Pogoda dopisała super.
Niestety nie mogłem pojechać dalej z Rzeszowa z ekipą, fajnie że udało mi się choć wparować na Marzannę.
Spotkałem parę znajomych twarzy i poznałem ciekawą "Babkę", choć znajomość była krótka bo zniknęła w odmętach wody ;-).
Parę fotek od siebie wrzucam.