Aktualności: W związku obecnie obowiązującymi przepisami RODO prosimy o zapoznanie się z Polityka prywatności i Polityką cookies pod adresem https://www.radiator-mototurystyka.pl/polityka-prywatnosci/
Kwietnia 20, 2026, 09:13:46 am

Autor Wątek: Yamaha MT-01 / KODO  (Przeczytany 6530 razy)

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Yamaha MT-01 / KODO
« dnia: Marca 28, 2011, 05:37:33 pm »
Yamaha MT-01

Na targach Tokyo Motor Show w 1999 roku Yamaha przedstawiła radykalny koncept motocykla o nazwie MT-01. Konstrukcja wywołała ogromne zainteresowanie zwiedzających i dziennikarzy, potężny V2 obsadzony w ramie skonstruowanej na wzór motocykli sportowych rozpalał wyobraźnię...

Na gotowy motocykl trzeba było zaczekać 6 lat, co ważne gotowy produkt prawie nie odbiegał od wyglądu konceptu, z widocznych zmian rzuca się w oczy bardziej klasyczne umieszczenie tylnego amortyzatora.

Czytaj więcej >>>

Może jesteś użytkownikiem tego sprzętu. Podziel się z innymi opinią na jego temat.
Wiaterku - Twoje pole do popisu. Czekamy na recenzję jak się spisuje Twój sprzęt :-)
« Ostatnia zmiana: Listopada 10, 2013, 05:10:03 pm wysłana przez siCk_BoY_ »

Offline Wiatr w Polu

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 370
  • Karma: +9/-5
O:Yamaha MT-01 / KODO
« Odpowiedź #1 dnia: Marca 28, 2011, 08:00:58 pm »
Kiedy dosiadłem go po raz pierwszy, wrażenie zrobiła na mnie wysokość siodła i wysoko umieszczony środek ciężkości. Zanim wyjechałem z parkingu, sprawdziłem jeszcze hamulce (żeby się nie zdziwić na szosie)- rewelacja. Mimo że prędkość była mała, rzuciło mną mocno do przodu... Potem wyjazd z parkingu i szosa. Moc oddawana jest płynnie, przyspieszenie na każdym biegu niesamowite. Drag się ładnie zbierał, ale to nie to samo. Kilka kilometrów, puszczanie kierownicy, hamowanie, przyspieszanie, ze dwa łuki... Dobrze, trzeba gdzieś zawrócić i tu kłopot - na dwujezdniowej drodze nie zaryzykuję tym motocyklem zawracania \\\"na raz\\\". Drag niby był dłuższy, ale miałem wprawę. Na trzy też ciężko bez zsiadania, bo ledwie palcami dostaję do ziemi. W końcu znalazłem jakiś wygodny wjazd na posesję i szerokim łukiem zawróciłem. W drodze powrotnej do domu (z Oświęcimia) test autostradowy. Poezja. Wyprzedzanie przy 140 wygląda tak jak przy 80. Ruch manetką, prostowanie łokci i zadaje się, że samochody na prawym pasie stają w miejscu. Do 150 jest jeszcze fajnie. Nie wiem, jak to jest, ale praktycznie nie wieje, powyżej 160 upominają się o mnie prawa aerodynamiki. Przez chwilę daje się jechać, ale im szybciej, tym mocniej trzeba się trzymać kierownicy i robi się już mało przyjemnie.
Lusterka, to oddzielny temat. Kierownica jest wąska, lusterka nie wystają poza kierownicę. Widać w nich głównie łokcie i sąsiednie pasy. Nie widać, co za mną. Napisałem \\\"widać\\\"? Hmm,drgania w pełnym zakresie obrotów powodują, że wszystko jest rozmazane. Widać jakieś światła, ale nie jestem w stanie powiedzieć, ile ich jest. Dojeżdżam do jakiegoś ronda, opuszczam nogi, żeby się podeprzeć. Przed samym rondem chcę przychamować tylnym hamulcem, żeby nie wjechać pod samochód na rondzie. Nagle panika: K****, gdzie ten hamulec? No właśnie - nie tam, gdzie go szukam. Przyzwyczajenia z draga dają o sobie znać. W końcu mam jeszcze ręczny. Po 200 km tankowanie... i dobrze, bo nadgarstki dają o sobie znać. Nie jestem przyzwyczajony, żeby część ciężaru ciała opierać na rękach. W dodatku odczuwalne na kierownicy wibracje robią swoje. Trzeba się będzie przyzwyczaić. Chwila relaksu i do domu.
Kilka dni później na przejażdżce w Bieszczadach znowu lekkie zaskoczenie. Znam tam każdy winkiel, wchodzę z tą samą prędkością, co dragiem i zawsze za głęboko pochylam motocykl, w rezultacie zbytnio zacieśniam zakręty. Na postoju ogądam moto, a szczególnie opony. Wszystko jasne, są węższe i bardziej wysklepione niż w dragu. Tam, gdzie dragiem osiemdziesiątką darłem podestami, Kodo wystarczy leciutko położyć.
Może jeszcze słowo o momencie obrotowym, bo moc 90 KM nie poraża Przypomnę, że moment obrotowy, to w uproszczeniu siła z jaką obraca się koło, albo odwrotnie - siła jakiej trzeba użyć, żeby zatrzymać koło. 190 Nm, to coś między cUrsusem C-330 (100 Nm), a C-360 (190 Nm) Można by przypiąć pług i orać :D W praktyce motocyklowej przekłada się to oczywiście na sprawne wyprzedzanie na krótkim odcinku drogi. Oczywiście, o ile jest przyczepność.
Podsumowujęc: Wrażenia bardzo ciekawe, odmienne od tego co znam z draga. Niektóre na plus, inne na minus. Ale chyba o to mi chodziło - żeby było inaczej, żeby spróbować czegoś nowego, innego. Ogólnie jestem zadowolony, ale jak długo nim pojeżdżę? Myślę, że ze dwa sezony. A później się zobaczy.

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 818
  • Karma: +8/-3
O:Yamaha MT-01 / KODO
« Odpowiedź #2 dnia: Marca 29, 2011, 10:36:07 am »
Ciekawą recenzję napisałeś :) dużo istotnych informacji z punktu widzenia użytkownika.
Wyszło z tego niezłe wypracowanie ;) ale generalnie domyślam się, że jesteś zadowolony z posiadania MT :)

Offline Wiatr w Polu

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 370
  • Karma: +9/-5
O:Yamaha MT-01 / KODO
« Odpowiedź #3 dnia: Marca 29, 2011, 11:19:57 am »
No, poniosło mnie trochę :D ale to Głazio mnie sprowokował.
A co do zadowolenia, to oczywiście, że tak. Obniżyłem już zawieszenie i fajnie się jeździ :)

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 818
  • Karma: +8/-3
O:Yamaha MT-01 / KODO
« Odpowiedź #4 dnia: Marca 29, 2011, 12:01:15 pm »
na pewno cały ten wywód przyda się osobom zainteresowanym kupnem MT :) bo dość szczegółowo opisałeś co i jak :) Poza tym dość ciekawie się czytało. Ale jak wczoraj w nocy zobaczyłem ten wpis to stwierdziłem, że dopiero dzisiaj do niego zasiądę po przebudzeniu :)

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
O:Yamaha MT-01 / KODO
« Odpowiedź #5 dnia: Marca 29, 2011, 04:08:13 pm »
Tego typu motocykle są wdzięczne jeżeli chodzi o jazdę. Drgania kierownicy masz konkretne skoro nic nie widać.

Co do wysokości to miałem podobny problem jak po raz pierwszy zasiadłem na crosa. Wtedy nie wiedziałem, na którą nogę się zatrzymać. Po jakimś czasie przyszło przyzwyczajenie. Problem znikł a ja dużo się nauczyłem :D

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 818
  • Karma: +8/-3
O:Yamaha MT-01 / KODO
« Odpowiedź #6 dnia: Marca 29, 2011, 05:33:30 pm »
ja nie mam problemu z wysokością :) wręcz przeciwnie czasami mam wrażenie że Tenerka jest dla mnie zbyt niska :P ale jeśli chodzi o drgania lusterek to niestety mam to samo... wiekowe lusterka no i kostki na obręczach robią swoje.