Witam
Jakiś czas temu zaświtał mi pomysł aby wybrać się do małego miasteczka lecz bardzo znanego jakim jest Kazimierz Dolny.Gdzieś w połowie lipca wybrałem się tam z kumplem na jedno dniowy wypad,trasa liczyła ok.220km w jedną stronę przez Józefów,Zwierzyniec,Szczebrzeszyn,Bychawę,Bełżyce i Nałęczów.Wyjazd ok godz.9 rano już wtedy zaczynały się upały i rano był ok.27 stopni i później jeszcze gorzej,a Ja popełniłem jeden wielki błąd.Miałem na sobie tylko spodnie motocyklowe a zapomniałem spakować krótkich spodni na zmianę,efekt był taki że po przyjeździe na miejsce i krótkiej wspinaczce na górę zamkową miałem klina mokrego:). Człowiek uczy się na błędach.Ale opłacało się,widoki świetne,przełom Wisły przez wzgórza się wijącej naprawdę ładnie to wszystko wygląda i samo miasto ma ten urok.Polecam zwiedzić kościół który tam jest z ogromnymi organami,nie mam fotek bo był zakaz fotografowania.W planie była jeszcze przeprawa promowa przez Wisłę do Jarosławca ido zamku-muzeum,lecz czasu zabrakło i trzeba było się zwijać bo droga daleka i tyłek mokry:)Trasa ogólnie fajna można spokojnie jechać i nic nie przeszkadza,do Szczebrzeszyna praktycznie cały czas lasami więc przy upale był chłodek.Gorzej było gdy lasy się skończyły i dookoła były same pola, ten gorący wiatr który wiał przy 120 km inie dawał żadnej ulgi:). Maszynka jak na swoje lata spisywała się znakomicie.Wyjazd udany polecam i pozdrawiam