Aktualności: W związku obecnie obowiązującymi przepisami RODO prosimy o zapoznanie się z Polityka prywatności i Polityką cookies pod adresem https://www.radiator-mototurystyka.pl/polityka-prywatnosci/
Kwietnia 16, 2026, 07:05:20 am

Autor Wątek: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013  (Przeczytany 25353 razy)

Offline megizak

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Karma: +0/-0
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwca 22, 2014, 10:40:47 pm »
no to jedziemy dalej  :)

12.09.2013

Budzi nas z lekka pochmurny dzień, w nocy musiało porządnie padać, bo nasze pranie, które zrobiłam wczoraj jest bardziej mokre, niż było. Pakuje je do reklamówki z myślą, że tam gdzie pojedziemy to wyschnie. Śniadanie robimy sobie w pokoju, a na poranną kawę udajemy się do kawiarenki w której wczoraj jedliśmy obiadokolację.
Tam ustalamy dalszą trasę. Chmury z lekka wiszą na niebie, ale ogólnie jest przyjemnie i bardzo ciepło. Ruszamy, pomimo że jest tu pięknie.....





Nasza tawerna w której jedliśmy kolację, a rano piliśmy kawkę  :)






Jedziemy w stronę Risan, objeżdżamy z lekka zatokę i w okolicach Morinj odbijamy od brzegu zatoki Kotoru i jedziemy pnąc się do góry, mijając tunel za tunelem.
Wyjeżdżamy na szczyt skąd pięknie widać całą panoramę na zatokę. Chmury wiszą coraz niżej więc postanawiamy powrócić tą samą trasą do Kamenari skąd odpływa prom do Lepetane.





Kupujemy bilety i przeprawiamy się na drugi brzeg zatoki, skąd udajemy się do Kotoru jadąc wzdłuż wybrzeża. Droga ma delikatnie pofałdowany charakter, ale widokowo jest powalająca.






« Ostatnia zmiana: Października 06, 2016, 03:39:32 pm wysłana przez megizak »

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwca 22, 2014, 10:50:38 pm »
Perast powala. Świetne foty, świetne oświetlenie. Czyżby po burzy ?

Offline megizak

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Karma: +0/-0
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwca 22, 2014, 11:03:39 pm »
Jedziemy wzdłuż wybrzeża i dojeżdżamy do Kotoru, położonego na samym krańcu Zatoki Kotorskiej.

Kotor jest najdalej wysuniętym miasteczkiem na wschód części Boki, z trzech stron otoczonego górami Lovćen, Vrmac i Dobrota.
My jednak nie wjeżdżamy do świetnie zachowanego średniowiecznego miasta. Oboje już wcześniej w nim byliśmy, tym bardziej że dojazd do samego centrum był nieźle zakorkowany.

Jedziemy serpentynami na prawie 1600 m n.p.m. tuż pod szczyt Lovćen.


Na początek mamy podjazd z około 30 serpentynami na przełęcz Krstac.



Droga jest niesamowicie widowiskowa, co kilka serpentyn jest wspaniały widok na Bokę Kotorską. Każdy zakręt jest ponumerowany. Ten jedyny nad Adriatykiem fiord robi z tej perspektywy niesamowite wrażenie. Przez stulecia była to jedyna trasa łącząca stolicę Czarnogóry z wybrzeżem.
Wśród serpentyn jest fragment w kształcie litery M. Projektant Josip Siada, uczcił w ten sposób swoją ukochaną - królewnę Milenę. Droga przez góry ma ok.45 km jest wąska i bardzo kręta.
Jedynie w wyznaczonych miejscach tzw. zatoczkach mogą mijać się samochody. W innych po prostu samochody się nie miną.

no i tu się nie miną.....



Muszą wycofać, przez co trasa szybko potrafi się zakorkować. Widoki przez całą trasę są powalające.





Zatrzymujemy się w restauracji z tarasem widokowym. Zostajemy tu aby uniknąć deszczu, który najwyraźniej nas goni. Zamawiamy ciepłą herbatę i kawę. Dosiada się do nas kot, biało-rudy, kompletna przylepa....  :D





Czekamy aż chmury z lekka przejdą i ruszamy w dalszą drogę.

« Ostatnia zmiana: Października 06, 2016, 03:40:48 pm wysłana przez megizak »

Offline megizak

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Karma: +0/-0
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwca 22, 2014, 11:07:38 pm »

Glazio nie uwierzysz, ale burzy z tego nie było, z lekka pokropiło, więcej postraszyło.

Wiaterek się zerwał i się ochłodziło ale widokowo było extra.

Offline megizak

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Karma: +0/-0
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwca 24, 2014, 10:29:48 am »












Pniemy się pod górę serpentynami, dojeżdżamy na szczyt Jezerski Vrh który ma 1657 metrów n.p.m. To szczyt w Górach Dynarskich, położony na terenie Parku Narodowego Lovcen.
To około 30 km od Boki, większość drogi pokonujemy w imponującym widoku.

Niestety im wyżej się pniemy tym widoków coraz mniej, gdyż zalega mgła na całym paśmie górskim. Na dodatek robi się co raz zimniej.

Na jego wierzchołku znajduje się wybudowane w latach sześćdziesiątych XX wieku mauzoleum ostatniego wielkiego władyki Czarnogóry - Piotra II Petrowicia-Niegosza (1813-1851).
To właśnie z jego inicjatywy zapoczątkowano rozwój szkolnictwa, zlikwidowano cenzurę a także wprowadzono podatki.
W roku 1845 Niegosz wyraził życzenie, aby bo śmierci jego ciało zostało pochowane w kaplicy, którą polecił wybudować właśnie na szczycie Jezerskim. Życzenie władcy zostało spełnione dopiero cztery lata po jego śmierci ze względu na niebezpieczeństwo ze strony Tureckiej.
W setną rocznicę śmierci Niegosza władze ówczesnej Jugosławii mimo dużego sprzeciwu kościoła i mieszkańców Czarnogóry zadecydowały o rozbiórce kaplicy i wzniesieniu w jej miejscu mauzoleum. Budowla jest zbudowana w duchu socrealistycznym, z kamienia, ze złotym dachem. W jego wnętrzu umieszczony został blisko 30 tonowy granitowy pomnik Piotra II Petrowicia-Niegosza. Do mauzoleum prowadzi dużo schodów, które obecnie były remontowane.





Generalnie widoki powinny być takie.





Nie zwiedzamy mauzoleum w środku, odpuszczamy je sobie.
Powracamy do naszej bryki i znowu uciekając przed deszczem kierujemy się w stronę wybrzeża Czarnogóry.



Dojeżdżamy na wybrzeże w Czarnogórze. Nawet jak ktoś nigdy tu nie był, to zapewne widział to miejsce na pocztówkach.



Sveti Stefan to dawna wioska rybacka, a dzisiaj ekskluzywny kompleks wypoczynkowy. Nazwa owej miejscowości wzięła się od najstarszej cerkwi na wyspie, imienia właśnie świętego Stefana. Wcześniej jednak, w XV wieku istniała tu muzułmańska wioska Divic. Każdy z średniowiecznych domków przemieniono na ekskluzywny apartament i nadano im także niebanalne nazwy, takie jak "Pod kwiatem pomarańczy" czy "Pod morską rozgwiazdą".

Niektóre apartamenty mają nawet własny basen.*good*Pomimo, iż z zewnątrz zachowano oryginalny kształt budynków, ich wystrój daleki jest od typowej chaty rybackiej.
W miasteczku powstały także restauracje, sklepy, a nawet kasyna. To świetne miejsce dla gwiazd, które chcą wypocząć w miejscu mało dostępnym, ponieważ wejście na wysepkę sporo kosztuje.

Nie wspomnę o tym, że najtańszy nocleg na półwyspie kosztuje 900 EUR. My zatrzymujemy się na zjeździe nad samym morzem, by zobaczyć piękno tej wyspy. Parkujemy motor i udajemy się na plaże. Plaża kamienista, ale bardzo ładna. Średniowieczna zabudowa i granatowe morze otaczające obronne mury sprawiają, że wysepka ma wygląd Dubrownika w miniaturze.





Robi się coraz ciemniej, chmury nas gonią od samej zatoki Kotoru w końcu dochodzą i nad wybrzeże. Robimy się głodni i zajeżdżamy do tawerny nad samym brzegiem morza. Deszcz dopada nas tutaj ale my jesteśmy już bezpieczni, byliśmy pod dachem "kiwi" tak można by nazwać. Bo takie ilości kiwi, jakie wisiały nam nad głowami jeszcze nigdzie nie widziałam.  Zamawiamy obiad i czekamy na poprawę pogody. Po 2 godzinach, pomimo lekkiego deszczyku ruszamy w stronę Ulcijn i tam chcemy znaleźć nocleg.





Dojeżdżamy do Ulcinj, miasteczka najdalej wysuniętego na południe w Czarnogórze w pobliżu granicy z Albanią.
Deszcz nas nawet oszczędza, szukamy noclegów. W zasadzie nocleg znajduje się sam. Dojeżdżając do centrum na głównym skrzyżowaniu ulic, zatrzymuje się na światłach samochód i uchylając okno w samochodzie, pyta po polsku czy nie szukamy noclegu. Kiwamy głową, że tak więc jedziemy za facetem. Noclegi są nie daleko.

Duży ogród ze stolikami na zewnątrz i możliwością posiłku. Następnie udajemy się na starówkę, liczącą ponad dwa tysiące lat.



Przez to, że Ulcinj praktycznie graniczy z Albanią da się tu wyczuć orientalny klimat kultury albańskiej.
Dlatego nie dziwią więc liczne meczety, śpiew muezina czy kobiety w muzułmańskich chustach. Główną atrakcją tego regionu są ciepłe, turkusowe wody Adriatyku, lazurowe bezchmurne niebo oraz połacie piaszczystych plaż otoczone subtropikalną roślinnością. Do tego ma największą liczbę słonecznych dni na całym wybrzeżu!






Nad miastem góruje piękna starówka, gdzie jest wiele romantycznych restauracji, tawern i zaułków. Nocą jest pięknie oświetlone, a rozciągający się widok na miasto, morze i małą plaże jest wspaniały. Parkujemy motor tuż przy przystani i udajemy się na szczyt owej starówki. Zasiadamy w jednej z tawern, zamawiając piwko i kalmary i cieszymy się rewelacyjnym widokiem.
O 22 wracamy do naszego pokoju i udajemy się na spoczynek
« Ostatnia zmiana: Października 06, 2016, 03:42:05 pm wysłana przez megizak »

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwca 24, 2014, 05:05:45 pm »
Och ta Boka Kotorska :-)

Offline megizak

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Karma: +0/-0
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwca 26, 2014, 01:02:47 pm »
13.09.2013

Nastaje poranek, wstajemy dość wcześnie, aby nie tracić dnia.
Przed nami dość długa droga do Żabljaka w Durmitorze. Śniadanko robimy sobie sami i zjadamy na świeżym powietrzu. Spakowani na nowo do swoich kuferków, żegnamy się z właścicielką, która od rana sprząta taras i ruszamy w drogę. Pogoda ładna, aczkolwiek w kierunku którym się wybieramy jest ciemno.





Jedziemy wąską drogą i pniemy się do góry, zostawiamy za sobą wybrzeże Czarnogóry i jedziemy w stronę największego jeziora na Półwyspie Bałkańskim, położonego na granicy Albanii i Czarnogóry. Pokonujemy zaledwie 25 km drogi od Adriatyku i wjeżdżamy na najwyższy szczyt o wys. 1595 m n.p. który jest w masywie Rumija.



Zjeżdżamy na drugą stronę masywu i jedziemy równolegle do jeziora. Zatrzymujemy się aby się ubrać w nieprzemakalne ubrania bo właśnie dopada nas deszcz.



W tle góry Albańskie

Część Jeziora Szkoderskiego wraz z wybrzeżem, należąca do Czarnogóry, znajduje się pod ochroną. Na tym terenie utworzono Park Narodowy Jeziora Szkoderskiego. Jezioro mnie urzekło, urozmaicona linia brzegowa z licznymi zatoczkami, półwyspami i wysepkami oraz samotne skały wystające z tafli jeziora naprawdę robią wrażenie. Na wysepkach stoją tajemnicze klasztory i cerkwie. Dodatkowego uroku dodaje sąsiedztwo pasma górskiego, które tworzy wręcz bajkową otoczkę. Na brzegu jeziora co jakiś czas można spotkać budowle sakralne i ruiny zamków. Deszcz na szczęście zanikał mogłam zrobić kilka zdjęć.

























Dojeżdżamy do mostu na Jeziorze Szkoderskim na trasie E65 Podgorica-Bar który przecina wysepkę Lesendro. Po lewej stronie mijamy ruiny powstałej w początkach XIX wieku twierdzy.





W 1843 roku twierdzę zdobyli Turcy i utrzymali się w niej do 1878 roku. Po prawej stronie znajduje się parking z przystanią łodzi oraz z restauracją Jezero. I tu się zatrzymujemy na kawie.  :)



Rozbieramy się z przemoczonych ubrań, które rozwieszamy na barierkach bo akurat pięknie przyświeca nam słońce. Ubrania wysychają natychmiast. Siedzimy tu około godziny i nabieramy sił na kolejną drogę.  8)





« Ostatnia zmiana: Października 06, 2016, 03:44:06 pm wysłana przez megizak »

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwca 26, 2014, 03:52:13 pm »
Jakim aparatem robicie zdjęcia ?
Zastanawiamy się na wymianie na coś nowszego.
Świetne foty :D

Offline megizak

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Karma: +0/-0
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwca 26, 2014, 06:57:19 pm »
Nikon Coolpix P500 nic nadzwyczajnego, trzeba mieć duszę do robienia zdjęć  :D

Fakt mnie też się podobają  ;)

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwca 26, 2014, 08:37:16 pm »
Dzięki za info :-)
Dusza do robienia zdjęć to już odrębna sprawa. Najważniejszy jest czas :-)

Offline megizak

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Karma: +0/-0
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwca 26, 2014, 11:11:13 pm »
Jedziemy do Parku Narodowego Durmitor wzdłuż rzeki Tary, która płynie swoim biegiem i od wieków tworzy kanion pośród wysokich gór. Jest to najgłębszy kanion w Europie i prawdopodobnie drugi po Colorado – sięga do 1300 m głębokości. W niektórych miejscach ściany kanionu porośnięte są przez lasy iglaste. Spotkać tu można także cisy, które przez miejscową ludność uważane są za drzewa święte.W latach pięćdziesiątych XX wieku Góry Durmitoru wraz z kanionem Tary zostały objęte Parkiem Narodowym Durmitor, który w 1980 roku został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego UNESCO.









Rzeka jest bardzo dzika i rwąca. Jedziemy mijając tunele wydrążone w skałach, dopada nas ulewa ciężko nawet zrobić zdjęcie bo zero widoków.

Coraz bardziej robi się zimno, mam wrażenie, że woda przedostaje mi się do spodni i leje po nogach spływając do butów. Jednak nie zatrzymujemy się bo i nie ma za bardzo gdzie się schronić. Chcemy jak najszybciej dotrzeć do Żabljaka. Dojeżdżamy do mostu Tary, na którym był kręcony film "Komandosi z Navarony".

Most Đurđevića Tara gdy został wybudowany przed II Wojną Światową, był największym tego typu mostem na świecie. W czasie wojny jeden z budowniczych Mijat Trojanovic, będący jednocześnie partyzantem wysadził jedno z przęseł. Został później pojmany przez Włochów i rozstrzelany na nim. Tak, więc most ten jest świadkiem wielu historycznych wydarzeń. Betonowy Most Đurđevića do dziś zachwyca wielkimi łukami przecinającymi w poprzek Kanion Tary.

Zatrzymujemy się tu i udajemy do restauracji. W pierwszej kolejności uderzam do łazienki, co się okazuje, że jestem wszędzie sucha. To zimne powietrze sprawiało uczucie, że jestem przemoczona. Zamawiamy ciepłą herbatę i ogrzewamy się. Restauracja zapełniona jest na maxa, wszyscy schronili się przed deszczem. Kiedy zza chmur wychodzi słoneczko i pojawia się piękna tęcza pstrykamy kilka fotek i ruszamy w dalszą drogę.

Stąd już zaledwie kilka kilometrów mamy do Żabljaka. Miasteczko nie jest szczególnie ciekawym miejscem, ale pełni w Czarnogórze rolę polskiego Zakopanego, czyli mojego miasta bo stąd pochodzę.
Żabljak to najwyżej położone miasto (1450 m n.p.m.) od razu szukamy zakwaterowania, planujemy zatrzymać się tu na dwie noce. Z miasteczka roztacza się piękny widok na góry z monumentalnym masywem Medjed na pierwszym planie. To właśnie Żabljak jest punktem, z którego można dokonywać wielu wspaniałych eskapad po okolicznych górach. Jadąc wzdłuż głównej drogi rzuca się nam w oczy motor na polskich nr rejestracyjnych, który stoi przed jednym z budynków. Natychmiast zawracamy i zatrzymujemy się tuż obok. Wychodzi do nas gospodarz z zapytaniem czy szukamy noclegu. Oglądamy pokój i pomimo, że jest bardzo mały postanawiamy zostać, bo jest w nim bardzo ciepło. Wręcz upalnie a my z lekka domoczeni i zmarznięci właśnie tego najbardziej potrzebujemy. Na dodatek jest kaloryfer i pełno rurek na których możemy powiesić swoje mokre ubrania. Z góry płacimy za dwie noce w sumie 20 EUR więc bardzo tanio. Zostawiamy swoje ubrania i idziemy coś zjeść. Wstępujemy do hotelu i tam zamawiamy obiadokolację. Potem udajemy się do sklepu, aby zrobić zakupy na dzień następny. Wracamy do swojego wynajmowanego pokoju, i co się okazuje, że przed budynkiem stoi już pięć kolejnych motorów tyle, że na rejestracjach niemieckich.
Jaką wielką moc przyciągania miał jeden motor.....



W końcu potem okazało się, że w naszym budynku oprócz chłopaka, który przyjechał na motorze jest jeszcze młoda parka polaków, którzy przyjechali samochodem. Oczywiście wieczorem już wszyscy razem zasiadamy do wspólnego stołu i obalamy nie jedną flaszkę wina.... :)
Niestety nie możemy sobie jednak pozwolić na dłuższe posiady, gdyż rano wybieramy się na najwyższy szczyt Czarnogóry Bobotow Kuk
« Ostatnia zmiana: Października 06, 2016, 03:45:22 pm wysłana przez megizak »

Offline megizak

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Karma: +0/-0
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwca 27, 2014, 08:56:49 am »
14.09.2013

Wstajemy wcześnie rano, pogoda jest piękna, ale mrozik konkretny, aż zmroziło nam motor, pewnie było około 0-2 stopnie. Pogoda wymarzona na wyjście w góry. Pakujemy najważniejsze rzeczy do kufrów, zjadamy śniadanie i udajemy się na przełęcz z której będziemy zdobywać najwyższy szczyt Czarnogóry Bobotow Kuk.

Na zewnątrz budynku dopada mnie klika małych piesków, ciągną za nogawki, chcą się bawić. Jedynym zmartwieniem jest to, że gonią po ulicy, gdzie jeździ sporo samochodów.











Jesteśmy w Parku Narodowym Durmitor to jedno z wyższych pasm Gór Dynarskich, położone w Czarnogórze, pomiędzy dolinami i potoków Driny: Pivy na południowym zachodzie i Tary na północnym wschodzie. To góry wapienne, są pozbawione typowych grzbietów górskich, nie są porośnięte lasem dlatego panorama ze szczytów jest powalająca. Durmitor to jedne z nielicznych gór, w których nie ma dolin. Są stosunkowo łatwe i dostępne. Znajduje się w nich kilka wytyczonych szlaków turystycznych, my oczywiście uderzamy na najwyższy szczyt.













Zostawiamy motor na przełęczy, rozbieramy się z motorowych ubrań, które pakujemy do kuferków a wskakujemy w górskie.

Szlaki nie są trudne do przejścia nawet dla średnio wprawionych wędrowców. Są w miarę dość dobrze oznaczone. Jedynym problemem może być fakt, że wszystkie znaczone są tym samym kolorem - czerwonym. Płacimy za wstęp do Parku który jest płatny 2 euro i uderzamy na szczyt.

Moja kondycja ma wiele do życzenia. No ale cóż myślę, że dam radę.
Stosunkowo mała powierzchnia sprawia, że Durmitor można przejść wzdłuż i wszerz praktycznie w ciągu kilku godzin. Chociaż niektóre z wierzchołków w Durmitorze wyglądają jak wygasłe wulkany, to nie mają z nimi nic wspólnego. Góry powstały bowiem w wyniku fałdowania alpejskiego. Na szlaku jest zaledwie kilka osób w tym dwie znowu z Polski. Jednak naszych można spotkać wszędzie.













Szczyt zdobywamy w ciągu 2,5 godziny, więc bardzo szybko pomimo mojej słabej kondycji. Czasami tak mam. Widoki są cudowne, choć pogoda w między czasie zdążyła się już zmienić.











Bobotow Kuk 2523 m n.p.m.





Natychmiast gdy słońce się chowa, robi się zimno. Nie przebywamy zbyt długo na szczycie, robimy kilka zdjęć i schodzimy w dół.



W niektórych miejscach aż prosiło się o łańcuch



Na przełęczy wiało, że chciało mnie porwać, ubieramy się w motorowe ciuchy i jedziemy jeszcze w stronę kanionu rzeki Pivy.

« Ostatnia zmiana: Października 06, 2016, 03:48:08 pm wysłana przez megizak »

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwca 27, 2014, 03:53:11 pm »
Zdjęcia boskie i do tego zsiadacie z motocykla i chodzicie :-)
Super :-) My też tak lubimy dlatego najczęściej jeździmy sami ponieważ większość motocyklistów woli jechać, jechać i jechać nie zsiadając z motocykla.
Dla nas jednak cały w tym urok. Jak się zatrzymam to mogę zrobić fajne nie rozmazane zdjęcie zarówno pięknym krajobrazom jak również innym motocyklistom/stkom :D

Offline megizak

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Karma: +0/-0
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwca 29, 2014, 11:27:50 am »
Uderzamy w stronę kanionu rzeki Pivy, jedziemy przez Narodowy Park Durmitor. Widoki są powalające.
Zresztą sam kanion rzeki Pivy również powala, jest równie ciekawy i urokliwy jak Kanion rzeki Tary.
Komunikacja publiczna kursuje w tych rejonach rzadko, jak w ogóle kursuje. Żeby przejechać te tereny własnym samochodem, trzeba się sporo natrudzić pokonując tą trasę. Przeliczne serpentyny i bardzo wąska droga przez Park Durmitior wynagrodzi nam go pięknem i majestatem tutejszych gór. Góry mogłyby rzeczywiście służyć jako plener do opowieści Tolkiena, są niezwykle piękne, tajemnicze i zupełnie puste.
Dojeżdżamy do Kanionu rzeki Pivy. Robi wrażenie, zresztą sami zobaczcie....





























« Ostatnia zmiana: Października 06, 2016, 03:49:20 pm wysłana przez megizak »

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra wszystko co najpiękniejsze 2013
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwca 29, 2014, 12:35:11 pm »
Pogoda wyśmienita :-)