Dzięki wielkie za wszelkie informacje, na wakacje pewnie się pokuszę na wyjazd (może jakaś wspólna trasa?).
A co do tradycji to mniej więcej wiem jak się sprawa ma bo często jeżdżę jako pasażer w celach handlowych (ropa i takie tam

). Z soboty na niedziele byliśmy to sobie milicjanci stanęli tuż za bramami przejścia i wszyscy 4 łapali sobie po jednym Polaczku i inkasowali tradycje. My za nic musieliśmy dać 20hr

Z tego co zauważyłem to celnicy się trochę uspokoili, bo ani jednej hrywny nie chcieli.
Jeszcze raz, dzięki wielkie za zainteresowanie tematem

Pozdrawiam.