Za to właśnie kocham nasze Roztocze i przyległości, że ciągle jeszcze jest nieodkryte

Ten rozwalony bunkier jest dosyć dobrze ukryty w lesie, mimo że leży może z 300 metrów od drogi prowadzącej do kamieniołomu. Magazyn jeszcze bliżej, ale ten łatwo odszukać

Na wzgórzu Hrebcianka pewnie też wielu było. To ten pagórek nieopodal stadniny na Polance, naprzeciw cmentarza w Bruśnie Starym (też polecam jego zwiedzenie). Tam znajduje się jeden z najbardziej znanych i łatwo dostępnych bunkrów Rawo-Ruskiego Rejonu Umocnionego. Jednak część osób pewnie nie wie, że za nim jest jeszcze pięć innych schronów w odległości pewnie 200-300m. Ale znaleźć je (szczególnie latem) już tak łatwo nie jest

Z innych klimatycznych miejsc przypomniały mi się ruiny cerkwi w Lubyczy Kniaziach, jak dla mnie miejsce magiczne.
Brakuje mi tych wyjazdów w koło komina, niby niedaleko, a zawsze można coś ciekawego zobaczyć. Ale póki co trza na emigracji siedzieć

Jacek, jeśli Twoje dzieciaki lubią wycieczki po lesie, to zabierz ich na Jedlinę. Jest tam ścieżka dydaktyczna, bodajże czterokilometrowa, a las na prawdę przypomina pradawną puszczę miejscami.