Aktualności: W związku obecnie obowiązującymi przepisami RODO prosimy o zapoznanie się z Polityka prywatności i Polityką cookies pod adresem https://www.radiator-mototurystyka.pl/polityka-prywatnosci/
Grudzień 07, 2019, 06:30:36 pm


Autor Wątek: Z patelni do piekła 24.07-15.08.2015  (Przeczytany 13712 razy)

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 041
  • Karma: +48/-3
Z patelni do piekła 24.07-15.08.2015
« dnia: Lipiec 25, 2015, 08:51:06 am »
Wystartowalismy wczoraj przed godz. 19. Jestesmy pod granica Czeska. Co dalej? Zobaczymy.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 22, 2015, 08:11:32 am wysłana przez Glazio »

Offline Jaco

  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 565
  • Karma: +21/-5
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 25, 2015, 12:20:02 pm »
Udanej wyprawy! Czekamy na relację!

Offline Rojek

  • Pełnoprawny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 198
  • Karma: +1/-0
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 28, 2015, 08:07:08 pm »
Jak tam? Szukaj WiFi na jakimś CPN i foty wklejaj  :)

Offline Wiatr w Polu

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 363
  • Karma: +9/-5
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 29, 2015, 06:19:28 pm »
Wiórka nie ususz całkiem :)

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 811
  • Karma: +8/-3
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 04, 2015, 04:15:56 pm »
Otrzymałem dwa smsy od Głazia. Przekazuję ich treść.

z dnia 31.07.2015 r.
Cytuj
"Hej. Jesteśmy we włoskich alpach. Przejechaliśmy kilka przełęczy, w tym znaną Stelvio. Byliśmy pod Mont Blanc a dzisiaj zjeżdżamy z gór. Póki co tylko w Niemczech nocowaliśmy w cywilizowanym miejscu... Mkniemy dalej do buta."

Sms z dzisiaj (04.08.2015)
Cytuj
"Siedzimy w cieniu i pocimy się. Jest piekielnie gorąco. Poci się sam Wiórek, który nigdy się nie poci. Jest po 15 a my ciągle walczymy z myślami czy wyjść z cienia aby wejść do morza. Masakra. Chcemy jeszcze na Sycylię, ale nie wiemy kiedy jechać."

Jak widać żyją i się pocą :D

Offline Jaco

  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 565
  • Karma: +21/-5
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 05, 2015, 07:24:26 am »
Aż samemu robi się gorąco! ;)

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 811
  • Karma: +8/-3
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 06, 2015, 03:59:53 pm »
W sumie u nas teraz wcale nie jest lepiej :)

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 811
  • Karma: +8/-3
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 07, 2015, 10:45:04 am »
Kolejny sms z dnia wczorajszego:
Cytuj
... Tak na marginesie pozdrów wszystkich prosto spod Etny. Jeszcze dziś umieraliśmy z powodu upału. Myśleliśmy, że tu będzie piekło, a jest dość przyjemny chłodzik. Jutro jedziemy na wzgórze Mordoru utopić ten przeklętypierścień.

Także przekazuję wszystkim pozdrowienia od Głaziów. :)

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 041
  • Karma: +48/-3
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 13, 2015, 06:58:10 pm »
Start w piątkowy wieczór. Nocleg pod chmurką przy stacji benzynowej przy granicy z Czechami. Dalej objechane Monachium i bajeczny zamek, na którym Walt Disney wzorował swój. Stąd nasze kroki skierowały się do Garmisch Partenkirchen (macieży BMW). Tu już na południe w Alpy i przełęcze. Zaczęliśmy od najwyższej we Włoszech Stelvio a dalej kolejne. Która najpiękniejsza trudno ocenić. Każda nie powtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. Chwilę później zjechaliśmy do pobliskiego Jeziora Garda jednak noc spędziliśmy nad mniejszym jeziorze - równie pięknym. Dalej przez Nizinę Padańską gdzie dopadły nas przeklęte upały a kończące się miejscowości zaczynały następne. Ronda w maksymalnej odległości od siebie ok. 4 km. Po 3-4 godzinach męczarni zjechaliśmy na autostradę docierając do Aosty. Tu zwiedzanie okolicznych ścieżek wraz z pokonaniem przełęczy do Szwajcarii. Podjechaliśmy pod najwyższy szczyt Alp Mont Blanc. Świetny widok. Z Alp zjechaliśmy do Genui obierając kierunek na południe. Tu wdepnęliśmy na statek z filmu Romana Polańskiego "Piraci". Tu dopadła nas kolejna fala piekielnych upałów. W końcu zjechaliśmy z gór. Za Genuą nie wytrzymałem i ściągnąłem spodnie. Dalej jechałem tylko w spodenkach. Wytrzymałem 36 stopniowe upały. Wyższe już ze mną wygrały. Buty z membrana na kufry, krotkie spodenki i autostrada to lekkomyślne ale czujność wzrosła. Oczy miałem dookoła. Ku zdziwieniu na Sycylii pod Etną było dość przyjemnie (nocą). W drodze powrotnej spotkalismy na ladzie Sycylijczyka na moto, ktory stwierdzil, ze nie wygladam jak z polnocy tylko z poludnia. Ocenial pk ubiorze. Ci z pn sa pozapinani pod szyje i zawsze kkmpletnie ubrani. Piekielny upal towarzyszyl nam do powrotu w Alpy. Po zjechaniu do Czech upaly nadal sa. Czym jest jednak jedyne 36 stopni do tego co juz za nami. W koncu jade kompletnie ubrany na dodatek od wschodnich Wlkch bez hamulca przedniego. Szczegoly wkrotce. Mozna. Dzis relaks i zobaczymy co dalej. Do zobaczenia.

Dodaje zdjecie z jednego noclegu w Dolomitach


Filmik moze tez bedzie z telefonu
https://plus.google.com/photos/photo/113034026938867911297/6182542905293892946?pct=ab&pcv=6182542906215295201&sview=20
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2015, 10:18:13 am wysłana przez Glazio »

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 811
  • Karma: +8/-3
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 13, 2015, 07:08:57 pm »
W takim razie prawa nóżka trochę pracuje :) Wszystko się da ;) Powodzenia w drodze powrotnej.

Offline Jaco

  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 565
  • Karma: +21/-5
Odp: Z patelni do piekła 24.07-16.08.2015
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 14, 2015, 07:48:34 am »
Czyli bez "przygód" się nie obyło ;) Bezpiecznego powrotu!

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 041
  • Karma: +48/-3
Odp: Z patelni do piekła 24.07-15.08.2015
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 16, 2015, 09:48:14 am »
Wróciliśmy wczoraj o godz. 23.10. Mieliśmy przenocować jeszcze Bieszczadach ale święto i zamknięte stacje benzynowe sprawiły, że musieliśmy dotrzeć do jakiejś głównej ścieżki i zatankować. Jak już dotarliśmy to obraliśmy kierunek na chatę.

Offline Jaco

  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 565
  • Karma: +21/-5
Odp: Z patelni do piekła 24.07-15.08.2015
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 17, 2015, 07:43:00 am »
To po odpoczynku czekamy na relację! Jestem przekonany, że wyjazd udany!

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 811
  • Karma: +8/-3
Odp: Z patelni do piekła 24.07-15.08.2015
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 17, 2015, 03:20:13 pm »
Z tego co już zdążyłem usłyszeć w krótkich opowiadaniach to przygód było sporo :) ale tego dowiecie się zapewne z relacji lub wcześniej z jakiejś opowieści Głazia lub Tamary :)

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 041
  • Karma: +48/-3
Odp: Z patelni do piekła 24.07-15.08.2015
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 18, 2015, 04:35:40 pm »
Zbierałem się i nadal się nie mogę pozbierać aby zacząć skrobać skróconą relację z naszego wyjazdu.

Nadal nie wiemy jak ostatecznie zatytułujemy ową relację. Póki co zostaje tak jak zacząłem "Z patelni do piekła".



Tegoroczny sezon motocyklowy zaczął się wcześnie a tak na prawdę ubiegłoroczny się nie skończył.
Łagodna zima sprawiła, że jazda trwała:
- Zimowe Roztoczańskie wypady motocyklowe z bobrami - 14 i 21 XII 2014 >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5812.0
- Rozpoczęcie sezonu - Roztocze 17.01.2015 >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5813.0
- V Nasze Wyprawy Motocyklowe - 27-28 II 2015 >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5787.0
- 2015_03_07-Wokół komina (bez relacji)
- Kwietniowy ALL-Road >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5843.0
- Motoserce Lubaczów - 18.04.2015 (sobota) >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5824.0
- Motoserce Kalwaria Pacławska >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5849.0
- Atrakcje Kotliny Kłodzkiej >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5815.msg7467#msg7467
- Impreza w Szałasie nad Tanwią - 15-17.05.2015 >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5823.msg7494#msg7494
- W krainie ciszy i wąwozów lessowych 30-31.05.2015 >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5859.0
- Sebia i Czarnogóra na długi weekend - 03-07.06.2015 >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5860.0
- Parada Ślubna Moniki i Pawła - 13.06.2015 >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5858.msg7626#msg7626
- 2015_06_27-15-lecie ukończenia studiów (bez relacji-weekend na moto w Szczecinie - jedyne 908 km w jedną stronę)
- 2015_07_03-Nocny Rajd Motocykli Zabytkowych Roztocze 2015 (bez relacji)
- Zlot Motocyklowy Radawa - 9-12.07.2015 >>> http://www.radiator-mototurystyka.pl/wp3_5/forum/index.php?topic=5825.msg7673#msg7673
Wyjazdów było więcej, jednak nie po wszystkich pozostał ślad w postaci zdjęć czy filmów.
Nazbierało się tego trochę. W międzyczasie motocykl był na solidnym przeglądzie. Kiedy?

Na przygotowania do wyprawy nie było za wiele czasu. Do samego końca nie zdecydowaliśmy, gdzie w tym roku pojedziemy. W grę wchodziły: Hiszpania z Portugalią, wyspy GB, Skandynawia, Bałkany, Alpy z Włochami i nasza ukochana Gruzja.

Ostateczna decyzja zapadła na 4 dni przed wyjazdem i tym razem wygrały Alpy z Włochami.

Pakowanie w piątek po pracy.
W naszą tegoroczną podróż wyruszyliśmy

24.07.2015 (piątek) o godz. 19:00.

Droga i nocleg pod chmurką przy ostatniej stacji benzynowej po polskiej stronie przed Ostrawą (Czechy).



25.07.2015 (sobota)
Śniadanko przygotowane wczoraj w domu przed wyjazdem. Na bogato, a co :-)



Tego dnia również zdecydowaliśmy się na jazdę, jazdę, jazdę. Po drodze łapie nas ulewa a towarzystwo zaległe na stacji benzynowej było bardzo specyficzne i międzynarodowe.





Od Monachium kierujemy się na południowy zachód. Nocujemy w Steingaden Gasthof Graff. Udało nam się dość tanio znaleźć nocleg w jednym z najbogatszych landów Niemiec.







Tano ponieważ nocleg w ostatnim pokoju jednoosobowym kosztował jedyne 45 Euro, 6 piw 17,40 Euro. Start zaczęliśmy z grubej rury aby pamiętać jak będzie dalej kiedy przyjdzie nam do głowy podobna myśl z noclegiem w pensjonacie/hotelu/itp.



Ogólnie miejsce ładne, schludne z garażem dla motocykli (były łącznie trzy), ładna i zadbana chata w starym stylu, w niej bar i restauracja.
Miło i przyjemnie spędziliśmy wieczór w typowym wiejskim klimacie stwierdzając, że dalej będziemy rozważniej podejmować tego typu decyzje. W sumie taki urlop jest raz do roku ale miejsce nie na naszą kieszeń jeżeli brać pod uwagę dłuższy pobyt.

26.07.2015 (niedziela)

W cenie noclegu mieliśmy śniadanie ala szwedzki stół. Pierwszy raz zetknęliśmy się z tak skromnym poczęstunkiem tego typu. Dwa plasterki kiełbasy, dwa plasterki sera żółtego,  jedna bułka, kromka chleba, dżemiki (3 rodzaje), miód, musli/płatki/mleko/jogurt, owoce na głowę. Pozostałe pragnienia za dopłatą - np. jajka 5 Euro. Był również komunikat świadczący o tym, że nasi tu bywają. Prosimy nie wynosić jedzenia. Tak - jako naród taką właśnie mamy łatkę. Zrobimy kanapeczki na drogę itp. itd.
Zanim wyruszyliśmy w drogę, widzieliśmy i podziwialiśmy różnej maści motocykle ciągnące niemal jeden za drugim. Przekrój sprzętów od nowości po świetnie odrestaurowane zabytki. Można było usiąść przy drodze i faktycznie cieszyć oko lub robić ciekawe zdjęcia. Jeźdźcy ubrani stosownie do epoki, z której pochodziły ich pojazdy. Wspaniała różnorodność.



Po zaskakująco skromnym śniadaniu (nie było, że wyszliśmy głodni ale czuliśmy się ograniczeni), kierujemy się w stronę upatrzonego wcześniej zamku. Tak, tak, zdążyliśmy przygotować plan swojej podróży. Jak zawsze bogaty z możliwością cięcia wedle naszych upodobań.



Nasz pierwszy punkt podróży to zamek w Niemczech, który zainspirował Walta Disneya do stworzenia Magicznego Królestwa (Magic Kingdom). Neuschwanstein jest najsławniejszym spośród zamków Ludwika II i jedną z najbardziej znanych atrakcji turystycznych Niemiec.



Hotel - pod zamkiem ?


Na tym zakończę swój opis dodając na koniec, że właściciel budowli Ludwik II Wittelsbach zakończył swój żywot w niewyjaśnionych okolicznościach w jeziorze Starnberg. Ciekawi życiorysu Ludwika doczytają o co chodziło.



Przyznajemy, że zamek robi wrażenie. Najbardziej efektowny widok na budowlę znajduje się z pobliskiej góry, na którą można wyjechać kolejką linową lub wyjść czy wyjechać rowerem.



Fakt faktem, podobieństwo do zamku wejściówki filmów Disneya jest ogromne choć naszym zdaniem widzieliśmy ładniejsze zamki.





Mimo wszystko warto było zobaczyć ową budowlę.









Po nacieszeniu oka wracamy do Steingaden, gdzie wypatrzyliśmy tabliczkę informacyjną kierującą wielu motocyklistów na Deutsche Alpenstraße a dokładniej jej fragment wiodący do Garmisch-Partenkirchen.



Miasto uzdrowisko, ośrodek narciarski z kolejką zębatą, którą można dostać się na najwyższy szczyt Niemiec Zugspitze 2962 m n.p.m.



Dopiero teraz decydujemy się na wjazd do Austrii przemykając alpejskimi ścieżkami do północnych Włoch przejeżdżając wzdłuż brzegu jeziora Lago di Resia Reschensee oraz Lago della Muta Haidersee. W poszukiwaniu stacji benzynowej dojeżdżamy do miejscowości Lasa (Laas). Jest niedzila i czynne w okolicy stacje to same automaty. Decydujemy się na włożenie waluty 40 Euro z czego automat nie wydaje nam 8 Euro reszty. Jeśli chcemy je odzyskać to musimy poczekać do poniedziałku aż pojawi się pracownik na stacji. Kto by chciał tracić tyle czasu na oczekiwanie pracownika, który mógłby zareagować różnie. Pierwsza nauczka w kraju docelowym za nami. Tankując w automacie wylicz kwotę, za którą chcesz zalać swojego mechanicznego konia.






Tłumy motocyklistów !









Alpejskie klimaty przybierają na mocy !!!











Wracamy do miejscowości Spondigna i decydujemy się na przejazd przez Przełęcz Stelvio (Passo dello Stelvio).



Piękna pogoda więc warto skorzystać z tej okazji. W górach bywa różnie. Początkowo kręta droga pokazuje piękno włoskich Alp.


Lodowiec w drodze :-) U jego podstawy widać wąskie kreseczki, to strumienie lub wodospady stopionego lodu będące początkiem/źródłem rzek.

cdn ...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 22, 2015, 08:15:57 am wysłana przez Glazio »