W Gruzji nie spotkaliśmy Polaków.
Po prostu coś ciekawego turystycznie. Więc wrzuciłem.
Stronkę chłopaka, którego spotkaliśmy na granicy Bułgarsko_Tureckiej podam w naszej relacji :-)
Ma dużo czasu więc się nie spieszy. Robi maksymalnie 300 km dziennie.
Żyć nie umierać. 300 to robię od niechcenia.