RADIATOR - turystyka motocyklowa
Zloty, imprezy, wyjazdy => Weekendowe wypady => Wątek zaczęty przez: arturlubaczow w Lipca 29, 2017, 11:44:06 am
-
Co jakiś czas cyklicznie /zwłaszcza jak posiadam motocykl który daje radę w terenie/, jadę na bunkry.
Zawsze staram się odwiedzać te na których byłem, ale za każdym wyjazdem zwiększam ilość przynajmniej o jeden, tak żeby była zabawa z szukaniem nowego. Tak samo zrobiłem i tym razem, pierwszy zaraz jest na Podemszczyźnie, najłatwiejszy do odwiedzenia prosto z drogi głównej skręcamy na dojazdowa pożarowa i po prawej stoi między drzewami, gotowy do oglądania.
Przed wyjazdem sprawdziłem położenie potencjalnych kandydatów nowych do odwiedzenia i wyszło mi, że w okolicy powinienem wytropić nowy obiekt do odwiedzin. Więc pożegnałem starego znajomego i udałem się na poszukiwanie nowego.
Kiedy dobrze zacząłem się rozpędzać z lewej pod laskiem mignęła mi tablica biała duża więc stwierdziłem, że pewnie jest tam oznakowane coś związanego z linią Mołotowa. Nawracam i nie pomyliłem się mam nowego znajomego z betonu.
Po małych oględzinach stwierdzam, że do asfaltu pojadę przez łąkę, a co mi to wykoszone widoczność dobra, ruszam i widzę ślady po jakimś motocyklu, daje nimi i wjeżdżam prościutko na drugi bunkier który leży przy drodze asfaltowej, w sumie już się nauczyłem przy trampku aby jechać spokojnie i uważnie, ale tą drogę jeździłem już kilkanaście razy i nie zauważyłem betonowej górki zamaskowanej krzakami drzewami i trawą.
Plan wyjazdu został wykonany dodałem do kolekcji nowe obiekty, oczywiście poruszam się po nowym asfalcie, jestem w szoku, mam problemy z lokalizacją zjazdu w pola gdzie mam swoje ulubione bunkry, ulubione bo pierwsze jakie odwiedziłem, w końcu zjeżdżam ale okazuje się, że o jeden skręt za daleko tu jednak nie ma problemu bo wzdłuż ciągnie się droga polna.
Dojeżdżam szybciutko parkuję koło pierwszego a do drugiego idę spacerkiem są bardzo blisko siebie, wyjeżdżam przez pola na asfalt i jadę w kierunku Polanki, odbijam na Kamieniołom.
Mam to szczęście, że mogę podziwiać go w słońcu co dodaje mu uroku, jest po prostu śliczny, w drodze powrotnej odwiedzam opuszczony budynek, uwielbiam do nich zaglądać, aż dziw że jeszcze tyle w nim metalu, szabrownicy częściowo go wypatroszyli ale całości jeszcze się trzyma.
Zaczyna mi mocno dokuczać upał pomimo, że jeżdżę w samej koszulce jestem cały mokry , ale decyduję się skręcić jeszcze na jeden bunkier z wyrwanym działem i tu jak by nie tablica przy drodze to bym go minął bo przez ten nowy asfalt i układ drogi rowy pobocza, mam problem z lokalizowanie miejsc do których zaglądam, ciekawe czy na wodospad bym teraz trafił , ale to sprawdzę kiedy indziej jest mi już za gorąco, zawracam na Horyniec na lody.
Zanim się dobrze rozpędzam zauważam znajomy krzyż po lewej jest i oznakowanie więc skręcam na cmentarz w lesie jest dużo chłodniej robię rundkę do cmentarz i kontynuuje jazdę na lody.
Przed docelową lodziarnią zaglądam na stację PKP dawno jej nie odwiedzałem to nie wiarygodne jak to wszystko „umiera” – zaglądam przez okno do środka a tam czas stoi w miejscu stara ławka zielona, piec kaflowy do ogrzewania pomieszczenia stare okienko, super dla turystów stacja retro.
Jadę na te lody zanim ja się roztopię.
Po lodach jest chłodnie zaczynam wracać do domu, ale co tam przecież można przez Tymce, więc kierunek w prawo i zasuwam przez Tymce, Załuże do domu.
Następny będzie Józefów, Czarcie Pole, Szumy i Szałas i jeszcze Przysietnica, Brzozów, Humniska, Iwonicz Zdrój ….
-
zdjęć kilka
-
cd..
-
cd..
I jak napisał mój znajomy z fb "Ładne są nasze strony !!!"
Ja się z nim całkowicie zgadzam ;D
-
To może w najbliższym czasie zgadalibyśmy się na jakiś rajd po bunkrach.Bo swego czasu też je zwiedzałem ale jak pewnego razu byłem sam w jednym z nich i wpadłem w dziurę w stropie już nie ryzykuję samotnego zwiedzania. Z kimś to zawsze bezpieczniej. Jak coś to daj znać
-
Nie widzę problemu Zawsze chętnie dołożę nowy ;D
-
Zapowiadają w Niedziele pogodę może by się wybrał gdzieś po norkach pomyszkować, Sid chciał Basznie zobaczyć to może by się też wybrał, bo jak byłem w piątek to widzę że prace tam idą doś energicznie więc dni placu zabaw są policzone. Oczywiście to tylko luźna przymiarka bo nie wiadomo jak to wszystko się potoczy.
-
Dla zachęty
-
Ja niestety odpadam. Plany kierują mnie do stolycy i to nie na moto :(
-
Z miłą chęcią tylko gdzie spotkanie i o której
-
Bo muszę DR na końcówkę sezonu dobrze w błocie utaplać
-
Aktualna pogoda sprzyja niecnym zamiarom.
Błoto jak się patrzy ;-)
-
Myślałem żeby gdzieś wylecieć o 11.00 i tak pociągnąć np.: do 17.00
Ale nie wiem jak będzie bo sezon grypowy można uznać za otwarty. Także nie wiem czy dam radę.
Jak by coś to się odezwę.
-
Niestety odpadam.
-
Zapowiadają w Niedziele pogodę może by się wybrał gdzieś po norkach pomyszkować, Sid chciał Basznie zobaczyć to może by się też wybrał, bo jak byłem w piątek to widzę że prace tam idą doś energicznie więc dni placu zabaw są policzone. Oczywiście to tylko luźna przymiarka bo nie wiadomo jak to wszystko się potoczy.
Podejście numer dwa może tym razem się uda ktoś by miał ochotę. Z Sidem rozmawiałem on sezon zamknął.
-
Mnie niestety nie ma!
Ale za to dzisiaj odpiłem sobie weekend i pojeździłem tak że kurtkę wykręcałem mokrą z potu ;) Zmieniłem opony na orno-kopne i normalnie jestem cały szczęśliwy ;D ;D ;D ;D ;D ;D
-
Mi zostało jeszcze 30 % opony z tyłu to mogę z Tobą dokopać jakby co. Szalałem po lasach jest za...
-
Mnie również nie ma. Jestem w Katowicach, wracam na chwilę do Lubaczowa i zaraz do Krakowa. Tam prezentacja na UJ z naszej wyprawy Do krainy wikingów >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/forum/index.php?topic=5972.30)
Wszystko na Travenaliach >>> (http://www.radiator-mototurystyka.pl/events/festiwal-podrozniczy-travenalia-krakow/)
(http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp-content/uploads/2017/09/Travenalia_2017a.jpg)
-
Dzisiaj wystartowałem o 9,30 była to moja 3 jesienna jazda i chyba ostatnia w Horyńcu miałem incydent podczas przyhamowywania w zakręcie przyblokowało zablokowało mi koło wpadłem w poślizg co skończyło się glebą, na szczęście ucierpiał tylko motocykl
/nowe ciuchy zdały egzamin, walnąłem o asfalt tak jak bym się położył na łóżku. Dzięki prezentowi od żony nie mam nawet siniaków.
I tak z bez przedniego hamulca i prawego lusterka oraz z luźnymi elementami na motocyklu pojechałem dalej jeszcze hamulec tylni zablokował mi się 2 razy ale to już na manewrach parkingowych także obyło się bez szkód.
Pojechałem sam nikt nie mógł szkoda.
Moja trasa Horyniec, Kapliczka św. Antoniego, Świątynia słońca, Cmentarz, Kapliczka w Nowinach, myszkowanie po lesie,
miałem pojechać lasami do Polanki ale silnik zaczął się dławić 1 gar wiec zawróciłem na główną.
Nie wiem co mu było ale po 10 km wyrównał jest moc to na Podemszczyznę na bunkry , tak znalazłem "nowy" bunkier, odwiedziłem jeszcze w okolicy stary, pomyszkowałem ale że bez przedniego hamulca jest to trochę słaba zabawa pojechałem do domu.
Zdjęcia z trzech dni są na FB w albumie jesień 2017 , moi znajomi mogą je oglądać.
Filmik z tych dni wraz z moja wywrotką w Horyńcu poskładam i jak ktoś będzie miał ochotę zalukać, to podam link.
Ja na razie muszę znaleźć części i domontować gmole i inne pierdółki.
Ale na jakieś kopanie w okolicy jak by co to pewnie dam się na mówić :-)
-
Zapodaj filmik! Jak oczywiście będzie gotowy.
Może w niedzielę by coś wymyślił jak pogoda pozwoli !
-
Filmik złoże gdzieś dopiero po 1 listopada. Z 3 dni coś wykroję.
Choć będzie 3 część z efektami bo kamera ciągle była zalewana woda z powietrza /niby nie padało, ale w powietrzu było wilgotno jak diabli/.
Do niedzieli to ja raczej Trampka nie zrobię, Części już u Daniela zamówione, myślałem że z Soboty na Niedzielę będę go robił.
Nie wiem co zobaczę po rozebraniu Koła tylnego, bo jakaś przyczyna blokowania hamulca musi być.
Zablokowało mi go jeszcze 2 razy, ale to były manewry można je nazwać parkingowe więc żadnych skutków ubocznych nie było.
Plastik sklejony czeka na montaż. Reanimacja w toku. :D
-
Blokowanie może być spowodowane przygięciem dźwigni hamulca. Przy wywrotkach częsta przyczyna. Zobacz czy dźwignia luźno chodzi!
-
Wszystko chodzi spoko.
Brak jakich kol wiek oznak uszkodzeń.
Jedyne co to starość i brak smaru oraz rdza na rozpieraku szczęk, oraz bardzo słabe sprężyny ściągające.
Rozebrałem rdzę usunąłem dałem smar nowe sprężyny i szczęki, dodatkową sprężynę cofającą dźwignię hamulca.
Myślę że to załatwi sprawę na dłuższą chwilę.
Niestety motocykl ma swoje lata ja go używam trochę mocniej niż poprzedni właściciele.
Więc pojawiają się rożnego rodzaju problemy i zużycia materiału.
-
Maszyna poskładana pogoda nie sprzyja tylko przetestowaniu, ale w końcu będzie okazja ;D
Upadek ja zapamiętałem inaczej a filmik pokazał inaczej :o
Można zalukać
[ Invalid YouTube link ]
-
Lajtowo :)
-
Upadek ja zapamiętałem inaczej a filmik pokazał inaczej ...
Filmiki i zdjęcia zawsze pokazują spłaszczony obraz. W tym przypadku widziany z wysokości kasku motocyklowego uwzględniając przy tym dobrą stabilizację obrazu kamery.
Co do filmiku, tuż przed ślizgiem w filmie wyraźnie słychać dźwięk dźwigni hamulca lub pompy. Jak na mój odbiór musiałeś nacisnąć hamulec nożny lub pompa hamulca uruchomiła się samoczynnie. Koniecznie trzeba sprawdzić sprawność pompy hamulcowej, przeczyścić przewody, odpowietrzyć lub założyłeś nowe klocki hamulcowe o grubszym spieku niż zalecane (po rozgrzaniu tarczy hamulce mogą zaciskać się samoczynnie).
-
Jak na mój odbiór musiałeś nacisnąć hamulec nożny lub pompa hamulca uruchomiła się samoczynnie. Koniecznie trzeba sprawdzić sprawność pompy hamulcowej, przeczyścić przewody, odpowietrzyć lub założyłeś nowe klocki hamulcowe o grubszym spieku niż zalecane (po rozgrzaniu tarczy hamulce mogą zaciskać się samoczynnie).
Głaziu nie czytałeś uważnie.
Wcześnie napisałem
Dzisiaj wystartowałem o 9,30 była to moja 3 jesienna jazda i chyba ostatnia w Horyńcu miałem incydent podczas przyhamowywania w zakręcie przyblokowało zablokowało mi koło wpadłem w poślizg co skończyło się glebą ...
U mnie jest bęben i szczęki które rozebrałem w drobny mak i ...
Brak jakich kolwiek oznak uszkodzeń.
Jedyne co to starość i brak smaru oraz rdza na rozpieraku szczęk, oraz bardzo słabe sprężyny ściągające.
Rozebrałem rdzę usunąłem dałem smar nowe sprężyny i szczęki, dodatkową sprężynę cofającą dźwignię hamulca.
Myślę że to załatwi sprawę na dłuższą chwilę.
Mój trampek jest już staruszek ale dajemy radę ;-)
Także dlaczego tak się stało myślę że był to splot wielu czynników które w efekcie spowodowały upadek mniej lub bardziej spektakularny.
(czynniki: wiek, głogu nikt nie wykonywał przy nim żadnych czynności serwisowych (jest to miejsce zaznaczone do smarowania, miał dłuższy postój pod chmurą, stare sprężyny ściągające, ciulowa pogoda co na oponach które posiadam zablokowanie koła tylnego nie mogło się inaczej skończyć.
Było minęło może jeszcze uda mi się pograsować w okolicy Huty Kryształowej.
-
Czytać czytałem ale jak widać mało uważnie. Informacje dozowane w czasie sprawiają, że pamięci się nie trzyma. Widząc filmik razem z dźwiękiem trudno było nie usłyszeć tego efektu jakbyś nacisnął dźwignię hamulca nożnego. Powody mogły być zupełnie inne. Czas spędzony podczas kolejnych jazd pokaże czy usterka została skutecznie usunieta ;-)
Szerokości :-)
-
Grunt że jeździec się nie zniechęca ;)
Stary nie znaczy niezdolny do jazdy! Jeszcze trochę Cię powozi! ;)
-
... stary, dobrze utrzymany, przeżyje jeszcze wiele nowych jednorazówek, którymi nas teraz zalewają z myślą: kupujesz nowe więc masz kasę na drogie części zamienne.
-
[ Invalid YouTube link ]
&feature=share
-
Kamieniołomy niestety odpadają
-
Muszę przyznać że uparty jesteś po mimo ślizgu zrobiłeś jeszcze kawałek trasy.
Są tam u was ciekawe okolice ;D
-
Uparty nie uparty był czas i miejsce i trzeba było korzystać.
Niestety trasa została pokrojoną że względu na brak przedniego hamulca.
Krzysiek a Ty na kamieniołom swoim bez problemu dojedziesz