Aktualności: W związku obecnie obowiązującymi przepisami RODO prosimy o zapoznanie się z Polityka prywatności i Polityką cookies pod adresem https://www.radiator-mototurystyka.pl/polityka-prywatnosci/
Kwietnia 20, 2026, 12:48:26 am

Autor Wątek: Hondy Silver Wing GL 500  (Przeczytany 5734 razy)

Offline arturlubaczow

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 436
  • Karma: +17/-11
Hondy Silver Wing GL 500
« dnia: Czerwca 08, 2016, 07:34:54 pm »

Postanowiłem się podzielić swoimi wrażenia na temat Hondy Silver Wing GL 500 z roku 1983.

Jeżdżę nią od roku i jak na swoje lata których już ma sobie 33 jest bardzo żwawa.

Można powiedzieć  że jest to Honda CX gdyż wiele rzeczy ich nie różni:

- mocniejsze zawieszenie z przodu pneumatyczno – olejowe i jeden amorek z tyłu centralny również pneumatyczno – olejowy, 2 tarcze z tyłu.

-oczywiście to co się rzuca najbardziej w oczy to potężna owiewka z przodu chyba identyczna jak w GL 1000, gdzie znajduje się radio schowek głośniki oraz panel z przełącznikami dodatkowymi.

- z wyglądu troszkę inny bak i inne dekielki boczne, jednak serce mają takie same silnik 500 V-ka poprzeczna połączona ze skrzynią i wyjście wałkiem na tylne koło.

Pozycja kierowcy bardzo wygodna, pozwala na przyjemną jazdę na dłuższych odcinakach nawet w dwie osoby + bgaż, przednia zabudowa osłania kierowcę dość dobrze przed wiatrem i zimnem, słaby punk to ręce one są narażone na silne podmuchy (ja u siebie założyłem podgrzewane manetki, co poprawiło komfort jazdy w chłodne dni).

Nogi są schowane za cylindrami więc też można je zachować w cieple np. przed deszczem i wiatrem.

Motocykl trochę waży /około 240 kg/, ale silniczek nie daje poczuć ciężaru, wykręca się przepięknie dostarczając przyjemności jak i adrenaliny osobiście swojego rozpędziłem do 160 km/h i „poszedłby” więcej lecz z racji na wiek Hondy jak i swój „odpuściłem”.

Prowadzi się bardzo pewnie lecz nie lubi kolein  w tedy dziwnie strzeli lekkiego wężyka, albo się zakołysze, powiem szczerze  ze za pierwszym razem to trochę się nastraszyłem o co biega, a teraz to już norma. W zakrętach się trzyma nie ma problemu z wejściem jak i z wyjściem z łuku.

Jako turystyczny motocykl blisko i daleko bieżny sprawdza się super, jest bardzo wytrzymały i bezawaryjny, w sumie raz miałem tylko problem bo padła mi świece.

Jako weteran już szos swojemu użytkownikowi nie może za wiele zaoferować.
Liczni, obrotomierz, wskaźnik temperatury, kranik paliwa z rezerwą /cieszę się że działa/, kontrolka oleju, ładowani, świateł długich i kierunkowskazów, licznik kilometrów dziennych.

Młodzi nie znajda tu wyświetlacza biegów, wskaźnika paliwa, czy też ABS.

Maszyna za to ma swoją duszę i można na nią liczyć.


 
« Ostatnia zmiana: Maja 10, 2017, 12:33:02 pm wysłana przez arturlubaczow »
Art