Wiatr umieścił ciekawą relację ze zlotu na fb >>> https://www.facebook.com/wiatr.wpolu.7/posts/1496072260624876
o następującej treści :-)
To samo źródło - świetne zdjęcia na profilu Edyty i Basi :-)"Wiatr W Polu
22 czerwca o 15:01 · Edytowany ·"Garść" pozlotowych wrażeń:No i po zlocie.
A było tak...
Pojechałem tym razem virażką. Daleko nie mam, bo tylko 25 km.

Orzeszek na głowę, okulary na nos i jazda. Po pierwszych 5 kilometrach żałowałem, ale trudno, powoli tez dojadę Na miejscu zastałem już Dżolantę. Zabraliśmy się za rozbijanie namiotu, ale najpierw musieliśmy sobie pogadać z godzinkę, bo przecież nie widzieliśmy się cały tydzień Z czasem dojeżdżało nas coraz więcej i było coraz weselej.


Dzinio z Basią byli służbowo, stanowili zabezpieczenie medyczne, z tego też powodu Dzinio przyjechał nie goldasem, a karetką, co pozwoliło mu zabrać ze sobą mnóstwo przydatnych rzeczy, jak kuchenkę gazową, stolik, krzesełka składane, a nawet drewno na ognisko. Tu wspomnę, że drewna było pod dostatkiem. Organizatorzy zapewnili kilka kubików tzw. odpadów tartacznych. Rozlokowali je w różnych punktach zlotowiska i tam paliliśmy ogień. Dostałem też od Edycji, Dzinia, Agatki (Predatora) i Maćka spóźniony prezent urodzinowy, co wprawiło mnie w spore zakłopotanie, bo moje urodziny były jeszcze w maju, za to urodziny Dzinia były właśnie w piątek, a ja miałem dla niego jedynie życzenia
Wieczorem oczywiście świetna zabawa, przy muzyce i ogniu.


Na pewno długo też zapamiętam walki w kisielu, bo fajnie się to ogląda, a jeszcze lepiej się "walczy" i to w parze mieszanej, czego piszący te słowa osobiście doświadczył (podobnie jak późniejszej wspólnej z Elcią kąpieli w basenie). W każdym razie wiem już, co znaczy powiedzenie: "mieć kisiel w majtkach"
Dzień drugi w niczym nie ustępował pierwszemu. Była parada, dużo konkurencji, w których nie tyle chodziło o wygraną, a o znakomitą zabawę. Ponadto spotkania ze znajomymi, oglądanie motocykli, wygłupy, żarty, śpiewy... Na zakończenie dnia zagrał zespół Proletaryat, a nasze Kociątko, czyli Asia wygrała tytuł Miss Mokrego Podkoszulka.

Miałem startować w tym konkursie, obrałem już sobie nawet pseudonim sceniczny: Miriam Wurst i jako, że jestem facetem, mam brodę to świetnie mógłbym udawać "faceta przebranego za kobietę z brodą" Wycofałem się jednak niemal w ostatniej chwili, bo gdybym wygrał, to co zrobiłbym z tymi wszystkimi kosmetykami, które stanowiły nagrodę? - krem na noc, krem na rano, na południe i na wieczór, krem pod lewe oko, pod prawe, za ucho, na czoło..."



Więcej zdjęć :-)Oczywiście zdjęcia robiła Edyta - także na fb >>>
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1485855898318024&set=pcb.1485857098317904&type=1&theaterWalki w kisielu z Wiatrem w roli głównej
na profilu Basi >>>
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=726221930777165&set=a.726221844110507.1073741859.100001680939725&type=1&theaterhttps://www.facebook.com/photo.php?fbid=726238447442180&set=a.726238370775521.1073741860.100001680939725&type=1&theateri jeszcze więcej zdjęć
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=787578544607303&set=pcb.787579101273914&type=1&theaterPo prostu zlotowa rodzina :-)
