Aktualności: W związku obecnie obowiązującymi przepisami RODO prosimy o zapoznanie się z Polityka prywatności i Polityką cookies pod adresem https://www.radiator-mototurystyka.pl/polityka-prywatnosci/
Kwietnia 21, 2026, 05:45:37 am

Autor Wątek: MotoMagadan V-VIII 2014  (Przeczytany 46349 razy)

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #105 dnia: Lipca 22, 2014, 12:36:32 pm »
Cieszę się, że jedzie do przodu na kółkach.
Z dnia na dzień coraz bliżej :-)

Offline mariuszkoj23

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Karma: +0/-0
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #106 dnia: Lipca 22, 2014, 04:37:05 pm »
fajnie fajnie, że na kołach. ciekaw jestem jak on wygląda i motocykl po tej przygodzie.
i dystanse jakie robi, to też nie małe dzień po dniu.
może jakaś fotka się tu zawieruszy.

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #107 dnia: Lipca 22, 2014, 06:08:58 pm »
fajnie fajnie, że na kołach. ciekaw jestem jak on wygląda i motocykl po tej przygodzie.
i dystanse jakie robi, to też nie małe dzień po dniu.
może jakaś fotka się tu zawieruszy.
Faktycznie mimo kontuzji (złamany obojczyk - prawdopodobnie już zrośnięty) daje radę :-)
Oby tak dalej :-)

Offline Don Vito

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 15
  • Karma: +0/-1
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #108 dnia: Lipca 22, 2014, 06:28:59 pm »
21 lipca


do Czelabińska udało sie dojechać jeszcze dziś naszego czasu ;D

O to zapewne zwiedził fabrykę czołgów. Trochę smutne jest, że cierpi z powodu odniesionych obrażeń. W końcu po to się kupuje ubezpieczenie, żeby nie cierpieć , tylko się poskładać w szpitalu i ruszać dalej. W końcu w Rosji mają jakiś lekarzy. Sam towarzysz RTG nie wystarczy.
« Ostatnia zmiana: Lipca 22, 2014, 06:33:39 pm wysłana przez Don Vito »

Offline Rossa

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Karma: +0/-0
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #109 dnia: Lipca 23, 2014, 09:53:09 am »
23 lipca

Czelabińsk - przymusowy przystanek
po i tak planowanej zmianie opon
doszły inne usterki
na szczęście zauważone za wczasu
przetarł się przewód hamulcowy
i w przednim kole trzeba wytoczyć jakąś tulejkę (sprawy techniczne - ogarniecie po powrocie Konrada)

udało mi się wyciągnąć od Konrada kilka fotek

wciąż nowi spotykani motocykliści


największa głowa Lenina w Ułan Ude


największy ośrodek buddyzmu w Rosji - Dacan Iwołgiński


i wspomniani już wcześniej w relacji Kazachscy motocykliści


jak widać Konrad spadł na wadze nieco, ale wszystko jest do odrobienia

a i nasi włodarze w Czelabińsku


Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #110 dnia: Lipca 23, 2014, 11:51:44 am »
Faktycznie zmarniał i włosy odrosły :-)
Co do nadrabiania to możliwe, że mu przybędzie tylko pojawia się pytanie czy będzie chciał wrócić do poprzedniej wagi :-)
W domu jak to w domu - samo przyrośnie :D

Offline Rossa

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Karma: +0/-0
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #111 dnia: Lipca 27, 2014, 08:46:18 am »
26 lipca

godzina 4.30 nad ranem
po przejechaniu 3380 km
w ciągu dwóch dni
wędrowiec powrócił do domu

chwile nas nie będzie musimy się sobą nacieszyć ;D

Offline Wiatr w Polu

  • Starszy użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 370
  • Karma: +9/-5
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #112 dnia: Lipca 27, 2014, 04:10:17 pm »
Gratulacje! :)

Offline siCk_BoY_

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 1 818
  • Karma: +8/-3
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #113 dnia: Lipca 28, 2014, 08:47:59 am »
Gratuluję!

Offline Glazio

  • Administrator
  • Hero
  • *****
  • Wiadomości: 3 086
  • Karma: +48/-3
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #114 dnia: Lipca 28, 2014, 11:45:41 pm »
Konrad dzięki za zaproszenie. Zdjęcia ogladniemy po moim powrocie przy najbliższej okazji. Gratuluje wyprawy, przezyc i wspaniałych przygód. Do zobaczenia. Może na przegląd Twoich zdjęć zbierze się większa ekipa zainteresowanych.

Offline Rossa

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Karma: +0/-0
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #115 dnia: Sierpnia 04, 2014, 10:55:09 pm »
Serdeczne dzięki wszystkim tym, którzy podczas wyprawy Konrada wspierali mnie
czy to słowem czy gestem :-*

Offline Ziółek

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Karma: +0/-0
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #116 dnia: Sierpnia 05, 2014, 10:33:39 pm »
Wyrazy podziwu za wytrwałość w drodze do celu i najważniejsze za udany powrót do domu na kołach po tak trudnej trasie. To naprawdę duże wyzwanie któremu sprostałeś. Walka z przeciwnościami losu, słabością ludzką ale i przepiękna przygoda na całe życie. Ciężka próba dla człowieka i sprzętu. Dokonałeś tego i to się liczy. Chciałbym kiedyś sprostać podobnemu wyzwaniu :D


Offline MYSZA

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Karma: +0/-0
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #117 dnia: Sierpnia 06, 2014, 01:24:09 pm »
Serdeczne dzięki wszystkim tym, którzy podczas wyprawy Konrada wspierali mnie
czy to słowem czy gestem :-*

ależ bardzo Cię proszę :))

Offline Don Vito

  • Młodszy użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 15
  • Karma: +0/-1
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #118 dnia: Sierpnia 10, 2014, 04:49:17 pm »
Konrad, oblicze prawdziwe.

Jest takie powiedzenie. Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nie, tudzież inne : Z chama nie zrobi się Pana, za żadne skarby świata. Jak przeczytałem wypowiedzi tego gościa, to oniemiałem.

Cytat: Konrad
Chciałem Was przybliżyć do wydarzeń do jakich doszło w czasie podróży na Magadan. Sama podróż była ciężka a droga długa. Razem z Piotrem podjęliśmy to wyzwanie tak naprawdę nie wiedząc do końca co nas czeka. Przemierzając Eurazję bywało i łatwo i bardzo ciężko. Wzajemnie sobie pomagając brnęliśmy na wschód. Trudności, awarie i wypadki sprawiały, że droga stawała się coraz trudniejsza. Niejednokrotnie przemierzaliśmy niektóre odcinki w pojedynkę za obustronnym porozumieniem, a nie tak jak co niektórzy pisali:... ,„Porzuciłem partnera  ( totalna bzdura ). Obaj wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie, że cel chcemy osiągnąć. Powtarzające się coraz częściej awarie motocykla Piotra uniemożliwiły kontynuacje podróży razem. Jak wiecie Piotr przyleciał samolotem a ja na „kołach”. Przed naszym ostatecznym rozdzieleniem się atmosferę skutecznie zagęszczał blog na facebook`u Liliany G.  dotyczący tej wyprawy celowany przeciwko mojej osobie i obraźliwy dla mnie. Jazda po wschodzie Syberii to nie jest podróż od hotelu do hotelu z ciągłym zasięgiem telefonu, wi-fi i poczuciem bezpieczeństwa jakie towarzyszy Wam na zlocie Chopperów w Zakopanem a jedynym zmartwieniem jest to czy aby kiełbasa jest na pewno gorąca. Bycie tam to codzienna walka o bardzo przyziemne potrzeby do jakich przywykliśmy tak bardzo, że nie zwracaliśmy na nie, na co dzień uwagi. Tylko silna determinacja sprawiła, że cel został przez nas osiągnięty. Łatwo jest pisać o tych wydarzeniach siedząc w komfortowych warunkach i jeszcze podsycając wymyślone scenariusze.
   W podróży otrzymywałem pomoc ze strony Piotra jak i również moja pomoc była mu niezbędna. Przedstawienie mnie w złym świetle jakie miało miejsce na blogu facebook`a oraz jego  forma, jest totalną bzdurą, uwłacza samym autorom tego bloga, przytakiwaczom zresztą też.
   Można mnożyć i wytykać bzdury z w/w blogu ale podejrzewam, że autorzy i tak prawdy nigdy nie poznają. Osoby, które tam nie były niech się nie wypowiadają bo nie mają pojęcia o czym piszą. konrad

No cóż, komentować chyba nie trzeba chamstwa i buractwa. Można by rzec, że to chyba rodzinne.


Cytat: Konrad
Aśka pisząc o tych górach pewnie myślisz że wzbiłaś się na wyżyny literackie szkoda tylko że na facebooku i na Radiatorze żadna z Was nie miała tak dużo do powiedzenia na swój temat i ofermy losu która ze mną pojechała w tak daleką podróż. Może należałoby najpierw napisać o tym jak się Piotrek spakował jak przygotował siebie i swój motocykl, o tym ile rzeczy zgubił jeszcze przed granicą w Terespolu i ile by zgubił gdybym go bacznie nie obserwował w lusterku a także o ciągłych usterkach i naprawach jego motocykla, które ja musiałem załatwiać podobnie jak i noclegi ale o tym i paru innych rzeczach (np.: o tym Jak skutecznie umyć sobie jaja w zlewie w którym się myje naczynia, albo o tym że na następną wyprawę musi sobie zabrać nianie i sprzątaczkę, Piotrek pewnie sam napisze w swojej książce pt: „Ocień Haraszo”.Skąd taki tytuł? A no stąd że wasz Piotruś Pan po dwóch miesiącach pobytu w Rosji i kolejnym w życiu wyjeździe do niej, do perfekcji opanował tylko te dwa słowa.
Lilka na facebooku mogłaś też napisać jak jeździ, zwłaszcza po szutrach, piachu, błocie, wodzie, glinie suchej i mokrej ( wystarczyło jedno zdanie : Piotrek jeździ tak jak ja, a jak ja jeżdżę to wiecie bo pokazałam w Maroku ). Chyba że tym od Dragstarów jeszcze nie mówiłaś. Mogłaś też napisać gdzie Twój PIOTRUŚ PAN był jak leżałaś odłogiem po dzwonie 3 dni sama w hotelu bez żadnego kontaktu z nim i kto inny jak nie Marta z Różą Ci poskładał ryja do kupy kiedy leżałaś rozdupcona w rowie i nie wiedziałaś co się z Tobą dzieje, albo czy chociaż Tobie i PANU powieka zadrżała jak się Marcie i Tomkowi zjebał motocykl w Maroko i poszła decyzja że jadą sami, wtedy jakoś nie oponowałaś ze się zostawia towarzyszy podróży samych itd.itp.
Chwalił się Piotrek dlaczego na zlocie w Tomsku jak to on ujął: „Niektórzy Rosjanie po wódce są nie mili”??? Dla mnie wszyscy byli mili ale ja nie pieprze głupot po wypiciu dwóch piw ani nie wylewam wódki którą mnie częstują. Także ciesz się że twojemu chłopu tylko delikatnie zwrócili uwagę a nie odprawili go z tulipanem na głowie. ( Tak na marginesie wspominał na lotnisku o tym jaki o[słowo niecenzuralne] ode mnie dostał za ten chlew który robił na noclegach?)


Do tych co napisali o podnoszeniu poprzeczki turystycznej:: może on podniósł poprzeczkę ale tylko w waszym gronie, ludzi którzy kupili motocykle żeby je macać, oglądać i pokazywać się na paradach i wszelkiej maści festynach ale nie dla mnie i takich gości co na wyprawowych motocyklach często z pasażerem pokonują duże dystanse i nie narzekają z byle powodu( Pozdrowienia dla Tomka, Junkersa i paru innych) którzy wiedzą że jak się jedzie w maju nad Bajkał to trzeba sobie kupić ciepły śpiwór a nie nowe wdzianko motocyklowe żeby czasem buriacki pasterz nie wyglądał w swoim futrze lepiej od niego.

Do tych co nie mogą się książki doczekać: Ja wiem że książkę to dzisiaj każdy głupek może napisać ale wartościową książkę to może napisać człowiek który był tam kilka razy (on wie o kim ja mówie bo czytał) i który przede wszystkim rozmawiał z ludźmi a nie tylko głupio przytakiwał w towarzystwie. Więc nie zapisujcie się w kolejce bo żadnej książki nie będzie a jeśli nawet to ja ją pierwszy przeczytam czy się to komuś podoba czy nie ( zrozumiecie to za jakiś czas )a ty droga Liliano możesz zredagować co najwyżej paragon na kasie fiskalnej.

Na koniec mojego pisania na tym forum:

14 lipca w garażu u Eugenii waszemu Piotrusiowi PANU powiedziałem wprost: Gdyby nie ja to zdechłbyś z brudu i głodu w butach jeszcze koło Moskwy. Może człowiek którego życiowe motto brzmi : „Za pieniądze można wszystko” zechce 8.09 szerzej szanownemu gronu objaśnić powyższe zdanie.

Jeszcze raz do Lilki i Aśki: obie dobrze wiecie że należy Wam się porządny liść na pysk od mojej żony i po pół ch...ja w dupę tym cwelom z tego forum co wysyłali obraźliwe mejle do mojej żony.

P.S

Nie piszcie mi że dostane od was warna, krawata i takie tam bo mi to wasze forum koło pióra lata. Musiałem się zarejestrować żeby pisać a teraz sam się stąd wynoszę. Regulaminu tez nie czytałem bo szkoda na to zwyczajnie czasu.
Jeszcze jedno:Dwóch znajomych chciałoby pojechać na Magadan i pytają czy mogliby przyjechać posłuchać mądrego słowa 8.09? Czy mogą się do Ciebie Lilka wprosić nie rejestrując na forum?

[size=16]

Ja uważam, że dość już tych wypocin. Obrażanie przy okazji sporej grupy ludzi, którzy nie mają z Tobą nic wspólnego, to więcej niż chamstwo.
Skoro włazisz z butami na czyjeś podwórko, to przynajmniej uszanuj regulamin. Swoim zachowaniem dałeś tylko dowód na to, że nie warto nawet czytać tego co piszesz, bo to wielki bełkot i wywalanie na światło dzienne spraw prywatnych.
Takie rzeczy załatwia się jak mężczyzna a nie jak user online. PSZEMAS
[/size]


Tego to już chyba nie da się wyrazić słowami  nie używając wulgaryzmów. No, cóż, po kimś kto pisze w taki sposób można spodziewać się wszystkiego, dlatego  jego postawa  na wyprawie mnie już nie dziwi. .
Szanowna Rosso, może odpowiesz na pytanie kolegi

Cytat: yapkovitz
chcialbym "koledze" Konradowi zadac pytanie prosto w twarz, dlaczego zostawil Piotrusia? :dumny:
a może  odpowie sam osobiście Konrad ?

Offline Pierro

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Karma: +0/-0
Odp: MotoMagadan V-VIII 2014
« Odpowiedź #119 dnia: Sierpnia 10, 2014, 07:46:41 pm »
Witam wszystkich!

Jeżeli jedziesz na  taką wyprawę słuchaj przyjaciół, którzy Ci doradzają i analizuj to jeśli możesz.
Ja straszne chciałem pojechać na  Magadan, sprawdzić swoje możliwości fizyczne i psychiczne więc nie przyjmowałem ostrzeżeń znajomych co do towarzysza podróży. Nie będę kolejny raz powtarzał , że ja nie zostawiłem go w potrzebie a on mnie zostawił itd i  uważa się za bohatera. Jego obraźliwe  słowa wobec mojej osoby dają świadectwo, że nie jest to kompan do podróży.
Nie popełniajcie tego błędu co ja. Wysłałem ten tekst do wszystkich  wspólnych znajomych, aby kiedyś  ZASTANOWILI się  jeśli będą musieli podjąć taką decyzję.

Życzę temu człowiekowi dużo wrażeń w podróżach motocyklowych, i niech mu chamstwo nie przysłania oczu bo kiedyś trafi na takiego ja on, przytrafi mu się coś złego i nikt mu nie pomoże, czego jemu i jego rodzinie nie życzę.

Pozdrowienia motocyklowe - Piotruś Pan.