RADIATOR - turystyka motocyklowa
Inne kategorie => Sprawy różne => Wątek zaczęty przez: Wiatr w Polu w Grudnia 23, 2010, 07:34:58 pm
-
Chciałbym, by instruktorzy nauki jazdy tak uczyli, a przede wszystkim sami tak jeździli w ósemkach, w slalomie i w ogóle :)
-
a ja bym nie chciała żeby tak uczyli bo bym nie zdała;D haha, ale sami mogliby coś takiego pokazać;]..:D
-
&feature=related
Na szczęście nasi tak nie potrafią.. :D
-
Noo, niezbyt się z Tobą zgadzam BWH. Napisałes \\\"na szczęście nasi tak nie potrafią\\\". Przypomnę, że mówimy o instruktorach nauki jazdy... Mam kolegów - motocyklistów, którzy potrafia tak samo, albo niewiele gorzej. Instruktor nauki jazdy powinien rzeczywiście umieć jeździć i chciałbym, żeby ucząc, umieli choć połowę z tego. Słyszałem kiedyś przez przypadek rozmowę tych \\\"instruktorów\\\". Mówili, ze to dobrze, że się zaostrza przepisy, że trzeba więcej godzin na kurs itd. Chodzi oczywiście o kasę. Kiedy mowa o bezpieczeństwie motocyklistów, to zaraz ograniczenia wiekowe, więcej godzin kursu... Mało się zwraca uwagi na kwalifikacje instruktorów. Zresztą... maja przygotować do egzaminu i to robią. Niby wszystko ok, tylko na jednogo kierowcę samochodu, który ginie w wypadku ginie 18 motocyklistów. Wiadomo,brak stref kontrolowanego zgniotu itd. Ale to i tak za dużo. A moim zdaniem nie odpowiada za to nie tyle wiek motocyklistów i brawura, co NĘDZNY szystem szkolenia. Meczysz ósemki na chińskiej 150-tce, instruktor siedzi w aucie i ma to w d... Prawko dostajesz na każdą rakietę. To jest normalne???
-
a ja bym chciał mieć opanowane moto jak Ci co wymiatają na tych filmikach. Niesamowicie nad nimi panują, no ale to kwestia praktyki :) Wszystko przede mną :P
Wiaterku... jeśli mowa o naszych instruktorach i egzaminatorach to podejrzewam, że na daną chwilę potrafią tyle co kursant przystępujący do egzaminu prawa jazdy na moto. Najpierw trzeba zacząć okresowe szkolenia tych co odpowiadają za naukę, a dopiero potem można mówić o nauczaniu. Niestety realia wyglądają tak jak napisałeś. Dają moto na placyk i na tym się kończy nauka. Potem puszczą Cię raz czy dwa na miasto żeby poznać moto w ruchu ulicznym i to koniec. Jeśli wydłużenie godzin kursu miałoby się przełożyć na jakość faktycznego nauczania to jestem jak najbardziej za... jeśli zaś chodzi jedynie o większy zarobek to cóż.. pozostawię to bez komentarza.