Dzisiaj dzwonił do mnie Arek.
Właśnie wjechali do Polski.
Obrócili na motocyklach Made in China Gruzję i Armenię.
To jest chyba najlepsza reklama owych motocykli.
Chłopaki rozdzielili się:
Arek przekraczał granicę w Medyce i pomkną do Krakowa a Maciek przez Zosin do Warszawy.
Jeszcze są w drodze ale późnym wieczorem na pewno dojadą

Mam pierwszą deklarację (nie wiążącą, że pojawią się na zimowym pokazie w Lubaczowie

).