Ot taka zimowa przejażdżka po to aby jak co roku utwierdzić się w tym jak szkodliwa jest sól dla motocykla.
Po zjechaniu z drogi głównej w okolicach Narola droga nie rozpieszczała ale soli na pewno było mniej !

Wszystko w okolicach stadniny koni i nie tylko Rogowych Kopców.

Kiedy pojawiła się lodowa tafla, przestało być wesoło. Narty w boj i heja do przodu. Zaliczony jeden ślizg z powodu emocji i chęci gwałtownego zatrzymania :-)

Oprócz błotka były również kałuże


Powrót na asfalt. Na trasie Tomaszów Lubelski - Bełżec stojąca od wielu lat stacja benzynowa. Taka jakie lubię uwieczniać podczas swoich wypraw. Aby było jasne, że u nas też są takowe


W okolicach Werchraty czasu nie marnują BOBRY

Tu pojawia się pytanie, w którą stronę poleci drzewo. Droga tuż obok.

Z minuty na minutę robiło się coraz chłodniej. To sygnał - wracaj do domu zanim zastanie cię lodowisko na asfalcie.

Nie tak szybko. Bliżej drogi bobry rozpracowują bardziej okazały konar. Tu też pojawia się pytanie, w którą stronę poleci ?

Już mrozi. Miejscami zdradliwa i niewidoczna ślizgawka.
Ostrożnie do domu
Pracowite bobry tak wzbudziły moje zainteresowanie, że nie mogłem wytrzymać i tydzień później pojechałem sprawdzić co z owym drzewem. Jeśli bobry nie dokończyły dzieła to na pewno silnie wiejące ostatnio wiatry zrobiły swoje.

Na miejscu okazało się stwierdzenie myśliwego - bobry doskonale wiedzą, w którą stronę położyć drzewo.
Jak widać na obrazku - wytrawni budowniczy. Gdzie one mają te swoje szkoły ?

W pobliżu polna droga - zalana. Na swoich slikach nie sprawdzałem czy przejezdna.

Rozlewisko w ciągłej rozbudowie.

Na widok poprzedniej tamy, którą rozrywają rolnicy jedno miejsce nie dawało mi spokoju. Pojechałem bez dłuższego namysłu w okolice Brusna gdzie dużo wcześniej widziałem żeremia bobrów. Przebijając się przez krzaczory dotarłem do dość okazałej tamy - taka po pas. Musiały ją budować trochę czasu.

Nie mogłem się oprzeć pokusie aby sprawdzić solidność budowli. W skrócie - wiedzą co to fach budowlańca. Tama solidna. Można przejść na drugą stronę uważając na przepusty.
Od czasu do czasu będę doglądał budowli. Jedna przydrożna w okolicy Werchraty została nieco rozbebeszona. W jednym miejscu woda opadła o pół metra. Może to niewiele. Dla trwałości drogi na pewno ten spadek to ocalenie.W wolnej chwili sklecę krótki filmik
