Jestem nowym forumowiczem, motocyklami interesuję się od dawien dawna moim pierwszym sprzętem był komar którego więcej pchałem niż jeździłem,ale frajda była.Potem były WSK-i i inne sprzęty kaskaderskie.Przyszło kilkanaście lat przerwy,aż w 2011 roku zajawka wróciła z nową siłą.Zakupiłem sobie klasycznego japońskiego sprzęta który ma 32 lata,jak na swoje lata jest dość żwawy. Przejechałem nim już jakieś 20tys. i ani razu nie było żadnego focha.Byle do wiosny.
Lewa w górę