Krzywe, nie jednemu tak na imię. Wsi o tej nazwie jest wiele.
Po prostu złapało mnie pragnienie. Mimo późnej pory wsiadłem na siodło i w drogę koło swojego komina, oczywiście po bezdrożach z małymi przerywnikami.
Trudno to nazwać weekendowym wyjazdem ale aktualne mgły zwiastują nieuchronnie nadchodzącą jesień oraz zimę, która zapowiada się równie ciekawie :-)
Krótka foto relacja po prostu z telefonem w dłoni :-)
Rozpoczęło się niewinnie z szybkim przelotem drogą szutrową z Borowej Góry do Baszni. Później wszystko kręciło się wokół Krzywego. Przejazdy kolejowe wprost w bagna. Szybka nawrotka, bo moim czołgiem na łysych raczej nie podołam a ciągniki styrane daleko ...

Na dowód, że to mnie naszło :-)

Po wizycie w wybudowanej załadowni siarki przy linii kolejowej, szybko w stronę miejscowości Krzywe.

Odnowiona dzwonnica

Mój rumak. Jak widać - żyje :-)

O zabytkowej dzwonnicy w miejscowości Krzywe

Mogiła, o której mowa w powyższym opisie na zdjęciu w swojej okazałości


Z trzech stron, bo czwartą przez przypadek wykasowałem

Sprawdzam, czy rumaka bąki nie gryzą. Spokojny ...

Miejscowa zapomniana ale odkopana nekropolia i jej upadłe mogiły


Śmiało mogę stwierdzić, że jest tu wiele intrygujących eksponatów



Tutejszy cmentarny lasek mógłby być doskonałą scenerią dla horrorów a może to tylko wpływ chwili i danej godziny ;-)

W drogę. Pora wymusza galopem. Jeszcze tyle ciekawostek. Sam nie wiem ...


Przypadkowy zachód słońca a za plecamipasący się koziołek


Kolejna atrakcja, to oryginalnie malowana studnia.

Nieopodal wsi Krzywe. Hmmm takich rarytasów coraz mniej ale nadal u nas dostatek, wystarczy dobrze poszukać.
Tych współczesnych z drewna nie fotografują. Każdy znajdzie u siebie pod nosem.

Kawałek dalej dojeżdżam do kolejnego bagienka, gdzie zaskoczyła mnie przemykająca mgła. W jednej chwili totalne mleko, chwilę później rzednie.
Na szczęście w ostatniej chwili powstrzymałem się od wjazdu w nieznane i do tego przysłonięte "białym".

Po nawrotce.


Kolejny wyłowiony mglisty kadr. Szkoda, że nie zabrałem odrobinę lepszego sprzętu do fotografowania.

Wieża widokowa, dla innych ambona. Każdy swoją nazwę ma.
Na podsumowanie tego krótkiego wywodu wytłumaczę się. Troszeczkę wypadłem z rytmu.
Poprawię się.
Wracam :-)