Zatarty silnik, miliardy przekopanych ziaren piasku i usypana kupa dobrej zabawy. Tak w skrócie minął XXV jubileuszowy zlot motocyklowy w Radawie. Do tego na scenie miały miejsce obchody XXXV lecia zespołu Turbo oraz 64. urodziny wokalisty zespołu TSA Marka Piekarczyka, w prawdzie dopiero w poniedziałek ale organizatorzy przypomnieli o tym dniu zapraszając tłumy na imprezę. Kto był na miejcu to wie o czym mowa.
Czwartek 09.07.2015Zaczęło się wcześniej niż zwykle. W czwartkowy wieczór udaliśmy się na koncert zespołu Turbo - zdjęcia z koncertu na pierwszej stronie tematu. Obecny skład zespołu: Tomasz Struszczyk – wokal (od 2007), Wojciech Hoffmann – gitara prowadząca (od 1980), Bogusz Rutkiewicz – gitara basowa (1983-1988, od 1996), Mariusz Bobkowski – perkusja (2000-2001, od 2011), Krzysztof "Tercjusz" Kurczewski - gitara rytmiczna (od 2014).
Silny, porywisty wiatr i deszcz nie był nam przeszkodą w dotarciu do celu. Po drodze minęliśmy dwa powalone drzewa. Trzeba przyznać, że jak na czwartek to zjechało nadspodziewanie dużo motocykli co było dla nas zaskoczeniem. Zaczęliśmy się martwić o wolne miejsca na rozbicie namiotu.
Do domu wróciliśmy koło północy przepasani opaskami wejściowymi.
Piątek 10.07.2015Nazajutrz na stacji Orlen o umówionej godzinie 18:00 pojawił się jedynie Kamiloo i wspólnie pojechaliśmy do Radawy. W naszym upatrzonym miejscu pojawiło się kilka namiotów ale było dobrze :-) Rozbiliśmy swoje wigwamy, przywitaliśmy się ze znajomymi i oddaliśmy się zlotowym rozmowom przy napojach rozmownych. Na miejscu czekały już znane nam zabytki.


Wieczór z muzyką country zaciągnął nas jedynie na chwilę pod scenę. Degustacje napojów różnej maści wzięła górę.

Co chwile spotykaliśmy znane nam twarze, które kiedyś pisały na naszym forum. Tak, zrobiliśmy Wielkie Oczy :-)

Noc minęła pod znakiem nieustających strzałów z tłumików, odkręcania manetek, itd. To typowe przy tego typu organizacji imprezy - motocykl obok namiotu. Na szczęście nikt nie wjechał nikomu w typowe miejsce do nocowania a przynajmniej nic nam na ten temat nie wiadomo.
Sobota 11.07.2015O poranku mogliśmy podziwiać nocne motocyklistów harce.


Słyszeliśmy leżąc jeszcze w naszym wigwamie, że noc była zimna a wiele osób po prostu była zziębnięta o poranku. Nam śpiwory zapewniły wyśmienity komfort. Pogoda nie napawała optymizmem. Wiało i było dość chłodno dlatego wszyscy byli stosownie ubrani.

Z upływem czasu robiło się nieco cieplej ale momentami ponownie robiło się zimnawo. Ta zmienna pogoda towarzyszyła nam cały dzień.
Kamiloo w swoim wigwamie pisze pamiętnik na elektronicznym narzędziu.

Efekty nocnych działań :-)

Wiatr wita kolejnych przybyszów :-)

Nasza miejscówka zabezpieczona motocyklami powoli się zapełnia.

Pojawił się stolik i ławeczki


Fajnie być TU i TERAZ. Mina mówi sama za siebie.

Mimo chłodu atmosfera jest gorąca :-)

Obchód terenu zlotu zaowocował w zbiory.
Trike z przyczepką jako miejsce do spania





Inaczej - spacer na motocyklu :-)

Koło południa, sprawni motocykliści szykują się do parady.



Zaplecze żywieniowe.

Aby nauka nie poszła w las ...



Rozmowy toczyły się wszędzie w świetnym klimacie.


Rozmowne owoce :-)

Nie obyło się bez ekscesów. Ktoś w oryginalny sposób podziękował za "pyszny" bigos.

Odwiedziliśmy też namioty z motocyklami i gadżetami.




Stoisko Game Over Cycles.





Stoisko malyhd.pl z ciekawym motocyklem a w szczególności oryginalnymi rozwiązaniami ;-)


Spotkanie przy jadłodajni.

Opuszczone stanowisko rozmów.

Wikingowie są wśród nas.

Nocna motocyklistów robota.

Poczciwa Honda CX 500 po modyfikacji.

Przydrożne rowy ...

Iiii...

W naszym obozie jeszcze wieje wolną przestrzenią :-)

Degustacja w słońcu sprzyja wypoczynkom (pozostałe foty do zasobów własnych :-)

Jak mówił Wiatr w Polu - praktycznie wszystkie zdjęcia jakie mam ze zlotów to trzymam w dłoni ...
Czy to prawda? Przeglądnijcie wszystkie zdjęcia z Wiatrem uważnie



Spóźniłem się na rajdy zabytkowymi motocyklami z koszem. Jak co roku dostarczają sporo emocji i śmiechu.

Wiórek przechwycił aparat


Leżanka.

Postój, bo długie nogi



Nagle - Łelo nadciąga



Inni jeszcze w kamaszach





Ekipa nadciąga. Przestawianie motocykli, przypadkowe odkręcenie gazu i ... nie widziałem.

Znaczki radiatora rozświetliły najbliższą okolicę

Od tego momentu z wyjątkiem nocy świeciło cały czas słońce.




Podglądacz !

Noc się zbliża.

A z nią długo oczekiwany zespół TSA.
Obecny skład zespołu: Marek Piekarczyk − śpiew (1981-1989, 1991-1992, 1998-1999, od 2001), Andrzej Nowak − gitara (1979-1983, 1987-1989, 1991-1992, 1998-1999, od 2001), Stefan Machel − gitara, wokal wspierający (1980-1989, od 2001), Janusz Niekrasz − gitara basowa, wokal wspierający (1980-1989, od 2001), Marek Kapłon − perkusja (1980, 1981-1983, od 2001).


Dali czadu. Warto było czekać.

Mimo upływających lat muzyków, ich muzyka ciągle żywa w tym samym składzie.



Ja na koncercie a ekipa harcowała.
Nie było mnie tylko przez godzinę a po powrocie okazuje się, że przesypało się sporo piasku. Naszedłem na koniec wydarzenia wieczoru - Dorotka zatarł silnik w swojej aprilce. Wielokrotne próby odpalenia spełzły na niczym.
Niedziela 12.07.2015
Noc ponownie dała się we znaki wielu nocującym. Przeszywający chłód było słychać w porannych komentarzach. Szybko się jednak rozświetliło i zrobiło się dość ciepło.
Nie dojedzone produkty żywnościowe zyskują nowe zastosowanie.


Woda to cenny napój.

Śniadanie, pakowanie i czas rozjazdów.





Trike też gotowa do drogi.


Zdjęcia to zaledwie fragment tego co się działo na zlocie. Niestety nie dało się robić jednocześnie zdjęć i filmów więc małym uzupełnieniem fotorelacji będzie krótki filmik.
Miło było spotkać tak wielu znajomych w jednym miejscu.
Dzięki wszystkim za imprezę i miło spędzony czas. Na pewno nie był zmarnowany.
Liczymy na to, że Dorotka zdąży z remontem motocykla ponieważ ustaliliśmy wspólny weekendowy wypad (wrzesień lub październik) - gdzieś w trasę. Szczegóły będziemy obgadywać na forum.