Oj, Piroo. Z czytaniem to u Ciebie kiepsko

Sick nie pisał nic o smarowaniu podkładki głowicy, tylko podkładki cylindra. I nie \\\"silikonem od pana Henia\\\" tylko smarem miedziowym, co zresztą chyba też jest kiepskim pomysłem (zaznaczam jednak, że nie jestem ekspertem), bo smar miedziowy stosuje się do elementów pracujących pod dużym obciążeniem i stanowi dloa nich soś w rodzaju łożyska.
Jeśli zaś mówisz Piroo o \\\"specjalnej paście przeznaczonej do tego celu\\\", to już zdradź jej nazwę. Pytanie Śledzia - jak pamiętam - było, czy da się to jakoś uszczelnić bez rozbierania silnika. Moim zdaniem nie, w każdym razie nie na trwałe. Zdejmując zaś cylinder, dobrze bym się przyjrzał, czy w miejscu wycieku nie ma jakichś ubytków lub wyszczerbień. Najlepszą opcją byłoby, żeby uszczelka się źle ułożyła. Ciśnienie w tym miejscu i siły wypychające uszczelkę są znacznie mniejsze niż pod głowicą, więc musi być coś \\\"grubego\\\", albo też ów smar miedziowe, który nawet w wysokich temperaturach daje elementom stykającym się \\\"fajny\\\" uślizg.