Na początek warto zadać sobie kilka pytań dotyczących namiotu:
1 jak często będę go używał,
2 ilu osobom ma służyc,
3 czy potrzebuję dodatkowego miejsca na klamoty,
4 ile czasu chcę przeznaczyć na rozkładanie i składanie.
Jak dla nas, namiot musi się składać z dwóch części: sypialni i tropiku z przedsionkiem umożliwiającym, np. zagotowanie wody na gorącą cherbatę podczas ulewy.
Na motocykl ... ? Musi być mały, lekki i spełniać nasze wymagania. Nasz ostatni zakup ma dodatkowy atut, mieści się wewnątrz kufra :-)
1. Jak często będę uzywać namiotu ?My korzystamy w sezonie do tego przeznaczonym, czyli od wiosny do jesienie. Nie wykluczamy również korzystania w okresie zimowym.
Co do częstotliwości można dodać intensywność rozkładania.
Namiot można rozbijać raz na dłuższy pobyt w jednym miejscu lub codzienne rozkładanie i zwijanie namiotu. W tych różnych przypadkach innego znaczenia nabiera ostatni aspekt związany z czasem przeznaczonym na rozkładanie i skłądanie namiotu.
Namioty mają rózne systemy rozbijania. Z uwagi na ten fakt z upływem czasu zaczęlismy brać pod uwagę ważny element oszczędzający czas przeznaczony na tą czynność. O tym w ostatnim punkcie.
2 i 3. Ilu osobom ma służyć oraz czy potrzebuję dodatkowego miejsca ?Jak już pisałem w pierwszym poście, jeździmy z żoną we dwoje. Przy zakupie namiotu kierujemy się tym, że oprócz miejsca do spania potrzebujemy odrobiny suchego miejsca (nie w przedsionku tylko w sypialni). W suchym miejscu (w sypialni) składamy nasze kaski, ubrania motocyklowe i możemy sie przebrać w lżejsze ciuchy dające nam komfort w przemieszcaniu się pieszo.
Dobrze jak sypialnia ma zamki z otworem w suwaku w celu założenia kłódeczki lub innego zamknięcia. Zamknięcie daje nam komfort, że pozostawione wewnątrz rzeczy są w miarę bezpieczne. Jak to w zyciu bywa, dla chcącego nic trudnego. Chcący skraść kaski czy inne gadżety zrobi to bez większego problemu. Wystarczy nożyk, nacięcie i grabieżca ma co mu się spodoba. Dlatego nigdy nie trzymamy innych cennych rzeczy wewnątrz.
Inny fakt jest taki, że mało kto decyduje się na robienie tego typu psikusów motocyklistom. Nie wiem z czego to wynika. Może ze stereotypów wzmocnionych filmowymi anegdotami o facetach w czarnych skórach, brodatych i walących w mordę jeśli nadarza się taka okazja. Ma to swoje zalety :-)
To bezpieczne miejsce nie sprawdza się w miejscach z dużą liczbą namiotów. Zdarzało nam się zamykać wewnątrz na nasze zamknięcie właśnie w tego typu, głośnych miejscach. Na zmęczeniu otaczający nas hałas niweluje nasze zmysły a podczas twardego snu również łatwo zostać ograbionym. Z takim przypadkiem zetknęliśmy się w jednym miejscu, gdzie sąsiadujący obok nas motocyklista został okradziny podczas snu w namiocie i nie bylismy to my

Podsumowując - jeżdżąc we dwójkę kupujemy namiot przeznaczony dla 3 osób (dodatkowe miejsce na klamoty). To dodatkowe miejsce przydało się czasami do przenocowania dodatkowego przybysza podczas deszczu :-)
4. Ile czasu chcę przeznaczać na rozkładanie i skłądanie namiotu ?
Dużą wagę może mieć tutaj cena namiotu.
Póki byłem kawalerem jeżdziłem z małą dwójką bez tropika i wspomnianego ganku. Miałem miejsce na wszystko. Możecie wierzyć lub nie owa dwójka w późniejszym czasie mieściła naszą dwójkę bez większego problemu. Na jednym z campingów zapytał mnie kiedyś facet (siedzącego przed namiotem, wstajacego wcześniej) ilu to osobowy namiot.
Odpowiedziałem - 2.
Z niedowierzaniem zapytał - a ilu was tam spało.
Odpowiedziałem - 2.
Z niedowierzaniem złapał się za głowę, ustawił krzesełko i wlepjając swój wzrok w namiot oczekiwał na niespodziankę powtarzając w krótkich odstępach czasowych - nie możliwe, nie możliwe 2 person ...
Siedział i czekał cierpliwie, zwołując do siebie nowych i kolejnych gapiów. Kiedy Tamara wyszła na śniadanie zrobił ogromny alarm na polu namiotowym.
Od tego momentu wszyscy w najbliższym otoczeniu wiedzieli, że w moim namiociku nocowały dwie osoby. To nie koniec. Chodził wokół zaczepiając innych i pokazywał nasze legowisko informując z dalszym niedowierzaniem okazując nasz namiot, że wewnątrz nocowały dwie osoby i pokazywał nas brzydko palcem.
Wspomniany namiot rozkładało się bardzo szybko.
Do sedna.
Kolejny namiot, zakupiony już przez naszą dwójkę to była przestronna trójka z sypialnią, gankiem i tropikiem. Adekwatnie do nazwy, zajmowała więcej miejsca oraz ważyła więcej. Był to opisywany namiot moro. Dlaczego ? Wszystko powyżej.
Służył nam przez klika długich lat (jeśli dobrze liczę to ok. 5.
Składane, rozkładane, używane rzeczy, w tym i namioty mają swoją ograniczoną trwałość. Nastał moment na zakup kolejnego namiotu. Przeglądając oferty braliśmy pod uwagę opinie różnych podróżników. Zweryfikowaliśmy je z naszymi potrzebami i wyniesionymi doświadczeniami po czym obraliśmy główne wytyczne, którymi będziemy kierować się przy zakupie.
Czym się kierowaliśmy:
- nadal zostajemy przy namiocie 3 (2 miejsca do spania + miejsce na toboły motocyklowe), z sypialnią, ganeczkiem i tropikiem,
- ważna stała się wentylacja (szczególnie w upalne dni),
- najważniejszy stał się czas rozkładania i składania namiotu, czyli bardziej oszczędnego w czasie, który przeznaczaliśmy podczas swoich wypraw na codzienne rozwijanie i zwijanie całego majdanu.
Pierwszy z punktów został już uzasadniony. Nasza uwaga skupiła się z na ostatnie dwa, z czego zdecydowany nacisk kładliśmy na ten ostatni.
Tutaj przedstawię różnice między naszymi namiotami 3 (trójkami).
Poprzedni posiadał:- stelaż wewnętrzny, na który naciągało się sypialnie a dopiero na wierzch osadzało się tropik.
Takim oto sposobem tracilismy sporo czasu - kolejno na następujące czynności:- wyciągnięcie klamotów,
- rozłożenie pałąków,
- naciągnięcie na sypialnię,
- zakotwiczenie sypialni szpilkami,
- naciągnięcie tropiku wraz z dodatkowym pałąkiem,
- przywiązanie tropiku od wewnątrz do pałąków z sypialni,
- zakotwiczenie tropiku (ewentualnie naciągów).
Mimo tego namiot rozkładalismy w ekspresowym tempie nie przekraczając 7 minut. Podobnie ze składaniem.
Aktualny posiada:- stelaż zewnętrzny, w którym pałąki naciąga się na tropik.
Takim oto sposobem oszczędzaliśmy sporo czasu - wykonując kolejno na następujące czynności:- wyciągnięcie klamotów,
- rozłożenie pałąków,
- naciągnięcie na tropik,
- zakotwiczenie napiotu szpilkami.
Odpadły dodatkowe czynności:
- naciągnięcie tropiku wraz z dodatkowym pałąkiem,
- przywiązanie tropiku od wewnątrz do pałąków z sypialni,
- zakotwiczenie tropiku (ewentualnie naciągów).Mimo tego namiot rozkładalismy w ekspresowym tempie nie przekraczając 3-4 minut. Podobnie ze składaniem.
Podsumowując lata spędzone na składaniu i rozkładaniu namiotu zaoszczędziliśmy sporo czasu. Każdorazowo, np. na przygotowanie kolacji, śniadania :-)
Przy tym, bawimy się wyśmienicie wynajdując miejsca noclegowe jakich nie powstydziłby się najlepszy hotel.
Dla nas ten najlepszy, zlokalizowany jest pod milionami gwiazd i nie podskoczy mu żaden 3,4,5 ... gwiazdkowy hotel. Te luksusy mamy w domu a na urlop tudzież zwany wyprawą uciekamy od hotelowych przygód.
Z uwagi na fakt, że często korzystamy z naszego wigwamu, nie oszczędzamy na nim. W sumie koszt zakupu namiotu mieści się w około 5 do 7 noclegów dla dwóch osób w średniej jakości noclegowni, np z *** (gwiazdkami).
Podobnie mamy ze śpiworami. Spiąc pod poprzednio zakupionymi dwoma, nie daje nam takiego komfortu co
aktualny. To on dzięki dodatkowej odporności na wilgoć daje pełny komfort nocowania nawet pod chmurką tudzież MILIONAMI GWIAZD.
Takie noclegi kochamy najbardziej !