Żadna tam wielka wyprawa, ot taki wypad na Węgry. Zaraz po Radawie, jeszcze w niedzielę rankiem wyruszyliśmy z kolegą na Węgry. Jeszcze radawskie piwo mi z głowy dobrze nie wywietrzało, a już po południu piliśmy tokaj - oczywiście w Tokaju

Mam nadzieję, że ten filmik zmobilizuje Głazia, jak tez innych użytkowników forum do podzielenia się z nami obrazkami z wakacyjnych wyjazdów :)W końcu przed nami długie zimowe wieczory...