Idąc postem Głazia
ten Jarosław to się 2 razy w tym roku zaczyna ?
Ano - tak to bywa jak ktoś doda zlot a admin nie sprawdzi daty na plakacie :-)
Materiał już zdementowany

Lesko ponoć fajna impreza ale to cuntry mnie stanowczo zniechęca a w porównaniu do Radawy większość poleci jednak w Bieszczady.
Tutaj zadania są podzielone i znając życie każdy znajdzie coś dla siebie. Dotychczasową liczebność na obydwu zlotach trzeba będzie podzielić na pół.
Radawa - widziałem jak ten zlot opływa swoją świetnością i jak pada na kolana z których trudno mu się podnieść.
Nawiązując do tekstu Artura - dla mnie wybór był prosty, do pewnego czasu.
Nawiązując do Boćka - pamiętam to samo. Jakby nie było wiele zależy od organizatorów. Jeśli w ich pace lub tzw. przełożonych pojawiają się "poszukiwacze ..." do zrobienia komuś łomotu, to taki zlot traci kolejno swoich wielbicieli. Ja byłem świadkiem jak to jeden z "poszukiwaczy" prawie dopiął swego. Od tego czasu pojawiam się na zlocie okazjonalnie ale kasy już nie zostawiam.
Obserując przez lata klubowy świat motocyklowy, "bawi mnie (w innym tego słowa znaczeniu)" to jak przyjaciele nagle przestają być przyjaciółmi. Wcześniej z takim samym emblematem na plecach, później w zwalczających sie obozach. Dostrzegalne w Radawie w ostatnich latach. A było już tak zaje ... fajnie.
Pojadę pewnie pooglądać rajd nocny w piątek i sobotę
Impreza od lat kwitnie. Zabytki mają swój urok a i format rajdu ciekawy. Jeśli będzie mi dane to też się pojawię.