie sprzętu przestało być udręką, choć zbyt częste powoduje szybką utratę sił a to pociąga za sobą inne konsekwencje; zmniejszenie koncentracji i częstsze popełnianie błędów (czytaj, częstsze wywrotki).
Po wyjechaniu z błota staram się pamiętać o tym, że łatwo się wysypać na asfalcie na zakręcie - również w filmiku.
To wcale nie oznacza, że zawsze o tym pamiętam.
Ot filmik z piatku 13 w 2013 roku :-)
-
Fajna dróżka na niedzielny wypad ;) Lekkie dały redę a może by tak wypróbował cięższe?
-
Fajna dróżka na niedzielny wypad ;) Lekkie dały radę a może by tak wypróbował cięższe?
Lekkim momentami brakowało skoku zawieszenia.
Co do ciężkich, też dałoby radę. Wszystko to, to kwestia czasu, zaangażowania większej liczny osób, lin wraz z większą utratą sił, potrójna ? O ile na kamienistym podłożu jak w Albanii na pętli Theth dałem radę >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/6428/do-kraju-smieci-mercedesow-bunkrow-i-klaksonow/) to gliniane podłoże wymaga większego zaangażowania sił. Przy podnoszeniu odjeżdża motocykl, odjeżdżasz Ty a do tego spore spadki ścieżek, czego nie oddają zdjęcia. Bez wyciągania sznurem na pewno by się nie udało.
Ja z pozoru miałem lekki (ok. 180 kg-najcięższy z wszystkich) ale chłopaki na KTM ok. 120 kg. Jeden z nich po drodze uszkodził silnik. Po prostu uderzył silnikiem w kamień, po czym w bloku powstała dziura, wylał się olej i konieczny był transport. Uprzedni należało dotrzeć do jakiejś osady lub pojazdu będącego w lesie. Ja z uwagi na uprzedni zabieg na oko musiałem się oszczędzać, dlatego trasa miała być lajtowa. Czy była ? To w podlinkowanym materiale. Bez uszkodzeń bardziej doświadczonego się nie obyło. Tak czy inaczej, spośród czterech motocykli miałem najcięższy a momentami musiałem czekać na pomoc. W pojedynkę nie dawałem rady.
Teraz porównując:
- BMW G450X 125 kg wagi (mój aktualny lekki)
- Ktm 640 Adventure, którym jechałem ok. 180 kg wagi
- Transalp ok. 220 kg wagi, jedyne 40 kg więcej co w terenie przy każdym podnoszeniu robi olbrzymią różnicę,
- BMW 1150 GS ok. 340 kg wagi, to niemal tyle co trzy moje lekkie, jednym słowem wspomniana waga to porażka w terenie.
Jankes namawiał mnie abym pojechał na ciężkim. Są ścieżki, którymi da się wyjechać. Jadąc na lekkim bawiłby się doskonale patrząc na moją udrękę. Ja liczyłbym gwiazdki z przemęczenia o ile wcześniej nie wyrwałbym cylindra.
Szczerze !
Po tym co tam widziałem i jakimi drogami przejechałem to GS-em nie porwałbym się na taką przeprawę, chyba, że tymi lżejszymi trasami, które omijaliśmy szerokimi łukami. Na jednym zjeździe żaden hamulec i pierwszy bieg nie utrzymałby tej wagi w gliniano-kamienistym podłożu. Jedynie zsuwanie na boku z zabezpieczeniem liny wchodziłoby w grę.
Zresztą odcinków których nie pokonałbym normalnie tym motocyklem (GS) było znacznie więcej, chociażby polana ze ściętymi krąglakami, których nie dało się ominąć.
Dla sprawdzenia szans Transalpa możemy potrenować na okolicznych podjazdach, znacznie krótszych i z nieco lepszym podłożem niż glina. Opona kostka obowiązkowa. Jestem przekonany, że "pierwszak" (ktoś, kto próbuje podjeżdżać pierwszy raz), którym sam kiedyś byłem, stojąc pod taką górką stwierdzi, że pod tą ściankę na pewno nie da się podjechać.
Teraz potrafię ocenić swoje umiejętności i ocenić czy na tym, na czym aktualnie siedzę wiedząc jaki mam stan ogumienia podołam przeszkodzie. Czasami się nie udaje ale coraz rzadziej.
Na lekkim uczy się znacznie szybciej.
-
Zapomniałbym o najważniejszym:
- Yamaha XTZ 750 Super Tѐnѐrѐ - ok. 240 kg
-
Artur - dość radykalna przeróbka motocykla. Chciałbyś tak zrobić swojego silvera? :) Ciekawy pomysł - choć ja na Twoim miejscu raczej silvera zostawiłbym jako klasyka, a do przeróbki znalazł coś w gorszym stanie, ale to tylko moje zdanie.
-
Ja Silvera zostawiłbym całkowicie jako Silvera.
W teren zdecydowanie coś innego. Przerabiałem temat z CX-em, za wysoko środek ciężkości.
-
Wszystko się okaże po sezonie bo teraz to mogę co najwyżej sprzedać aby z motocykla na motocykl się przesiąść.
Po zakończonym sezonie w tedy jak nic się nie będzie działo w tedy zdecyduję co z nim zrobię. ;D