Aktualności: W związku obecnie obowiązującymi przepisami RODO prosimy o zapoznanie się z Polityka prywatności i Polityką cookies pod adresem https://www.radiator-mototurystyka.pl/polityka-prywatnosci/
Kwietnia 18, 2026, 09:09:51 pm

Autor Wątek: Wokół komina - 22.12.2013  (Przeczytany 6565 razy)

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Wokół komina - 22.12.2013
« dnia: Grudnia 22, 2013, 07:36:28 pm »
Na daną chwilę umieszczę tylko zdjęcia. Podpiszę w odpowiednim czasie.
Przejażdżka z lodem w spodzie. Ciekawe doświadczenia a raczej wspomnienie jak to było gdy wjechałem motocyklem na leśne lodowisko.



Odcinek Basznia - Bałaje (Lubaczów) obfitował w lodowe pasy. Ponadto trzeba było jechać ostrożnie z powodu miejscowych oblodzeń.



Wieża ciśnień na trasie Załuże - Tymce - to co zostało po tzw. "Bałaju" - czyli lokomotywy parowej, która uzupełniała niegdyś braki wody w kotle na trasie kolejowej Przeworsk - Bełżec.



Śniegu nie brakowało - było go pod dostatkiem. Jedyny ślizg miał miejsce na odmrożonej trawie pod którą znajdowała się śliska zmarzlina.



Przejazd błotną zmarzliną dostarczył mniej emocji - po prostu droga wiodąca do wieży ciśnień, która znajduje się 500 metrów od drogi głównej asfaltowej.



Część zmrożonych zakrętów została posypana piaskiem z solą. W sezonie motocyklowym karygodne. W okresie zimowym bezpieczne.



Piasku z solą nie brakowało nawet na długich i prostych odcinkach.



Droga leśna (Tymce-Podemszczyzna) z zakazem ruchu, który można objechać odpowiednim motocyklem. Trzeba jednak brać pod uwagę konieczność zapłacenia mandatu. Oblodzenie całkowite. Gdzieniegdzie przebijające się drobiny kamieni - również oblodzone.
Jazda z szeroko rozstawionymi nogami.



Przez Horyniec do zabytkowej cerkwi znajdującej się na liście UNESCO. W Radrużu pojawiło się słońce co pozwoliło na zrobienie całkiem ciekawych fot.



Jedna z najstarszych cerkwi drewnianych na podkarpaciu otoczona kamiennym murem.



Najbardziej typowe dla cerkwi to cmentarze w bezpośrednim sąsiedztwie.



Sanatorium "Bajka" w Horyńcu Zdroju. Miejscowość uzdrowiskowa z borowinami, które służą do leczenia reumatyzmu czy chorób stawów. Kąpiele borowinowe :-)



Śladami Brata Alberta to szlak, na którym można zobaczyć wiele ciekawostek. Pustelnię, kapliczkę z cudowną wodą z bijącym wewnątrz źródłem i inne.



Kościół Parafialny Niepokalanego Poczęcia NMP w Horyńcu Zdroju. Do kościoła przylega klasztor Franciszkanów. Barokowy kościół jest jednonawowy, z węższym prezbiterium i sklepieniem kolebkowym z lunetami. We wnękach przy wejściu umieszczono współczesne rzeźby, przedstawiające św. Brata Alberta i Siostrę Bernardynę (Marię Jabłońską), a w przedsionku tablicę upamiętniającą ich spotkanie (13 czerwca 1896 r.).



Droga Horyniec - Werchrata. Można tu zrobić wiele przystanków. Tą zimową porą po wcześniejszym zlodzeniu zdecydowałem się na główny trakt. Tuż za Horyńcem (Dziewięcierz) znajduje się hodowla bydła mięsnego. Te długowłose zwierzaki z pokaźnymi rogami są mogą niektórym przypominać przodków bydła hodowlanego "jaki".



Dalsza droga wiodąca przez las wymagała koncentracji a zarazem odpowiedniego operowania manetką gazu.



Z pobliskiej góry można popatrzeć na Werchratę. Tu śnieżne zaspy na poboczu były pokaźnych rozmiarów.



Tuż za Werchratą postanowiłem skręcić w prawo. Sądziłem, że uda mi się dojechać do pobliskiej wioski a może nawet do granicy województwa, gdzie kończy się asfalt a nieopodal znajduje się bunkier oraz jeden z najwyższych szczytów Roztocza "Goraj". Temat sporny z Wielkim Działem o to przodownictwo a bunkrów nie brakuje.



Po pierwszej lodowej przeprawie zobaczyłem krzyż. Na tle śniegu jego białe malowanie było niezłym kamuflażem. Może to jakaś przestroga?



Kawałek dalej dojechałem do wielkiego placka lodu. Przebrnąłem ale to co zobaczyłem dalej nie napawało optymizmem. Podjazd pod oblodzoną górkę z zakrętem może dostarczyć twardszych emocji po zetknięciu z asfaltem. Wcześniejszy ślizg na trawie można zaliczyć do przyjemniejszych i mało destrukcyjnych.



Lepię bałwana, osadzam aparat na jego głowie i robię lodową jazdę na brzuchu. Ten zakręt pokonałem. Przed następnym zdecydowałem się na powrót z szeroko rozstawionymi łyżwami w postaci własnych stóp.



Po powrocie do głównej zatrzymałem się na chwilę po to, by zrobić zimowe zbliżenie zieleni. Jeśli chcecie ją zobaczyć zimą zapraszam nad przepływającą obok drogi rzeczkę Ratę - ponoć najchłodniejsza na Roztoczu. Kryształowo czysta i zimna rzeka Roztocza.



Późna pora wyjazdu, szybciej zapadający zmrok sprawił, że odpuszczę sobie kolejne przystanki. Wracam powoli na chatę. Widząc na poboczu motocykl, postanowiłem zawrócić i zrobić sobie zdjęcie przyjaźni. W tle kapliczka w Łówczy, obok starsza chata, w której trwały prawdopodobnie przygotowania do imprezy sylwestrowej.



Wielokrotnie przejeżdżałem obok drewnianej cerkwi w Kowalówce. Może mało atrakcyjna z zewnątrz kryje wewnątrz niesamowity skarb. Zazwyczaj zamknięta, otwierana jedynie na nabożeństwa lub dla pożądających tego turystów. Zapadł już mrok więc łatwo dostrzegłem świecące się wewnątrz światło. Zawróciłem w celu zobaczenia tego co niewidoczne dla oczu. Wchodzę a tu przygotowania do świąt. Dekorowanie choinek. Na zdjęciu przykład jak może wyglądać to co zostało ocalone od spalenia. Bardzo podobny i odrestaurowany ikonostas znajduje się pobliskiej cerkwi drewnianej w Gorajcu. VI. Lubaczowski Szlak Architektury Drewnianej przygotowałem kiedyś na stronę miasta Lubaczowa na podstawie szlaków architektury drewnianej podkarpacia.



Podsumowanie :-)
To była niezła jazda z jednym ślizgiem na zamarzniętej trawie a nie na lodzie.

MAPA TRASY
https://maps.google.pl/maps?saddr=Lubacz%C3%B3w&daddr=50.1721918,23.2120861+to:50.1855172,23.1492254+to:50.1990011,23.1702899+to:Radru%C5%BC+to:50.2666087,23.4545386+to:Narol+to:Lubacz%C3%B3w&hl=pl&ie=UTF8&ll=50.251596,23.341827&spn=0.264748,0.676346&sll=50.247864,23.446884&sspn=0.132385,0.338173&geocode=FbJS_QIdTtdgASkXe6wNh1k7RzGd-fRApKl3RQ%3BFR-R_QIdNjBiASnzy4iXgVo7RzE0ruHjkwj3FQ%3BFS3F_QIdqTphASlntJ3QAFo7RzHv7YlS5L-YvQ%3BFdn5_QId8YxhASlvU966rlA7RzF5BHcN2SIAdg%3BFQud_QIdsA1lASl3Fl-tKU87RzGUjFl-6YC7Mg%3BFfAB_wIdSuNlASmbtefLkkw7RzEcjy5SeQkCiQ%3BFfpDAAMdXPBjASm3c_yWkqwkRzGBwfik9IsX3w%3BFbJS_QIdTtdgASkXe6wNh1k7RzGd-fRApKl3RQ&mra=dpe&mrsp=5&sz=12&via=1,2,3,5&t=m&z=11
« Ostatnia zmiana: Grudnia 28, 2013, 01:13:50 pm wysłana przez Glazio »

Offline BociekPL

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • Karma: +5/-0
Odp: Wokół komina - 22.12.2013
« Odpowiedź #1 dnia: Grudnia 22, 2013, 11:35:38 pm »
szkoda ze nie dałeś znać wcześniej bo też przepalałem maszynę ! i zrobiłem troszkę kilometrów
My Lovley Diamond Red

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: Wokół komina - 22.12.2013
« Odpowiedź #2 dnia: Grudnia 23, 2013, 08:11:08 am »
Ot nie zgadaliśmy się.
Ja też nie wiedziałem, że będę jeździł. Coś mnie dopadło, patrzę pogoda odpowiednia, odpaliłem i jazda.

Offline BociekPL

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • Karma: +5/-0
Odp: Wokół komina - 22.12.2013
« Odpowiedź #3 dnia: Grudnia 23, 2013, 04:49:02 pm »
ładnie - mnie dopada takie coś codziennie ;) i latam po 10 km dziennie. Jeszcze chciał bym pętle zrobić werchrata-lubaczów-narol-werchrata
My Lovley Diamond Red

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: Wokół komina - 22.12.2013
« Odpowiedź #4 dnia: Grudnia 23, 2013, 09:10:59 pm »
To właśnie taką pętlę zrobiłem z małymi zygzakami :-)

Offline BociekPL

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • Karma: +5/-0
Odp: Wokół komina - 22.12.2013
« Odpowiedź #5 dnia: Grudnia 25, 2013, 02:23:34 pm »
no i ja dziś polatałem :) radocha fest ale jeszcze są miejsca gdzie jest niepewna przyczepność . Teraz może jakieś rozpoczęcie sezonu ? :P
My Lovley Diamond Red

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: Wokół komina - 22.12.2013
« Odpowiedź #6 dnia: Grudnia 25, 2013, 08:06:33 pm »
Do Nowego Roku. Ja już usłyszałem, że parę osób chce przyjechać moto (jak pogoda pozwoli) na IV Nasze Wyprawy Motocyklowe. Kto chce zimą może zacząć :D