Poprzedni sezon otworzyłem na kawasaki KLE 500 zaczęło się oczywiście od motoserca. A potem latanie po okolicy.
Na naszych polach można znaleźć trochę różnych ścieżek i miejsc.
Na Niwkach , na polach, Nowinach Horynieckich są szlaki krzyże i cmentarze.
Mały rajd po Nowym Bruśnie i zwiedzanie Linii Mołotowa, pochowane bunkry jak i raz podczas poszukiwaniu kolejnego bunkra nagle KLE mi się wpakowało w mokradła i dalej koniec jazdy , ale za to w paprociach piękny cmentarz.
Jazda była zawsze przyjemna i można tak na trasie do Zamościa miejscowość Budy i śliczna cegielnia z roku 1910.
Można również zaliczyć szybki przelot zamknięta drogą o Borowej Góry /oczywiście odwiedzają niedoszłe kąpielisko, po drodze mały piaseczek / do Czerwonej Figury droga zamknięta przeciw pożarowa ale klimacik fajny się stworzył. Asfalt dziurawy żadnych aut zieleń wkrada się na drogę.
I w sumie miejsca w naszym Lubaczowie które za niedługo nas przegnają Dworzec Autobusowy /między czasie zmiana motocykla na Hondę/, albo wieża ciśnień i tak …