To efekty ostatniego zlodzenia. Takiej gołoledzi nie pamiętam. Nie pamięta moja teściowa.
Część druga łamanych drzew może być jeszcze przed nami. Jeśli wcześniejsza odwilż nie rozpuści zamarzniętej gołoledzi to wystarczy wiatr o średnim natężeniu i niebezpieczeństwo może stać się prawdziwe - nawet obok domów.