Aktualności: W związku obecnie obowiązującymi przepisami RODO prosimy o zapoznanie się z Polityka prywatności i Polityką cookies pod adresem https://www.radiator-mototurystyka.pl/polityka-prywatnosci/
Kwietnia 16, 2026, 01:17:48 pm

Autor Wątek: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?  (Przeczytany 20447 razy)

Offline arturlubaczow

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 436
  • Karma: +17/-11
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #45 dnia: Kwietnia 17, 2018, 11:47:51 am »
U mnie sobota niestety odpada  >:(
Zawsze coś wykombinujecie z marszu a szkoda bo z Dorotką coś znajdziecie pewnie w lesie
Art

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #46 dnia: Kwietnia 17, 2018, 01:50:48 pm »
Z filmikiem postaram się obrobić. To może zająć trochę czasu przy aktualnym obłożeniu zdarzeń i zadań.

Dla mnie wyjazd świetny. W sam raz na rozruch i sprawdzenie ewentualnych braków pewności. Trzeba pamiętać jeszcze o zalegającym na drogach piasku. Sick po ostatnim wyjeździe z terenu na asfalt mało się nie wywalił/śliznął w zakręcie. Prawdopodobna przyczyna piasek lub fragmenty zalegającego na oponie błota z terenu.

Z relacjami teraz idzie jak krew pod górkę. Wytarczy zerknąć na relację z wyprawy Do Krainy Wikingów, której do dziś nie skończyłem. Nawet nie dotarłem do Norkappu :D

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 818
  • Karma: +8/-3
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #47 dnia: Kwietnia 17, 2018, 06:21:30 pm »
Po wyjeździe na asfalt, przez krótką chwilę postanowiłem zabawić się w żużlowca ;) - szkoda, że nikt tego nie widział :P

Kilka zdjęć ode mnie





























« Ostatnia zmiana: Kwietnia 17, 2018, 07:01:26 pm wysłana przez siCk_BoY_ »

Offline arturlubaczow

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 436
  • Karma: +17/-11
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #48 dnia: Kwietnia 17, 2018, 09:05:02 pm »
Po wyjeździe na asfalt, przez krótką chwilę postanowiłem zabawić się w żużlowca ;) - szkoda, że nikt tego nie widział

Może pora na Trampka  ;)
Art

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Filmik z naszego niedzielnego wyjazdu.
Miłego oglądania.



« Ostatnia zmiana: Czerwca 14, 2018, 11:34:39 am wysłana przez Glazio »

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #50 dnia: Czerwca 14, 2018, 12:17:59 pm »
Wprawdzie zdjęcia z naszego wyjazdu dawno są na serwerze Radiatora, to dopiero teraz znalazłem chwilę aby udostępnić je na forum.

Dzień z pozoru jak zwykły. Nie to po prostu weekend. Stało się. Umówieni na spotkanie i wspólną przejażdżkę ruszamy w trasę.

STARUJEMY ze stacji Orlenu :-)



Zamiast na wschód walimy na północ, tam też musi być cywilizacja. Za Kowalówką odbijamy w lewo na ścieżkę asfaltową, która jak widać pokryta jest grubą warstwą przesuszonego błota. Po deszczu tragedia dla motocyklistów.





Kilkaset metrów dalej wjeżdżamy na szlak szutrowy wiodący w stronę Rudy Różanieckiej. Leśna ścieżka ma sówj klimat, to co lubi spora część Radiatorów :D



Tat, tak - bardzo chciałem zobaczyć czy Dębowy Dwór w Rudzie Różanieckiej ruszył z rozbudową. Tak, naoczne potwierdzenie stało się faktem. Fundamenty wyrosły ponad ziemię a od wyspy na stawie powstała grobla rozdzielająca prawdopodobnie część kąpielową stawu od części hodowlanej ryb.

Koniec końców asfaltami dotarliśmy do Józefowa zaczynając wizytę w tym Roztoczańskim miasteczku od wizyty w miejscowym kamieniołomie. Sam kamieniołom sporych rozmiarów ale własnościowo poszatkowany jak makaron, w związku z tym w niektórych miejscach możemy się natknąć na rozwścieczonych właścicieli. Tym razem zupełny brak prac przy wydobywaniu kruszca. Tu zawsze pada pytanie legalnie czy nielegalnie. Rozwścieczenie niektórych może podsuwać domysły. Nasz cel to relaks więc oddajemy się przyjemnościom podziwiania lokalnego krajobrazu oraz jeździe po tym kawałku wykopanej ziemi.



Właśnie tu na wjeździe do kamieniołomu powstała okazała wieża widokowa z miejscowego urobku.











Widok z urwiska dostarcza wspaniałych doznań zarówno jeźdźcom oraz kierowcom.




Obserwatorzy kamiennych igraszek.

Po chwili na placu zabaw wjechaliśmy do centrum miasta. Piękna słoneczna pogoda sprawiła przegrzania organizmów więc na zdjęciu "lodziarze" w roli głównej :-)





Nieopodal świetnych lodów w centrum miasteczka znajduje się fontanna przedstawiająca zwierzynę występującą w roztoczańskich lasach.

Fontanna działająca od godz. 10:00 do 22:00 ma dodatkowe atrakcje - pokazy światło i dźwięk odbywać się będą dwa razy dziennie: o 14.00 oraz wieczorem, w zależności od miesiąca:
- w maju o 20:30,
- w czerwcu, lipcu i sierpniu o 21:00,
- we wrześniu o 19:30,
- w październiku o 18:30.

Ścieżka dźwiękowa została wybrana w głosowaniu dwa lata temu:
- „Tyle słońca w całym mieście" Anna Jantar
- “Happy”, Pharrell Williams
 - “He’s A Pirate” Piraci z Karaibów
 - "Storm Vanessa Mae

Warto zobaczyć wieczorową porą, ponieważ w ciągu dnia światło słoneczne zdecydowania przytłacza efekty świetlne.

Górecko Stare, Kościelne, chwila motaniny ale urokliwymi leśnymi ścieżkami docieramy do Zwierzyńca - urokliwej miejscowości z licznymi zabytkami, pozostałymi głównie po Ordynacji Zamojskiej.

Miejscowość z siedzibą Roztoczańskiego Parku Narodowego z pięknymi stawami Echo z kąpieliskiem strzeżonym i szlakami turystycznymi. Dodatkowe miejscowe atrakcje to:
- Kościół na wodzie/wyspie
- Cmentarz przy kościele na wodzie
- Dzwonnica drewniana przy kościele na wodzie
- Browar, ul. Browarna - założony przez Zamoyskich w 1806 roku
- Borek w Zwierzyńcu, ul. Wąska - ciekawy zakątek, który powstawał w latach 20/30-tych XX wieku, z charakterystycznymi drewnianymi domami
- Pałac dawnej Ordynacji Zamojskiej, tzw. Pałac Plenipotenta - obecnie siedziba Dyrekcji RPN

Atrakcje w Zwierzyńcu
- Ośrodek Edukacyjno-Muzealny RPN
- Roztoczański Park Narodowy
- Rezerwat i wzniesienie Bukowa Góra
- Stawy "ECHO" w RPN
- szlaki turystyczne w RPN
- Ostoja - wspaniały wypoczynek na łonie natury, z noclegami i strefą rekreacyjną.

Z wymienionych powyżej pojawiliśmy się przy Stawie Echo, przejeżdżając obok siedziby Roztoczańskiego Parku Narodowego, miejscowego browaru zatrzymując się na parkingu pod kościołem na wyspie.




Pałac dawnej Ordynacji Zamojskiej


Kościół na wyspie











Wczesna wiosna pozwala na wykonanie zdjęcia przez ciągle prześwitujące drzewa. Tydzień później brak tej przyjemności. Do fotografowania przydaje się obiektyw szerokokątny. W tym miejscu każda pora roku staje się urokliwa. Biel budynku pokrytego czerwoną dachówką w połączeniu z błękitem wody i nieba w różnych odcieniach sprawia, że jest to dobre miejsce na zadumę.

Kościół "Na Wyspie" pw. św. Jana Nepomucena, zwany też "kościołem na wodzie", to barokowa budowla, pochodząca z XVIII, wieku wraz z drewnianą dzwonnicą i cmentarzem. Wybudowany został na terenie stawu Kościelnego.

Całość zlokalizowana jest niemal w centrum miasteczka, między ulicami: Szkolną, Wachniewskiej, Browarną oraz Ordynacji Zamojskiej.

Historia kościółka w skrócie: żona III ordynata Jana "Sobiepana" Zamoyskiego (później żona Jana III Sobieskiego - Marysieńka) nakazała stworzyć od podstaw w Zwierzyńcu staw, z wyspą i altaną (teatrem) na wodzie. Dopiero sto lat później w latach 1741-1747 VII ordynat, Tomasz Antoni Zamoyski zmienił teatr w barokowy kościół jako wotum dziękczynne za szczęśliwe narodziny syna Klemensa.

Kościół jest stosunkowo mały, dlatego z założenia miał służyć jako kaplica. Dopiero w późniejszym okresie dobudowano do niego boczne nawy.

Dzisiaj budynek cieszy się bardzo dobrą kondycją. Jego elewacja przepięknie odbija się w falujących wodach stawu. Klimat miejsca jest niezapomniany.

Przy wejściu do kościółka znajduje się stara, kamienna, kropielnica. Wnętrze udekorowane jest polichromią malowaną na suchym tynku.

Stanowi nie tylko miejsce sakralne, ale również zabytek o wielkiej wartości, dzięki późnobarokowej architekturze oraz XVIII-wiecznym polichromie Łukasza Smuglewicza.

Źródło: magiczneroztocze.pl


Cdn.

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #51 dnia: Czerwca 14, 2018, 03:59:07 pm »
Cd.

Padło pytanie - gdzie dalej ?
Byliście przy kapliczce św. Roch w Krasnobrodzie (pyta Jaco) ?
Nie.
To jedziemy, nie będziecie żałować (Jaco).

Nie będziemy, to jedziemy.
Przez Guciów dojeżdżamy do Krasnobrodu. Z tej turystycznej miejscowości, która wbiła się w moją pamięć z czasów szkoły średniej przez jeden incydent. Rozbici nad zalewem (niegdyś mniejszym), niektórym z ekipy brakowało już kasy na jedzenie. Dwóch znajomych udało się na kopanie ziemniaków z okolicznych pól a jeden śmiałek poszedł polować na kury, które ponoć biegają luzem po lesie. Ziemniaki przyniósł jeden z kolegów a polujący na kury szybko wrócił po jakiś plecak lub torbę, żeby zabrać kury. Upolował już 3. Na nasze pytanie jak zrobił to tak szybko - odpowiedział trafiłem kamieniami.
Oczekiwanie na 3 kury było znacznie dłuższe. Po powrocie kolega przynosi jednego kurczaka. Na pytanie gdzie pozostałe, odpowiedział zmartwychwstały a następnych już nie było w tym miejscu, wszystkie uciekły.
Takim sposobem jeszcze inny znajomy zabrał się za patroszenie i skubanie kurczaka po czym stwierdził, że to raczej gołą niż kura i naje się może jeden z nas.
Tan pamiętny wyjazd miał jeszcze wiele równie śmiesznych wątków włącznie z wodowaniem łowczego na materacu w pobliskim zalewie bez świadomości ręcznego transportu nad wodę...

Do sedna.
Wyjeżdżamy z centrum Krasnobrodu poza granice miasta. Zjeżdżamy w boczną leśną ścieżkę mijając Park Jurajski Krasnobród, po czym docieramy do szlabanu z parkingiem. Tu zostawiamy motocykle. Do przejścia około 500 metrów.

Tuż za szlabanem wita nas okazała tablica z mapą i legendą miejscówki, do której śmieliśmy zawitać.



Ścieżka przyrodnicza po rezerwacie „Św. Roch” oznaczona kolorem czarnym ma całkowitą długość 6,5 km (Krasnobród Podklasztor – Kaplica “Św. Rocha” – Krasnobród). My mamy do pokonania maksymalnie ok. 1 km.
Pokonujemy wzniesienie docierając do końcowego odcinka Doliny Św. Rocha. Wychodzimy wyżej do miejsca wyglądającego na ślepą uliczkę lub jak kto woli pułapkę. To skraj a raczej początek wąwozu, na dnie którego u podstawy stromego zbocza stoi Kapliczka Św. Rocha. Ciekawy budynek niczym z gór. Historia kaplicy sięga połowy XVII wieku. Wg przekazów, podczas panującej zarazy dżumy Marysieńka Sobieska ufundowała nad źródełkiem kaplicę i kazała umieścić w niej obraz Świętego Rocha. Tak też się stało. Ponoć w kaplicy znajduje się niewielkie źródełko, którego wody według miejscowej legendy mają właściwości uzdrawiające. My tego nie doświadczyliśmy ponieważ wejście do kaplicy było zakratowane. Widzieliśmy za to fotografując opis bitwy z okresu powstania styczniowego sporządzony przez naocznego świadka tych wydarzeń oraz spisany żywot Świętego Rocha. Obecna kaplica zbudowana została w 1943 roku na miejscu starej, która uległa zniszczeniu przez przewrócony potężny buk.









Część ekipy wyjazdowej zachęcała do wejścia na strome stoki wąwozu, którego pokonanie staje się łatwiejsze wytyczoną ścieżką wraz z przygotowanymi schodami. Znalazł się jeden chętny, który wyszedł na górę co umknęło mojej uwadze. Zauważyłem dopiero wtedy, kiedy skoncentrowany tłum gapiów wypatrywał czegoś w górze.
Wypatrzyli Gibona - poważne zwierze wprost z Roztoczańskich lasów.





Ów zwierz nie był dłużny tłumowi gapiów dokumentując zdziwienie na dysku swojego telefonu.
Jak mawiają mądrzejsi znawcy a dokładniej - Stanisław Jerzy Lec:
"Nic w przyrodzie nie ginie. Ludzie jedynie".

Wyszedł, wrócił, więc z uśmiechniętym Gibonem wracamy powoli do naszych osamotnionych maszyn.

Ponownie pokonujemy nasz niewielki garb a z jego najwyższego punktu doskonale widać motocykle.



Po dotarciu do naszych mechanicznych koni stanęliśmy przed kolejnym punktem planowania dalszej trasy wyjazdu. Szybkie hasła i robimy szybki przelot z Roztocza Środkowego na Roztocze Wschodnie - do Siedlisk.
Po drodze opuszczają nas Gibon i Sleyerek wracając do domu w pilnych sprawach (jakiś pożar czy coś w tym stylu ;-)).

Od cudownego źródła docieramy do miejscowości tętniących źródeł i skrzemieniałych drzew.

Warto wymienić najważniejsze atrakcje tej małej miejscowości:
- Skamieniałe drzewa,
- Drewniana dzwonnica  z 1834 roku,
- Cerkiew greckokatolicka św. Mikołaja Biskupa z 1901 r.,
- Kapliczka św. Huberta. Kapliczka Na Wodzie  z pocz. XX w.,
- Kościół MB Nieustającej Pomocy z 1903 r.,
- Dęby pamięci,
- Kurhan tatarski,
- Kapliczka św. Antoniego.
- Kamienny krzyż w centrum miejscowosci,
- Św. Mikołaj – patron cerkwi w Siedliskach,
- Kapliczka św. Floriana.

Mała miejscowość a bogata z racji swojej historii, którą możemy poznać dzięki temu, że ocalała po burzliwej historii tych terenów.
Swoją przygodę w tej miejscowości rozpoczynamy od wodopoju, źródełka w pobliżu tutejszego kościoła pośrodku stawów. Zimna woda w ten upalny dzień doskonale gasi nasze pragnienie. Jaco zauważył zerwaną linkę przymocowanego do belki metalowego kubka. Wprawdzie mógł go ze sobą zabrać a w konsekwencji chciał zrobić dobry uczynek i przymocować powrotnie uszkodzony element. Czas i brak narzędzi odwiódł go od tego pomysłu.







Wszystkie tutejsze źródła posiadają figurki świętych.
Po drodze do kapliczki na wodzie przystajemy pod Dębami Pamięci i kapliczce św. Antoniego.
Kapliczka św. Huberta posadowiona na wodzie jest stałym punktem naszych przyjazdów do tej miejscowości. To oczywiście ponownie korzystamy z wodopoju z tutejszych cudownych źródeł.
Kapliczkę zbudowano nad potokiem Prutnikiem.
"Obecna kaplica pochodzi z pocz. XX w. Poprzednio była tu kaplica z XIX w., lecz została rozebrana, ze względu na jej zły stan. Obok kaplicy jest drewniany pomost, przy końcu którego stoi kamienna figurka Matki Bożej. Dawniej w kaplicy była cenna ikona przedstawiająca św. Mikołaja i NMP, pochodząca z pobliskiej cerkwi św. Mikołaja, ale została ukradziona i teraz jest tam inna ikona".
Źródło: polskaniezwykla.pl





Z racji wolnego dnia to miejsce odwiedza wielu turystów o czym przekonaliśmy się na miejscu.

Cdn.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 17, 2018, 10:10:41 am wysłana przez Glazio »

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #52 dnia: Czerwca 15, 2018, 09:34:44 am »
Cd.

W tym miejscu kończymy przygodę w lubelskiej części Roztocza. Bocznymi ścieżkami dojeżdżamy do Brusna zatrzymując się na chwilę na kolejnym placu zabaw - kamieniołomie koło Brusna. Krótkie harce i oględziny komina krasowego, w który wetknięta jest gałąź. Porównujemy działania krasowe od naszej ostatniej wizyty w tym miejscu. Zmiany spore a dzięki temu wiemy, że podziemne tunele są drążone w tym miejscu.
Opuszczając to miejsce Artur uszkodził owiewkę swojego rumaka na jednym słupku. Uratowany za sprawą przejezdnych rowerzystów, przeglądając rany stwierdza: "zmowu będę musiał klej kupić".
Na co Jaco: "Jak myślisz, dlaczego ja się trzy razy przestawiałem".
Artur:"Klej jest w sprzedaży, także ..., reszta się trzyma można jechać".

I pojechali.

Zatrzymujemy się pod starym cmentarzem w pobliżu drewnianej cerkwi św. Paraskewy w Nowym Bruśnie.
Wzniesiona w 1713, użytkowana do 1947 roku i przejęta przez Skarb Państwa i nieużytkowana ulegała dewastacji. W 1962 zniszczony ikonostas i resztki wyposażenia zabezpieczono w muzeach w Łańcucie i Przemyślu. W 1980 cerkiew zagrożona była rozebraniem. W 1990 podparto ściany stemplami i kozłami. W 1994 rozpoczęty remont przerwano z powodu braku koncepcji. W 2014 obiekt przejęło Muzeum Kresów w Lubaczowie i na lata 2014–2016 zaplanowano remont obejmujący pełną konserwację świątyni. Tragiczne czasy z dodatkowymi słupami podporowymi już za nią. Na wyremontowany obiekt spoglądamy z odległości kilkuset metrów.
Wykonywany remont cerkwi w latach 2014–2016 ma na celu przywrócenie jej pierwotnej bryły i obejmuje:
-wykonanie fundamentów
-konserwację i częściową wymianę ścian
-odtworzenie zakrystii
-konserwację babińca z rekonstrukcją kaplicy św. Mikołaja
-konserwację kopuł nad nawą i prezbiterium z wymianą poszycia dachowego
-rekonstrukcję sobót, podłóg, stolarki okiennej i drzwiowej
-odbudowę ogrodzenia

Aktualnie przywrócono dawny blask obiektu, oczywiście bez wyposażenia.



Rzut okiem na cerkiew z pobliskiego cmentarza


Na tutejszym cmentarzu znajdują się wspaniałe rzeźby kamieniarzy bruśnieńskich. Oprócz greko i rzymo katolików znajdują się tu nagrobki protestantów z czasów kolonizacji józefińskiej.









Zbieramy się podążając w stronę pobliskich bunkrów. Nasz przejazd nie trwał zbyt długo, ponieważ tuż za granicami miejscowości jest ich kilka jadąc w stronę Podemszczyzny.
Świetnie opisane z rysunkami technicznymi budowle militarne miały być pierwszą linią obrony Sowietów w czasie II wojny światowej. Większość obiektów nie została uzbrojona przed napaścią hitlerowskich Niemiec.
Zwiedzamy obiekty wewnątrz. Znajdujemy tabliczki znamionowe i inne stalowe elementy, których złomiarze jeszcze nie zdążyli zdemontować. Jeden ze zwiedzanych bunkrów z zalanym podziemiem. Woda zalegała na najwyższej kondygnacji. Mimo zabezpieczonych wejść stalowymi kratami udało nam się wejść do środka. Kto wie, może to jedna z ostatnich wizyt w tych budynkach ponieważ Nadleśnictwo Lubaczów planuje zamurować wejścia, po to aby turyści nie straszyli zwierzyny lubiącej takie kryjówki.





Kolejny etap naszej wycieczki podąża do wieży ciśnień w Baszni Dolnej/Tymcach.
Przejęta od PKP przez Gminę Lubaczów wraz z dworcami kolejowymi w Baszni Dolnej i Górnej ma w najbliższym czasie pełnić nową funkcję. Gmina w tej budowli chce urządzić obserwatorium astronomiczne a na sąsiadujących stacjach chce uruchomić przewozy drezynowe.





Nasz kolejny punkt odwiedzin to dalsza jazda bezdrożami aż do otworu wiertniczego MIELNIKI-1. To kolejne nowo odkryte złoże gazu ziemnego, którego dokonała firma EXALO DRILLING S.A. z Piły. Gdzie Piła a gdzie Lubaczów ? Cóż, po to cenne paliwo USA dotarło swymi mackami do Zatoki Perskiej to odległość wewnątrz naszego kraju nie powinna dziwić.

Teren ogrodzony i zabezpieczony. Dodatkowo wywieszono tabliczki:
- Uwaga Gaz, nie zbliżać się z ogniem
- Niezatrudnioym wstęp wzbroniony
- telefony alarmowe

Jeden otwór a tyle zamieszania :-)



Przed zjechaniem do Lubaczowa zajeżdżamy jeszcze na piaskowy plac zabaw, gdzie sprawdzamy swoje maszyny i umiejętności na nieco innym podłożu. Chwila zabawy a ile potu. Nasze wyjazdy często mają taki punkt podróży.
Uszczęśliwieni po chwilowych igraszkach wracamy do domu. Po drodze natykamy się na namiot w którym stał spory quad. Poszukiwaliśmy jakiegoś opiekuna sprzętu, którego udało się wypatrzeć dopiero po podniesieniu się ów gościa z pobliskiego strumienia.
siCk_BoY_ wytrwał z nami do końca. Po wjechaniu na asfalt miał przygodę z uślizgiem o czym zawsze należy pamiętać. Wyjeżdżając z terenu pierwsze zakręty należy pokonywać ostrożnie dając tym samym szansę na oczyszczenie się opony z przyległego do niej materiału.

Wycieczka jak zwykle udana. Przygody, bez nich jazda jest nudna. To właśnie one pozwalają na długo pamiętać każdy wyjazd.

Do następnego.

Uzupełnienie przygód na krótkim filmie >>>

Offline grzesiek_burgman_400

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 17
  • Karma: +0/-1
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #53 dnia: Czerwca 18, 2018, 01:16:15 pm »
No to Panowie kiedy znowu lecimy ...  ;D

Offline PawełS81

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Karma: +0/-1
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #54 dnia: Czerwca 18, 2018, 02:22:48 pm »
Co prawda to prawda te Gibony Rostoczańskie to dzikie zwierze i trudne do zaobserwowania. Jego naturalnym środowiskiem są leśne piaskowe i szutrowe drogi.Czasami przemierza je z innymi gatunkami w stanach liczących po kilka sztuk.😊☺
Czytała Krystyna Czubówna

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #55 dnia: Czerwca 19, 2018, 10:46:23 am »
No to Panowie kiedy znowu lecimy ...  ;D
Tego nie wie nikt. Sądzę, że najszybciej po wakacjach. Może na imprezie w Szałasie ?
Na pewno pojawi się coś na forum :D

Co prawda to prawda te Gibony Rostoczańskie to dzikie zwierze i trudne do zaobserwowania. Jego naturalnym środowiskiem są leśne piaskowe i szutrowe drogi.Czasami przemierza je z innymi gatunkami w stanach liczących po kilka sztuk.😊☺
Czytała Krystyna Czubówna
Te jakże rzadkie zwierzęta zauważone, powodują olbrzymie zainteresowanie co wyraźnie widać na jednym z załączonych obrazków.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 21, 2018, 07:34:45 am wysłana przez Glazio »

Offline Jaco

  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 569
  • Karma: +21/-5
Odp: A może wspólne Powitanie wiosny 15-04 przez użytkowników Forum Radiatora ... ?
« Odpowiedź #56 dnia: Czerwca 20, 2018, 08:21:05 am »
Podobno też w owym gatunku wyselekcjonowano pewien podgatunek który doskonale przystosował się do spożywania ludzkich wysokooktanowych płynów! :)  A i uwaga bo gatunek pod ścisłą ochroną!!!!!