Aktualności: W związku obecnie obowiązującymi przepisami RODO prosimy o zapoznanie się z Polityka prywatności i Polityką cookies pod adresem https://www.radiator-mototurystyka.pl/polityka-prywatnosci/
Kwietnia 20, 2026, 11:45:04 am

Autor Wątek: Chiny  (Przeczytany 6416 razy)

Offline Wiatr w Polu

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 370
  • Karma: +9/-5
Chiny
« dnia: Sierpnia 03, 2011, 09:44:39 pm »
Nie lubię powtarzać tematów, a tym bardziej postów, tak więc krótko: Marzy mi się wyjazd do Chin w przyszłym roku. Głazio obiecał opracować w zimie trasę, ja obecnie sprawdzam możliwości uzyskania pozwolenia na wjazd motocyklem do Państwa Środka. Jak się uda, będę p[otrzebował nowego motocykla typu enduro - najlepiej lekkie, ładowne i takie żebym do ziemi dosięgał nogami :D Macie jakieś sugestie?

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
O:Chiny
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 03, 2011, 10:02:24 pm »
dla niskich osób najlepsze enduro to BMW F 650 GS, nisko ma też BMW F 800 GS.
Najlepszą opcją jest po prostu przymierzenie się do konkretnego moto.

Offline Wiatr w Polu

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 370
  • Karma: +9/-5
O:Chiny
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 03, 2011, 10:21:56 pm »

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
O:Chiny
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 03, 2011, 10:29:02 pm »
Z tych co znam to najniższe enduro. W pojednynke w sam raz.


Offline piguła

  • Pełnoprawny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 103
  • Karma: +5/-0
O:Chiny
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 04, 2011, 12:01:45 am »
może coś z KTM z regulacją zawieszenia .KWESTIA TYLKO CENY...
http://otomoto.pl/ktm-lc-adventure-jedyny-taki-okazja-M2753458.html

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
O:Chiny
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 04, 2011, 09:33:10 am »
Wietrze
Owy motocykl wygląda ładnie.
Porównaj jednak skoki zawieszenia oraz wysokość silnika od podłoża. To jest w tym przypadku najważniejsze.
Jeśli różnice nie są duże to zapewne się nada - przód wygląda mi na słabiutki.

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 818
  • Karma: +8/-3
O:Chiny
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 04, 2011, 10:12:15 am »
Jeśli chodzi o F 650 GS\\\'a to owszem jest niski. Jednak po przeczytaniu kilku opinii i testów mam pewne wątpliwości co do niego. Mianowicie przy dużym obciążeniu motocykl traci moc. Do tego zwrotność pozostawia wiele do życzenia. Jest kilka artykułów na temat 650. W takim przypadku polecałbym bardziej F 800 GS. Większa moc silnika, dwa cylindry i parę innych plusów.
Co do MT 03 to nie wiem. Prezentuje się dobrze. Przyznam, że to ciekawy motocykl. :) Muszę się mu bliżej przyjrzeć :)

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
O:Chiny
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 04, 2011, 10:50:00 am »
Jeśli chodzi o MT 03 to na pierwszy rzut oka widać, że skok przedniego zawieszenia jest zbyt mały.
Motocykl ciekawy ale na pewno nie na Chiny.
Przy każdym średnim dołku zawieszenie na pewno będzie dobijać.
Przy mocnym dobiciu konsekwencje mogą być tragiczne w skutkach.
Jeździłem podobnym motocyklem na łatanej nawierzchni, którą nazwę w miarę równą - komfort jazdy jest tragiczny. Na małych zagłębieniach zawieszenie dobijało. Wtedy człowiek bardziej się koncentruje na omijaniu wszelkich nierówności (zwalnia itp.). Moto nie na taki wyjazd - chyba, że ktoś ma 2-6 miesięcy czasu.
Na pewno jest to dobry motocykl ale nie na takie drogi jakie będą we wschodniej Rosji (część azjatycja) nie zapominając o Mongolii czy Chinach.
Kolejna sprawa - to na pewno - waga.

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
O:Chiny
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpnia 04, 2011, 10:55:54 am »
O ile waga jest podobna to skoki zawieszeń nie do porównania:

Dane techniczne MT 03:
http://www.v10.pl/narzedzia/dane,techniczne,motocykle,yamaha,mt,03,2008;28148.html

Dane techniczne BMW F 800 GS (+artykuł):
http://www.radiator-mototurystyka.pl/135/bmw-f-800gs-a-r-1200gs-alternatywy-2/
« Ostatnia zmiana: Listopada 25, 2013, 10:59:30 am wysłana przez siCk_BoY_ »

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 818
  • Karma: +8/-3
O:Chiny
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpnia 04, 2011, 01:10:59 pm »
DLatego ja bardziej obstaję przy F 800 GS. Nie dlatego, ze jest to maszyna, któą sam chciałbym kupić, ale w mojej subiektywnej ocenie jest ona zdecydowanie lepsza na taką wyprawę. Zresztą czytając testy MT 03 praktycznie wszyscy zgodnie twierdzą, że jest to motocykla na raczej miejską jazdę, a nie do wypraw w dalszą drogę. I faktu nie zmienia to, że silnik jest z Yamahy XTZ 660 Tenere.
Cena F 800 GS jest zdecydowanie wyższa od MT 03 ale widziałem, również egzemplarze w granicach 30 tyś.
Mój wybór pada na BMW!!!

Offline Wiatr w Polu

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 370
  • Karma: +9/-5
O:Chiny
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpnia 04, 2011, 02:10:49 pm »
siCk_BoY_ napisał:
Cytuj
W takim przypadku polecałbym bardziej F 800 GS. Większa moc silnika, dwa cylindry i parę innych plusów.

GS 650 i GS 800 mają te same silniki, o tej samej pojemności (też oczywiście dwa cylindry). 650 ma nieco krótszy skok tłoka i \\\"zaledwie\\\" 71 koni. Przy tej wadze powinno wystarczyć w zupełności - nie zamierzam się ścigać. 650 ma niżej siedzenie i mniejszy niestety prześwit, ale coś za coś. Zależy mi na czymś lekkim, no i żebym mógł się podeprzeć w razie czego. 650-ka wydaje się być dla mnie idealna. No i jeszcze cena... na allegro 800-setki \\\"chodzą\\\" za dwukrotnie wyższą cenę niż 650-ki. Z założenia motocykl, który ewentualnie zakupię, mam mi służyć tylko na ten wyjazd.
O MT-03 już zapomniałem - nie nada się na taką podróż.
Póki co jednak, sprawa najistotniejsza: Czy uda mi się tam wjechać? Ambasada nie odpowiada. Dopiero we wrześniu będę w Warszawie i wtedy mam nadzieję uzyskać odpowiedzi na moje pytania. Bez tego ani rusz.

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
O:Chiny
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpnia 04, 2011, 02:38:29 pm »
To najważniejsze pytanie.
Czy można tam wjechać własnym środkiem lokomocji.
Jeśli tak to gdzie - jakie rejony. Kolejna sprawa czy konieczny jest przewodnik - ewentualnie jego koszt.
Od tego trzeba zacząć. Z tego co wiem to pieszo można poruszać się wszędzie - nie można tylko mówić, że do Tybetu.
Natomiast wjazd własnym środkiem lokomocji to nie do końca jasna sprawa.

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
O:Chiny
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpnia 19, 2011, 09:49:51 am »
Wietrze - zapodaj więcej info. O czym nowym się dowiedziałeś. Raczej mało prawdopodobne, że przez 9 m-cy uzbieram tyle kasy żeby udać się do Chin. Chyba, że bardzo zacisnę pasa.
Z tym noclegiem, o którym pisałem w temacie - zlot w Radawie (wyjazd na Ukrainę) - to może być jedna z głównych atrakcji na dalszej trochę nudnej stepowej drodze do Chin. Oczywiście są ciekawe górki (Ural i dalej w pobliżu Chin) ale większość to nudny a dla innych bardzo nudny step. Ze wszystkich stepów na świecie najbardziej lubię górki.
Jeśli nie wypalą Chiny to inna trasa na wschód i nocleg na pewno się przyda.

Offline Wiatr w Polu

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 370
  • Karma: +9/-5
O:Chiny
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpnia 21, 2011, 08:14:04 pm »
Dużo by pisać. Miałem nadzieję, że się w Radawie spotkamy i pogadamy, ale niec to. Tak więc w skrócie... Moja siostrzenica wróciła właśnie Chin. Strona ambasadychińskiej jest nieaktualizowana i maili nikt pewnie nie odbiera. Wiza kosztuje 220 złotych. Trzeba wypełnić formularz, przedłożyć rezerwację biletu lotniczego lub hotelu. Hotel lub hostel można spokojnie zarezerwować z kompa (mam linka). Można wybierać, porównywać itd. Cena na PLN to 15 - 40 zeta za dobę w zależności od standardu. Trzeba wpłacić 10% wartości i dostaje się potwierdzenie rezerwacji. Jeśli liczyć 5 dni, to byłoby 7,50 do 20 zeta Przedpłaty przelewem. Obiadek suty to 10 zeta - nawet jak masz ochotę na miejscowego wypasionego psa (widziałem fotki - na Twoich oczach to przyrządzają, piesek oczywiście wcześniej na zimno wędzony prosto z chłodni). Infrastruktura drogowo-kolejowa dużo lepsza niż w Polsce. W pekinie masz po 7 pasów ruchu w jedną stronę (w końcu mieszka tam ponad połowa tego, co liczy cała Polska). Ruch uliczny jest obłędny. Jak ktyoś chce skręcić na skrzyżowaniu, to tr4ąbi, żeby ci z przeciwka wiedzieli, że skręca i jest tak zdeterminowany, że nie ustąpi. Na szczęście w samym Pekinie jest 12 linii metra i wszędzie można nim dojechać. Dworce kolejowe nawet5 w niewielkich miasteczkach przypominają terminale z Okęcia, a 5 km dalej, na wsi, stoją lepianki. Na placu Tien An Men mnóstwo policji i kontrola osobista, Zakazane Miasto jest duże, ale wystarczy zobaczyć 1/4, żeby wiedzieć, jak wygląda reszta. Szanghaj to totalny odjazd (widziałęm fotki). Mur Chiński taki jak na zdjęciach, tyle że robi dużo większe wrażenie. Warto się udać poza miasto zobaczyć, jak żyją ludzie, jak to jest na polach ryżowych, jak jest codziennie i zwyczajnie. Wszędzie i o wszystko trzeba się targować (za pomocą kartki i ołówka). Ze 180 juanów można zejść do 20. Nie wiem, jakie są ceny paliwa, ale generalnie jest tam tanio. To tyle w skrócie.
Asia (siostrzenica) ma się dowiedzieć w ambasadzie o pozwolenie na motocykl. Jak się da, to zaczynam coś robić w tym kierunku. Przymierzałem się już do GS-a - leży mi ten motocykl.
Co do trasy, to nie wydaje mi się, żeby była nudna. Coś tam czytałem, przeglądam zdjęcia sat - nie będzie łatwo, ani lekko, a Syberia, stepy i pustynie Mongolii, ludzie, zwyczaje, jurty, pasterze to dla mnie nie mniejsza atrakcja od wypasionego Sznghaju. Gdyby było inaczej, poleciałbym samolotem. Nie namawiam, bo uważam, że o takiej \\\"wycieczce\\\" każdy musi zdecydować sam. Na miarę swoich możliwości, kondycyjnych, finansowych, rodzinnych, urlopowych itd. Na pewno też i nie z każdym chciałbym jechać, bo jak ktoś marudny, albo nerwowy itp to ja nie chcę za psychologa robić (na urlopie będę). Niemniej jednak, uważam Głazio (choć się niewiele i niedługo znamy)Twoje i Tamary towarzystwo w takiej podróży, to dobre towarzystwo :)