29.05.2017 – /Ponoć jaki poniedziałek taki cały tydzień

/
Śliczny dzień aż się prosi żeby gdzieś przewietrzyć sprzęt.
Więc postanowiłem zaglądnąć do miejsca gdzie spektakularnie się wywaliłem. I tak tyłem polami przemknąłem do miejsca wstydu, a jak już tam się znalazłem to postanowiłem przyjrzeć się krzyżowi który się tam znajduje a dokładnie to Cmentarz wojenny z okresu I Wojny Światowej.
Potem na techniczną i gdzie … no cóż jest ładnie jest czas więc może … dawno nie było mnie na cegielni w Baszni – budynek jest już trochę stary ciekawi mnie w jakim jest stanie, to w lewo i naprzód.
Na tej cegielni czas staną wszystko wygląda jakby miało się zawalić ale działa nadal na przekór wszystkiemu.
Jak już byłem w Cegielni … to Koledzy pokazali mi fajne miejsce na Kopalni, przecież nie odpuszczę pojadę, ale zanim zabawa (ostatnim razem jak przejeżdżałem zauważyłem że na cmentarzu poprawiło się, stan nagrobków na Cmentarzu Ewangelickim), zatrzymałem się aby przyjrzeć się dokładnie.
Teraz trochę zabawy, a potem na spokojnie pozaglądałem po zakamarkach „placu zabaw”, jak można było zauważyć ktoś też nie dawno się tu bawił. Nachodzi mnie pewna ochota aby zmienić opony …
No cóż czas mija za trochę trzeba będzie jechać do pracy wiec … za Cegielnią jest droga, taki szybki łącznik z Borową Górą, pomyślałem że jeszcze przelecę do czerwonej Figury, a tu niespodzianka nowy asfalt więc przyśpieszam leci się super, ale radość krótka w połowie ciężki sprzęt, Leśnicy i jakieś zamieszanie, maszyny cały czas pracują asfalt niegotowy/ , więc rezygnuje i zawracam w stronę Młodowa.
Ale kontrola zegarka wskazuje że jeszcze mogę gdzieś skręcić, więc czemu nie, za Kościołem w lewo tam jest ładny zbiornik wodny, szkoda że nie wyszło im tam kąpielisko. Nawet ładnie utrzymane miejsce, potem jeszcze kilka chwil myszkowania pomiędzy drzewami i jak zwykle trafiam na głębszy piasek, nie cierpię piasku …. Dużo go nie było więc zbytnio się nie naszarpałem z motocyklem no i na dzisiaj koniec zabawy, trzeba do pracy …