Byłem, widziałem, rabat wydusiłem

Byłem pierwszym klientem, więc musiałem coś wydusić.Sklep się jeszcze \\\"urządza\\\", tak że na szampana się nie załapałem. Jest przy wjeździe na serpentyny (jadąc od strony miasta). Sprzedawca to oczywiście mój znajomy. Najbardziej go pamiętam z historycznej już \\\"wyprawy\\\" nad Solinę w lutym prawie 5 lat temu

(oj zmarzliśmy wtedy). Potem Maciek wyciął w jakiś betonowy przepust, skasował moto i chyba przestał jeździć. W każdym razie, gdyby ktoś chciał jakiś rabat, niech się powołuje na Wiatra w Polu
