Tutaj potrafię się wypowiedzieć.

Znaki które są postawione z petycji mieszkańców można przestawić legalnie, jest tylko jedno ale, trzeba podpisy mieszkańców na zgodę o usunięcie - przestawienie znaku. Nie wiem tylko jacy to mieszkańcy - czy to z danej ulicy czy ogólnie z zakazów. Jakiś czas temu to obowiązywało, ale jak to u nas, jest i ni ma a nawet jak jest to nic o tym nie wiemy.

Jeszcze inna sprawa. Gdy stawia się znak bo na danej ulicy jest za dużo hałasu to z petycji mieszkańców można postawić znak zakazu jeżeli jest w dokumentacji zmierzony hałas. Dużo słyszałem jak motocykliści właśnie w takie sposób ściągają znaki, bo jest on nielegalny i gdy prywatnie ściągną takie znaki to nigdzie go w dokumentacji praktycznie nie będzie. Jedynie petycja, i wydany znak. Skoro twierdzą że jest głośno to czemu nikt tego nie sprawdził.
Niestety nawet gdy się postaracie o takowe podpisy lub ruszycie zapytanie o pomiar hałasu i uda się to przepchać to przyjdzie P. Burmistrz i tak jak Glazio pisał - ,,Wszędzie jest zakaz na rynkach to z jakiej racji mamy tutaj usunąć\\\". Kolejna sprawa to niestety nasze urzędy - Prawo jest dla nich tylko prawem wpisanym w papierki. Jak będzie więcej pracy to nam się biurka z papierów załamią a słyszeliśmy że zakaz jest obowiązkowy.
Oczywiście ja bardzo popieram takowe starania o usunięcie zakazu. Powiem że nawet gdyby udostępnili kawałek - Od Mickiewicza przez rynek- Kościuszki. Sądzę że jest to najrealniejsze rozwiązanie i możliwe do osiągnięcia, już mówię o co dokładnie chodzi. W tym momencie motocykliści mają praktycznie całkowity brak dostępu do rynku, skoro ograniczyli całkowitą możliwość dostania się np. do Kościoła albo do miejsc parkingowych gdy chcemy się udać na zakupy to coś jest nie tak - ograniczyli nas całkowicie. Prawie w każdym większym mieście zawsze jest jedna droga udostępniona - ktoś pisał w Rzeszy. Tak da się dojechać bardzo blisko studni parę kroczków i jestem.
Jest to tylko rozmowa - dla mnie nie do osiągnięcia. Macie człowieka który jest biegły w prawie to powodzenia.
Protest mile widziany.
Musiałem pisać szybko bo mam robotę, więc przepraszam za błędy.