Witam
Do jakiegoś czasu krążyło mi po głowie aby wybrać się w Bieszczady,nasze najbliższe i urokliwe góry.W ostatnią niedzielę ten pomysł wypalił,wyjechałem z rana aby trochę kilometrów przejechać i wrócić o normalnej porze żeby jeszcze z rodzinką trochę czasu spędzić i żeby żona nie mówiła że bardziej kocham motor niż Ją:) Pojechałem inną trasą niż tą którą chyba najczęściej się jeździ czyli kierunek Lesko lecz odbiłem w Przemyślu na Huwniki, Arłamów a potem to już nawet sam nie wiem gdzie i którędy bo przez około 20km jechałem bardzo ładną doliną którą płynęła rzeczka(Wiatr ale nie w polu

a dookoła tylko las i łąki i ani jednego samochodu.Trafiłem na bardzo ładne wzgórze z którego rozciągał się świetny widok na okolicę.Po kolejnych parunastu kilometrach wylądowałem w Birczy.Małe dotankowanie paliwka na Orlenie i faja do chaty ale najpierw dla pokrzepienia trzeba wstąpić na McDonalds do Przemyśla:).
Tarasa naprawdę fajna,może krótka bo to ok 220km w obie strony ale ładne widoki.W głowie już mi się uroiło że w lipcu będzie Wielka Pętla na dwa dni,ktoś chętny??Kilka fotek które zrobiłem: