Wszystko ma swoje plusy i minusy.
Turcja - wiza 15 E - 1 litr paliwa w granicach 8 zł. Do przejechania najkrótszą drogą ok. 1500 km.
Rosja - załatwiając wizę osobiście będą problemy z przejechaniem przez Kaukaz (należy przedstawić zaproszenie wraz z dochodami i oszczędnościami zapraszającego i opisać trasę przejazdu). Najprościej przez biuro podróży (troszeczkę drożej - na 2 tygodnie ok. 450 zł). 1 litr paliwa ok. 3.30 zł. Do przejechania ok. 800 km.
Ostatnia opcja bez wizy - prok z Ukrainy do Gruzji. Koszt duży i brak przyjemności z jazdy. Można liczyć na chorobę morską i spore opóźnienia - słyszałem o takich nawet do tygodnia czasu.
Promy pływają z Odessy lub towarowe z Kerczu. My mieliśmy opóźnione wypłynięcie (miało być rano - było późnym popołudniem), jednodniowy postój na pełnym morzu - czyli w sumie dwa dni poślizgu.
Osobowym do Odessy było już lepiej (niewielki poślizg). Trzeba doliczyć formalności przy odprawie granicznej.
Co wybieracie ?