Przeglądając foto relację z wypraw można razem z wami odwiedzić ciekawe zakątki świata.
Ja niestety nie mam takich możliwości z różnych przyczyn ale również czerpię radość z jazdy na dużo krótszych wyjazdach.
Tak jak ostatni wyjazd do Kalwarii Pacławskiej, gzie około 180 km przejechałem z młodym w deszczu na otwarcie sezonu /za to atmosfera gorąca/.
Pogoda była kiepska ale zawsze można znaleźć pozytywny aspekt i tak ja przypomniałem sobie ile frajdy daje jazda na niskich prędkościach a i do tego prawie na pustych drogach

.
Silver dał radę nie straszna mu woda była okazja sprawdzić podgrzewane manetki (100 satysfakcji), a ciuchy niestety nie wytrzymały i nabrały wody, ale małe pranko i suszenie i jak nowe.