Cześć wszystkim. Jeżdżę na cruiserze, co zapewne wzbudzi dezaprobatę, ale mi pasuje. To jest motocykl z duszą. Nie hamuje i nie skręca, ale wygląda tak jak powinien wyglądać motocykl. Być może w mojej "stajni" zawita Wiadro, ale to jeszcze nic pewnego. To tak jak z kobietami.
Ma się tą jedną i do szczęścia więcej nic nie potrzeba, więc jak wejdzie do mojego życia "kochanka" to i tak zawsze będzie tą drugą.
P.S. wysyłanie postów jest tak obwarowane antyspamowo jakby to była strona CIA co najmniej
